Miesięczne archiwum: Październik 2018

Jesienny wianek na drzwi z chmielu i owoców głogu.

Pogoda w tym roku rozpieszczała nas – ogrodników J  przez bardzo długi czas. Wszystkie sezony były naprawdę piękne. Teraz jesień, chociaż straszy ostatnio wiatrem i ulewami, to na pewno jest u wszystkich kolorowa. Wszędzie jeszcze sporo owoców i kwiatów. Trzeba z tego ostatecznie skorzystać i  jeśli jest okazja, to ozdobić jesienią dom. 
Nie mogłam się powstrzymać. Mam dookoła dużo owocującego głogu i jabłonek rajskich,  znalazł się też długi ‘wąs’ owocującego chmielu. Chmiel – poza tym, że niesamowicie pachnie i działa uspokajająco, to świetnie nadaje się do dekoracji jesiennych czy zimowych. Jakoś tak kojarzy się dobrze …  

Potrzebne będą:
– metalowy podkład do zrobienia wianka;
– worek mchu;
– drut na szpulce oraz drut sztywny o długości około 20 cm;
 – jakieś śliczne jesienne dary z lasu, ogrodu i dzikich przydroży …
Zaczynamy od otulenia metalowego podkładu mchem. Wszystko owijamy drucikiem (na szpulce) mocno go zaciągając. Pracujemy od wewnątrz wianka do zewnątrz. Można również użyć podkładu słomianego, ja akurat miałam metalowy. 

Na przygotowany wianek układam ‘wąsy’ chmielu i mocuję je wbijając w wianek skobelki zrobione z zagiętego drutu. W ten sam sposób mocuję jabłuszka rajskie i gałązki głogu. Skobli po ukończeniu wianka nie będzie widać, więc nie ma co ich żałować. Chmiel i cała reszta muszą się dobrze trzymać:

Po pokryciu wianka chmielem zabieram się za gałązki z owocami głogu, rozkładam i (mocuję) je równomiernie po całym wianku. Uwaga ostre kolce 🙂 

Na końcu w 3 miejscach przymocowałam rajskie jabłuszka i efekt jet taki: 

Chyba nie ma nic lepszego niż taki naturalny wianek bez plastiku i w dodatku wszystko z ogrodu. Można użyć tylu różnych materiałów: zaschniętych główek nasiennych bylin czy innych roślin, owoców z krzewów takich jak róża dzika, trzmielina pospolita, jarząb czy kalina koralowa … są też oczywiście przeróżne odmiany jabłonek rajskich, ozdobna kukurydza, kolorowe papryczki, owoce i warzywa z ogrodu  oraz ‘wąsy’ bluszczu czy innych pnączy. 
Jeśli macie ochotę spróbować swoich sił przy robieniu cudnych wianków na Boże Narodzenie, to serdecznie zapraszam do wzięcia udziału w naszych warsztatach wiankowych. Więcej informacji znajdziecie TUTAJ

czytaj więcej

Świąteczne Warsztaty Wiankowe BOŻE NARODZENIE 2018

Zapraszamy serdecznie do naszego jesienno-zimowego ogrodu na WIANKOWE WARSZTATY ŚWIĄTECZNE pt:
“BOŻONARODZENIOWY WIANEK NA DRZWI LUB STÓŁ 
i inne dekoracje świąteczne wykonane
 z naturalnych materiałów”




daty:

24 listopada (sobota) 2018 godz. 12.00 – 15.30

warsztaty + lunch cena 290 zł/os

lub
25 listopada (niedziela) 2018 godz. 12.00 – 14.30

warsztaty  cena 250 zł/os

Jeśli chcecie nauczyć się robić piękne, naturalne wianki do udekorowania domu lub ogrodu to zapraszamy serdecznie na praktyczne warsztaty do nas – do Ogrodu Bellingham na Kaszubach. Przy  miłej, świątecznej atmosferze w jesienno-zimowym ogrodzie spotkamy się z ‘wiankową mistrzynią’ Hanią Smuczyńską (FLORA Nowa Karczma), która wprowadzi nas w świat zimowych dekoracji. Inspiracją będą oczywiście dary natury, które sami możemy znaleźć podczas spaceru w lesie, parku czy na łące. Dziel z nami ten cudowny dzień, który na pewno będzie niezapomnianym przeżyciem dla każdego miłośnika przyrody i piękna.

w cenę wliczone są:


– wszystkie materiały potrzebne do wykonania wianka o średnicy 30 cm;

– w sobotę 24-go listopada poczęstunek w postaci aromatycznej herbaty/kawy i domowego ciasta ‘na dzień dobry’ oraz ekologicznego lunchu przygotowanego z naszych oraz lokalnych produktów;

– w niedzielę 25-go listopada poczęstunek w postaci aromatycznej herbaty/kawy oraz domowego ciasta;

– przesuper atmosfera i niepowtarzalne klimaty naszego ogrodu …

…    i wianki oczywiście zabieramy do domu 🙂
o g r a n i c z o n a    l i c z b a   m i e j s c

PROGRAM WARSZTATÓW:
* Prezentacja oraz pomysły wykonania dekoracji świątecznych (z wykorzystaniem naturalnych materiałów) do wnętrz – np. na stół, na kominek i na zewnątrz. Poczęstunek.

* Własnoręczne wykonanie wianka (pod okiem i według wskazówek Hani), którym można będzie udekorować drzwi lub stół – również w postaci wianka adwentowego.

* W sobotę lunch.

INFORMACJE PRAKTYCZNE:
* Jak zapisać się na warsztaty?
1. Wyślij emaila na adres biuro@angielskieogrody.com celem dokonania rezerwacji. 
Zaznacz dla ilu osób.
2. Wyślemy Ci odpowiedź czy są wolne miejsca oraz regulamin do akceptacji. 
Wpiszemy Cię na listę uczestników.
3. Wpłać 250zł lub 290zł za osobę za warsztaty na podane w mailu konto.
4. Otrzymasz potwierdzenie wpłaty oraz udziału w warsztatach.
5. Przyjedź na warsztaty i przeżywaj z nami ten piękny przedświąteczny czas 😉

* Jak nas znaleźć?
Adres:
ul. Zamkowa 2a
83-322 Zgorzałe
woj. pomorskie

wpiszcie w Google Maps ‘Ogród Kasi i Andrew Bellingham’

Nasz ogród znajduje się wśród lasów Kaszubskiego Parku Krajobrazowego rozpościerających się pomiędzy wioskami Gołubie Kaszubskie oraz Zgorzałe. Od Trójmiasta dzieli nas 1 godzina drogi samochodem, a od Kościerzyny czy Kartuz zaledwie 20 minut. Dokładnie jesteśmy TUTAJ

Zapraszamy 🙂

czytaj więcej

Pikantny sos śliwkowy

Śliwki w tym roku znowu obrodziły. Co prawda nie u mnie (mam jeszcze młode drzewa) ale u sąsiadów 😉 Podejrzewam, że są też dosyć tanie na rynku. Warto z nich coś przyrządzić 🙂 Jeżeli niekoniecznie przepadacie za powidłami czy dżemami proponuję wersję “na ostro”. Do czego? Do grilla, do pizzy, do zapiekanek, do placków ziemniaczanych… Serio! Śliwki świetnie smakują w wersji wytrawnej! Możesz też zerknąć TUTAJ jak przygotować śliwki w occie 🙂 Składniki na pikantny sos śliwkowy 3 kg śliwek 3 cebule 5 ząbków czosnku 2 łyżeczki cukru 3 łyżki octu balsamicznego 0,5 łyżeczki chili (można łyżeczkę jeżeli lubicie bardzo ostro 😉 ) 1 łyżka soli (najlepiej posolić “do smaku”) 1 łyżeczka kolendry 8-10 goździków 1 łyżeczka cynamonu Sposób przygotowania Śliwki oczywiście myjemy, oddzielamy pestki, wrzucamy do garnka i dusimy zwyczajnie jak na powidła. Ja najpierw zgniotłam je lekko, aby wypuściły sok, gdyż nie chciałam dolewać wody i nie chciałam też, żeby się przypaliły. Zagotowujemy je a następnie zmniejszamy moc grzania (albo płomień) i smażymy minimum godzinę. Po tym czasie odstawiamy do wystygnięcia. Następnego dnia (albo po upływie kilku/kilkunastu godzin) znowu zaczynamy je smażyć. Smażymy kolejną godzinę (albo dłużej jeżeli mamy czas) i znów odstawiamy do wystygnięcia. Po kolejnym przestudzeniu widzimy, że nasze śliwki robią się przyjemnie gęste i powoli zamieniają się w sos. Odparowała z nich znaczna część wody. Do kolejnego smażenia dodajemy przyprawy: cukier, sól chili, ocet balsamiczny, cynamon. Ziarenka kolendry i goździki rozcieramy najpierw w moździerzu albo tłuczemy przez ścierkę (zakładam, że nie każdy ma moździerz – ja nie mam) i dopiero w takiej formie dodajemy je do sosu. Smażymy znów przez minimum godzinę. Cebulę pokrojoną w kostkę (albo ćwierćkrążki) podsmażamy na niewielkiej ilości oleju razem z czosnkiem przeciśniętym przez praskę. Zrumienioną cebulę dodajemy do sosu. Teraz jeszcze doprawiamy do smaku solą, cukrem, ew. pieprzem. W zasadzie sos jest gotowy, ale ja proponuję go jeszcze zblendować. Całość dobrze jest jeszcze zagotować i gorący sos śliwkowy wkładać do słoików. Już nie trzeba pasteryzować, słoiki z gorącym sosem powinny się zawekować 🙂 Jeżeli jeszcze uda Wam się zdobyć gdzieś śliwki polecam wypróbować 🙂

Artykuł Pikantny sos śliwkowy pochodzi z serwisu U Leonardy.

czytaj więcej

Kalendarz ogrodnika – październik

Długie wieczory, trzaskający w kominku ogień, poranne mgły… Mamy jesień. Pamiętajmy, że jesień jest piękna, kolorowa i chociaż często już nie jest ciepło, to takie ilości ciepłych barw dookoła potrafią wlać trochę optymizmu do nawet najbardziej antyjesiennie nastawionych osób. A jeżeli jeszcze pojawią się ciepłe dni chwytajmy je niczym nitki babiego lata i korzystajmy z nich całymi garściami. Październik to czas  porządków w ogrodach, na rabatach, przygotowań do zimy i wiosny. Co robimy teraz wśród naszych roślin czyli jak wygląda kalendarz ogrodnika na październik? Sadzimy cebule wiosennych roślin: tulipanów, czosnków ozdobnych, irysów, szafirków. Możemy to robić dopóki ziemia nie zamarznie. Mnie zdarzyło się nawet sadzić cebule w grudniu i też zakwitły! Sadzimy róże z gołym korzeniem. Teraz, jesienią w szkółkach jest większy wybór odmian tych róż. Wiadomo, że przez zimę nikt nie wyprodukuje nowych sadzonek więc wiosną sprzedawane są tylko te, które nie zostały sprzedane jesienią. Ja sadziłam swoje róże zarówno jesienią (z gołym korzeniem) jak i wiosną (z gołym korzeniem i doniczkowe) wszystkie mi się przyjmowały bez problemu, ale ze względu na ten wybór polecam jesienny termin. Po pierwszych przymrozkach (których nie mieliśmy w tym roku we wrześniu) wykopujemy bulwy i cebule roślin nie zimujących w gruncie (dalie, kanny, mieczyki) Pamiętajmy o sprzątaniu liści z trawnika. Zalegające, zwłaszcza duże liście (katalpy, klonu) blokują dostęp powietrza do trawy i wiosną możemy mieć więcej pracy z doprowadzeniem trawnika do pięknego wyglądu. Najprostszym sposobem usunięcia liści z trawnika jest zebranie ich kosiarką. Ustawiamy kosiarkę na najwyższy poziom i “kosimy” trawnik z liści, które rozdrobnione możemy dołożyć do kompostownika. Nie proponuje natomiast usuwania liści z rabat. Stanowią one naturalną ochronę korzeni roślin przed zimnem. Nie wiem jak będzie z ilością deszczu w tym miesiącu, gdyby były okresy suszy pamiętajmy o podlewaniu roślin zimozielonych, muszą one być odpowiednio nawodnione przed nadejściem mrozów. Nadal możemy dzielić i sadzić byliny. Ja pod koniec października rozmnażałam kilka lat temu żurawki, świetnie rosną do dziś.  Usuwamy nieatrakcyjnie wyglądające, przekwitnięte oraz zważone pierwszymi przymrozkami rośliny. Jeżeli nie zmieniliśmy dekoracji w donicach na jesienne, można jeszcze to zrobić. Rośliny odporne na niskie temperatury (wrzosy, trawy) długo będą atrakcyjnie wyglądać w naszych donicach. Musimy już sprzątnąć wrażliwe rośliny tarasowe, które chcemy przezimować (fuksje, pelargonie, wrażliwe trawy). Ścinamy pędy o połowę i przechowujemy w widnych pomieszczeniach w temp. powyżej 5 stopni. AKTUALIZACJA 1.10.2017 Tegoroczny wrzesień był bardzo deszczowy. Sprzyjało to rozwojowi grzybów. I to nie tylko tych w lasach, gdzie wysyp “prawdziwków” był tak duży, że najstarsi grzybiarze nie pamiętają 😉 ale też niestety grzybów na roślinach. Wiele z nich (roślin) jest zaatakowanych przez mączniaka czy inne choroby grzybowe. Początek października to jeszcze dobry czas, by popryskać je środkiem przeciwgrzybiczym. Jeżeli tylko pogoda jest bezdeszczowa wykonajmy ten zabieg, jeżeli nie udało się tego zrobić do końca września (bo najlepiej oprysk wykonać właśnie do końca września – ale co zrobić, jak cały wrzesień padało?) Na koniec październikowe przysłowia: Gdy październik mroźny, to nie będzie styczeń groźny . Gdy w październiku ciepło chadza, w lutym mrozy naprowadza. Kiedy październik śnieżny i chłodny, to styczeń zwykle łagodny. Gdy październik z wodami, grudzień z wiatrami. Gdy październik mokro trzyma, zwykle potem ostra zima. Październik ciepły, będzie luty skrzepły.

Artykuł Kalendarz ogrodnika – październik pochodzi z serwisu U Leonardy.

czytaj więcej