Miesięczne archiwum: marzec 2020

Ogród przydomowy – od czego zacząć planowanie?

Chcesz stworzyć ogród przydomowy? Kupujesz działkę i budujesz na niej kwaterę, albo wybierasz stary dom z ogrodem? W dzisiejszym artykule podpowiadam jak zacząć realizować marzenie o własnej zielonej przestrzeni, w dwóch scenariuszach.

W wiadomościach prywatnych często otrzymuję pytanie, w jaki sposób zacząć uprawę ogrodu. Postanowiłam moje odpowiedzi złożyć w całość i napisać wyczerpujący artykuł. Nie da się wyjaśnić tego tematu jednym zdaniem, bo wszytko zależy okoliczności.

KUPNO DZIAŁKI, BUDOWA DOMU I TWORZENIE OGRODU

Kupujesz działkę, na której stawiasz dom i chcesz urządzić piękny ogród. Masz dwa wyjścia. Możesz zrobić to samemu (poniżej podpowiadam jak się za to zabrać), albo zamówić projekt u architekta krajobrazu. Jak zrobiła to Kasia z Speckled Fawn. Tworząc taki plan nie musisz od razu zamawiać ekipy, która Ci zasadzi rośliny. Możesz samodzielnie stworzyć swój ogród na podstawie projektu. O szczegóły wypytałam Kasię.

– Kupno działki, budowa domu to ogromne koszty. Skąd pomysł na wynajęcie architekta krajobrazu do zaplanowania przestrzeni ogrodu?
Ogród był dla mnie zawsze bardzo istotnym elementem w moim wyobrażeniu tego “idealnego miejsca do życia”. Długo byłam przekonana, że stopniowo będę obmyślać i obsadzać kolejne miejsca wokół domu. Zdanie zmieniłam kiedy, po zasadzeniu kilku pierwszych roślin, przekonałam się jak ciężkie mamy na naszej działce warunki glebowe. Rośliny, które teoretycznie powinny sobie radzić, wegetowały zamiast bujnie rosnąć. Wtedy właśnie pomyślałam, że przydałby się ktoś kto dobierze rośliny tak, żeby na pewno dały u nas radę, podpowie i stworzy ogólny zamysł ogrodu. Potraktowaliśmy to właściwie jako oszczędność pieniędzy – to, co wydałabym na rośliny, które pewnie i tak w większości by nie przetrwały, zainwestowaliśmy w projekt.

– Miałaś jakieś wizje jak powinien być zaprojektowany Twój ogród?

Tak, miałam kilka głównych punktów, które mój ogród miałby spełniać. Chciałam, żeby wokół domu był bardziej formalny i stylem nawiązywał do ogrodów dworkowych i angielskich, a dalej domu stawał się bardziej naturalistyczny. Chciałam ścieżynki w gąszczu i ukryte w różnych miejscach urocze zakątki gdzie można przysiąść. Mąż chciał przy stawie dużą altanę i warzywnik gdzieś niedaleko domu.

– Przedstawisz pokrótce jak wyglądał etap projektowania ogrodu?

Kiedy wiedziałam już, że z naszą projektantką nadajemy na tych samych falach i dobrze się rozumiemy co do ogólnego zamysłu, przyjechała na naszą działkę, żeby zobaczyć ją na żywo. Sprawdziła co rośnie dziko w okolicy i na działce, omówiła wstępny zarys i położyła na stole stos książek z najróżniejszymi gatunkami roślin. Oglądaliśmy je z mężem zaznaczając jakie rośliny i kolorystyka nam się podobają.
Później nastąpił dłuższy etap czekania na gotowy projekt. W tym czasie projektantka przesyłała nam mailowo wizualizacje kolejnych fragmentów ogrodu. Pojawiło się tez kilka zmian, które postanowiliśmy wprowadzić (jak np. inne ustawienie garażu czy zmiana miejsca altany).
Po dwóch miesiącach otrzymaliśmy gotowy projekt, który składał się z obszernej książki, dużych map technicznych i spisu roślin.

Projekt ogrodu Kasi, autorki bloga Speckled Fawn

– Czy ogród został podzielony na strefy i każdy znajdzie w miejsce dla siebie?
Ogród został podzielony na pięć głównych stref – ogród formalny wokół domu, warzywnik, park z wysokimi drzewami, ogród naturalistyczny (preriowy) za stawem i część “folwarczną” gdzie w odleglejszej przyszłości chcielibyśmy mieć alpaki i domek z pokojami na wynajem 🙂

Projekt ogrodu Kasi, autorki bloga Speckled Fawn

– Jesteś zadowolona z efektu końcowego?

Jestem z tego projektu bardzo zadowolona. Projektantka namówiła nas na pewne elementy, o których wcześniej nie myślałam (np. ogród preriowy) i po obejrzeniu wizualizacji przyznałam jej rację – to będzie świetnie wyglądać.

Projekt ogrodu Kasi, autorki bloga Speckled Fawn

– A jak oceniasz współpracę z projektantem ogrodu?
Przypuszczam, że wszystko zależy od projektanta, którego wybierzemy. Wydaje mi się, że bez tego poczucia, że się rozumiemy można być mocno zawiedzionym współpracą. Ja na naszą projektantkę trafiłam przypadkowo na Instagramie, ale po przeczytaniu kilku postów na jej blogu już wiedziałam, że bardzo chciałabym, żeby to właśnie ona zajęła się naszym ogrodem. Również przy spotkaniu na żywo od razu złapałyśmy wspólny język i tak już do samego końca współpraca układała się świetnie. Nawet teraz jesteśmy w kontakcie i możemy śmiało pisać w razie jakichkolwiek pytań.
– Kiedy i od czego zaczniesz realizować założenia projektu ogrodu?

Bardzo chciałam już tej wiosny zasadzić część parkową – 7 dużych drzew (ok. 5metrowych), ale musimy to odłożyć na jesień lub przyszłą wiosnę. W każdym razie to na pewno będzie pierwsza strefa, którą chciałabym obsadzić. Następne w kolejności będą rabaty przed domem i te wokół tarasu za domem.

– Zapytałabym Ciebie jeszcze o koszt takiego projektu.
Wydaje mi się, że nasz projekt to prawdziwa okazja cenowa 🙂 Trzeba wziąć pod uwagę region, w którym mieszkamy i stopień szczegółowości jaki ustalimy z projektantem. Nasz projekt kosztował 4500zł za 60arowy ogród. Ale trzeba zwrócić uwagę, że szczegółowy plan rabat mamy tylko na trzy ustalone wspólnie miejsca. W pozostałych będziemy kierować się wizualizacjami. Gdybyśmy chcieli mieć plan każdej rabaty na całym terenie koszt byłby dużo wyższy.

– Dziękuję za rozmowę.

Kasia jest zadowolona ze stworzenia projektu ogrodu przez projektanta. I faktycznie, jeśli ktoś ma problem z zagospodarowaniem tak dużej przestrzeni (bo to wcale nie taka prosta sprawa) to ta opcja jest dla niego. Nie traci się przy tym pieniędzy na źle dobrane rośliny oraz czasu na obmyślanie jakie elementy powinny się w nim znajdować. A u nas to zajęło lata. Nim doszliśmy do takiego etapu, że wiemy, co chcemy i co się u nas sprawdzi, wypróbowaliśmy masę rozwiązań. Natomiast projektant ogrodu ma już nabyte doświadczenie, wie co będzie dobrze wyglądać i czy się sprawdzi w danym miejscu.

KUPNO STAREGO DOMU Z OGRODEM

A teraz opcja druga. Kupujesz stary dom z ogrodem. Być może i zarośniętym, ale kto powiedział, że będzie łatwo? 😉 Pierwszy krok powinien zacząć się od oczyszczenia terenu, a drugi to inwentaryzacja. Sprawdź stan roślin i spisz wszystkie uwagi. Stare ogrody mają ogromny plus, rosną w nich duże okazy, które stanowią bazę. Na ich podstawie możesz zaobserwować jakie warunki panują na tym terenie. Musisz być świadom, że kupując dom ze starym ogrodem podejmujesz wyzwanie, stajesz się odpowiedzialnym za wszystkie rośliny i stworzenia w nim mieszkające. Nim cokolwiek usuniesz, pomyśl bardzo dokładnie. Wyrośnięte i dające dużo cienia iglaki można przyciąć lub prześwietlić od spodu. Duże byliny można podzielić, a krzewy, za którymi nie przepadasz – oddać na OLX. Przy dokonywaniu tak dużych zmian, obserwuj ogród przez dłuższy czas, bo rośliny źle wyglądające wiosną mogą dać popis jesienią. Przed Tobą ciężka praca, ale dająca ogromną satysfakcję.

JAK SAMODZIELNIE ZAPLANOWAĆ OGRÓD PRZYDOMOWY?

Jedno musisz zaakceptować, ogród nigdy nie będzie skończony. On nie jest miejscem, a podróżą. Do tematu uprawy ogrodu podejdź na chłodno, być może nie uda Ci się zrobić w jednym sezonie wszystkiego o czym marzysz, prace należy rozłożyć na lata. W tym czasie może zmienić się Twoje upodobanie, możesz zdobyć większe doświadczenie, albo może zabraknąć Ci funduszy. Miej wizję ogrodu, ale jego stworzenie nie powinno być celem samym w sobie. Oto kilka rad, które warto wziąć pod uwagę, planując ogród przydomowy:

1. Uzgodnij z domownikami o czym marzą tak, by każdy miał w ogrodzie własną przestrzeń, np. plac zabaw, warzywnik, sad, zielnik, rabaty kwiatowe, boisko, grill lub ognisko. My z mężem siadamy na ławce w ogrodzie i marzymy. Każde z nas mówi co chciałoby tu mieć i od słowa do słowa coś ustalamy. Gdy mamy większy pieniądz – realizujemy.
2. Sprawdź nasłonecznienie o różnych porach dnia i roku oraz glebę. Rabaty kwiatowe tworzy się w zależności od podłoża. Przy suchym terenie wybiera się rośliny preriowe, przy gliniastym lubiące wilgoć. Natomiast do uprawy warzyw ziemia nie powinna być ani zbyt lekka, ani za zbita.
3. Wyznacz strefy. Warzywnik powinien być zaplanowany w najbardziej słonecznym miejscu, w południowej części ogrodu. Mój wynosi jakieś 70m2 i rosną w nim truskawki, jeżyny i warzywa wieloletnie, jak szczaw, czy szparagi. Ten metraż mi wystarcza i jest na moje możliwości. Przy natłoku obowiązków nie planuj ogromnego warzywnika, bo możesz go nie ogarnąć. Ogród powinien dawać radość, a nie przygnębienie i frustrację. W miarę upływu lat i doświadczenia zawsze możesz powiększyć ten obszar. Oprócz warzywnika w moim ogrodzie znajduje się przedogródek, minisad, zielnik, taras z patio oraz różnego rodzaju rabaty kwiatowe, wymieszane z iglakami. W planach jest plac zabaw dla dziecka, szklarnia i domek ogrodnika.
4. Zaplanuj nasadzenia. Inspiruj się zdjęciami w internecie lub książkach, dowiaduj się jakie rośliny do siebie pasują. W pierwszej kolejności postaw na drzewa i krzewy owocowe oraz ozdobne. One rosną najwolniej, a wypełnią przestrzeń. Z czasem dokupisz byliny, wymienisz się, otrzymasz. Wybieraj malutkie okazy, które urosną w ciągu dwóch lat. Na zakupach nie idź na żywioł, a z dokładnie zaplanowaną listą. Dzięki temu nie kupisz pierdyliard roślin, których nie będziesz wiedzieć gdzie zasadzić. Najlepszy efekt rabat uzyska się, sadząc kwiaty w grupach, np. po 3-5 bylin z jednego gatunku. Kolory też powinny współgrać (zainteresuj się kołem barw). Ogród powinien pasować do budynku, rośliny egzotyczne nijak się mają do wiejskiego domu 😉 Ostatnio jest nawet moda na rezygnację z ogromnej ilości iglaków na rzecz rodzimych gatunków. Kiedyś nawet mówiono, że w wiejskich ogródkach nie powinno sadzić się drzew iglastych, bo ich miejsce jest w lasach. A może zaciekawi Cię temat dawnej roślinności w Twojej miejscowości? Takie gatunki są odporniejsze na choroby i szkodniki oraz niekorzystne warunki środowiskowe.
5. Zbuduj kompostownik. Bez niego ogród nie powinien istnieć. Skoszona trawa, gałązki, liście, resztki roślinne, chwasty bez nasion, resztki kuchenne to wszystko dzięki dżdżownicom da drogocenny nawóz. To, co wyszło z ogrodu, wróci do niego w postaci kompostu.

6. Zadbaj o nawodnienie. Dla roślin najlepsza będzie deszczówka zbierana w ogromnych pojemnikach, lub beczkach, jak u mnie. A jeśli masz studnię to już Ci zazdroszczę. Dzięki niej możesz zainstalować sobie automatyczne nawodnienie, za pomocą pompy. Na wszelki wypadek niedaleko warzywnika powinien znajdować się kranik do bieżącej wody, bo odstanej może braknąć, a w trakcie suszy warzywa należy podlewać.
7. Zadbaj o odwodnienie działki. Do zeszłego roku z tyłu domu, gdzie znajduje się warzywnik, nie było odwodnienia. W trakcie dużego deszczu na tym obszarze długo stała woda. Parę lat temu pojawiły się w tym miejscu beczki na deszczówkę, z których zostały poprowadzone podziemne rury do dalszych części działki. Potem Mąż zrobił odwodnienie na całej długości zamakającego terenu, dzięki czemu zabezpieczony jest dom, warzywnik i rośliny rosnące w tym miejscu.
8. Budowle ogrodowe. Wykonanie budowli ogrodowych w pierwszych latach uprawy ogrodu jest świetnym posunięciem. Dzięki temu przestrzeń zaczyna się wypełniać, dzieląc się na strefy. Poza tym może dawać zadaszenie i wprowadzać klimat. My wykonujemy takie rzeczy samodzielnie, ze względu na koszty, ale też nasze upodobania. Kwota materiałów jest naprawdę wysoka i dlatego rozkładamy takie projekty na lata. Jeśli szukasz tanich sposobów do ogrodu to zapraszam Cię do mojej grupy na Facebooku Ogród za grosze, w której uczestnicy dzielą się swoimi pomysłami na zagospodarowanie przestrzeni. Mi przypadł do gustu pewien patent. Zamiast kupna drogiego drewna do budowy huśtawki można kupić drewniane stemple, dosłownie za grosze.
Gdybym ponownie zaczynała przygodę z naszym ogrodem, przejętym po teściach, najpierw zaczęłabym od dosadzenia drzewek i krzewów owocowych oraz zajęłabym się warzywnikiem, bo to szybko się zwróci. Przemyślałabym porządnie sprawę przedogródka. Inne rabaty kwiatowe zostawiłabym na przyszłe lata. Nie wszystko naraz. Zakupiłabym też zestaw mebli i markizę na taras.

czytaj więcej

Brzoza – właściwości magiczne i lecznicze

Jest symbolem mądrości, wiosny, odradzania życia, wieczności, nadziei. Brzoza to piękne drzewo o właściwościach leczniczych. Warto mieć przynajmniej jedną w ogrodzie.

Brzozy i narcyzy

Ma charakterystyczną, białą korę. W ogrodach sadzi się zwykle odmiany szczepione na pniu, np. typu płaczącego. Dzięki temu drzewka zawsze są nieduże.

Cytaty poniżej o brzozach pochodzą ze starych książek (pisownia oryginalna).😎

Liście brzozowe

Współcześnie najcenniejszy surowiec zielarski z brzozy to młode liście. Używane są w chorobach układu moczowego oraz na reumatyzm. Liście brzozowy to także popularny składnik w kosmetykach, np. do włosów i na problemy z łuszczycą.

Młode liście brzozowe stosowano przez wieki na świerzb. Należało je ugotować, a następnie umyć się tym wywarem. Używano go także na rany po szkorbucie. Z kory brzozy zaś przygotowywano ludowe leki na gorączkę. To rady z książki „Zielnik czarodziejski to jest zbiór przesądów o roślinach” Józefa Rostafińskiego z 1893 roku.

Liście brzozowe były niezbędne w spiżarniach. Przed wiekami uprawa cytryn oraz pomarańczy była w Polsce bardziej popularna niż obecnie. Oczywiście nie trzymano ich na parapetach lecz w oranżeriach.

Owoce cytryn i pomarańczy przechowywano w koszach i skrzyniach wyściełanych liśćmi brzozowymi. Dłużej się nie psuły.

Rózgi brzozowe

Rozgi brzozowe w wodę wstawione, pod czas letnich upałow chłod w pokoiu czynią, a nade wszystko są lekarstwem na dzieci swawolne, nieposłuszne, i do powinności swoich leniwe” – to informacja z dzieła „O roślinach, ich trzymaniu, rozmnażaniu i zażyciu” Krzysztofa Kluka z 1778 roku.

W przypadku dzieci nie chodziło o ich bicie „za karę”. To było omiatanie, otrzepywanie na skórze, tak jak do dziś robi się to w saunach fińskich oraz baniach rosyjskich.

Świeżym gałązkom brzozowym przypisywano moc uzdrawiania duchowego oraz uodparniania na przeziębienia. We współczesnych saunach próbuje się czasem zastąpić gałązki brzozowe, np. dębowymi czy eukaliptusowymi. Ale to już nie to.😊 Ponoć najlepsze są gałązki brzozowe cięte w czerwcu. Z sauny wychodzi się „odnowionym”.

Brzoza szczepiona na pniu.

Sok brzozowy

Z wyglądu przypomina wodę. W smaku jest od neutralnego do lekko kwaskowatego.
Sok brzozowy pobierany jest z brzóz wczesną wiosną, przez nawiercenie pnia. 

Od wieków spierano się, czy lepszy jest sok brzozowy z dolnej części pnia, czy też z górnej. Piłam sok brzozowy tylko z dolnej części pnia – jest prawie bez smaku i zapachu.

Sok brzozowy z górnej części brzozowego pnia jest gęściejszy, ale i kwaśniejszy – taki zapis znalazłam w książce „Wybór roślin krajowych dla okazania skutków lekarskich ku użytkowi domowemu” J.Dziarkowskiego z 1806 roku.

W XVIII wieku z soku brzóz oraz cytryn robiono wina musujące – ponoć nie do odróżnienia od francuskich. Wyrabiano też z niego znakomity ocet. Pisał o tym słynny polski botanik ks. Krzysztof Kluk w książce „„O roślinach, ich trzymaniu, rozmnażaniu i zażyciu” z 1778 roku.

Od dawien dawna sokowi brzozowemu przypisywano właściwości lecznicze.

W medycynie ludowej sok brzozowy stosowano na nerki, szkorbut, pasożyty przewodu pokarmowego. Dodawano do piwa i pito tak, jak dziś pijemy wodę mineralną.

Aby przechować sok brzozowy dłużej, wlewano go do garnków i zalewano oliwą. Oliwa wypływała na powierzchnię soku i tworzyła warstwę ochronną przed grzybami i bakteriami. Dzięki temu sok brzozowy się nie psuł.

Inny dawny sposób konserwacji soku brzozowego to kadzenie siarką i gotowanie.

Kora brzozy

Na uroki i czary

Gdy na konia ktoś rzucił urok, np. z zazdrości, trzeba go było okadzić dymem:

„[…] okurzyć go korą brzozową, mirą, kadzidłem i białym krowieńcem” – radził Jakub Kazimierz Haur w książce „Skład abo skarbiec znakomitych sekretow oekonomiey ziemianskiey” z 1693 roku.
Podobną moc miało omiatanie gałązkami brzozowymi.

Symbol życia

Brzoza od wieków jest symbolem pamięci, odradzania życia, nadziei, wieczności. Dawniej sadzono ją m.in. na grobach, ale tylko mężczyzn, którzy albo odeszli w sile wieku, albo polegli na wojnach.

O innych roślinach symbolach sadzonych na cmentarzach CZYTAJ TUTAJ

Warto wiedzieć

  • Z drewna brzozowego przez wieki robiono trzonki noży i elementy strzelb. Korzenie brzozy były poszukiwanym materiałem na tabakierki. 
  • Drewno brzozy to także surowiec do wyrobu dziegciu – składnika m.in. kosmetyków antyłupieżowych. 
  • Dawniej dziegieć brzozowy umiano wyrabiać bez ścinania brzozy: 

Brzozowe lasy naymuią dziegciarze na dziegieć, obdzierając korę bez naruszenia miazgi, a tym samym bez szkody rosnącego drzewa” – zanotował ks. Krzysztof Kluk w książce „„O roślinach, ich trzymaniu, rozmnażaniu i zażyciu” z 1778 roku.

czytaj więcej

Dlaczego warto zatrudnić ogrodnika

Dlaczego warto zatrudnić ogrodnika? Czy stać mnie taki wydatek? Czy zatrudnienie ogrodnika to zbędny luksus lub fanaberia? Takie i inne pytania zadaje sobie wiele osób, które stoją przed dylematem zapłacić specjaliście za pracę czy jednak zrobić samemu wszystkie niezbędne prace ogrodnicze. Ogrodnik – lekarz specjalista roślin Ponieważ sam osobiście nie znam się na hydraulice czy elektryce zatrudniam fachowca, aby wykonał za mnie pracę. Nie znam się też na pediatrii, dlatego z dziećmi poszedłbym, gdybym je miał z pewnością do lekarza specjalisty. Ogrodnik to trochę lub nawet bardzo – lekarz specjalista chorób roślin. Dla większości z Nas ogrody, tarasy czy balkony, a nawet przestrzeń biurowa i mieszkalna stała się bardzo ważna. To już nie tylko trawniki i kilka doniczek. W chwili obecnej dostępność do nowych wspaniałych roślin sprawia, że chcemy otaczać się pięknem natury cały czas. Wiedza i doświadczenie Wiedza i doświadczenie to jeden z powodów, dla których warto zatrudnić ogrodnika. Odpowiedni człowiek w odpowiednim ogrodzie może sprawić cuda. Przecież nie wszystkie nasze ogrody są okazem zdrowia i urody. W wyniku zaniedbań, niedopatrzenia, braku czasu lub właśnie fachowej wiedzy nasze rośliny bardzo cierpią. Wtedy dopiero do pomocy wzywany jest ogrodnik. Często już zbyt późno, by można było coś zrobić. Wtedy należy już liczyć się z dodatkowymi wydatkami. nowe nasadzenia, wymiana roślin, a wystarczyło skorzystać z fachowej pomocy ogrodnika. Każdy jest specjalistą w każdej dziedzinie Panuje taka przypadłość w naszym świecie, że każdy jest specjalistą w każdej dziedzinie. Przecież wystarczy przeczytać parę porad w internecie, zapisać się do grupy porad ogrodniczych i jakiegoś forum  i już wszystko wiemy. Niestety życie nie jest takie proste. Dlaczego mam zatrudniać ogrodnika – przecież mogę zrobić sam wszystko, przecież przeczytałem o tym. Po co mi specjalista? Takie panuje przeświadczenie wśród wielu posiadaczy ogrodów. Ciekawe jest to, że nikt nie podejmuje takiej dyskusji, jeśli chodzi o wybór fryzjera, lekarza czy mechanika samochodowego. Więc dlaczego zastanawiamy się nad zatrudnieniem ogrodnika? Co daje zatrudnienie ogrodnika? Zatrudnienie ogrodnika daje nam więcej czasu na własne życie. Wolne chwile możesz spędzić w już wypielęgnowanym ogrodzie czy na tarasie. Nie musisz poświęcać godzin na przycinanie, odchwaszczanie, nawożenie, koszenie, opryskiwanie i wiele innych prac ogrodniczych. Ponieważ Ogrodnik zdejmuje z twojej głowy obowiązek pamiętania o zakupie odpowiednich nawozów do trawy, kwiatów, iglaków, pelargonii, surfinii. To właśnie on będzie pamiętał o wszystkich potrzebnych ogrodniczych terminach, przycinaniu hortensji, tuj, drzewek owocowych. Ogrodnik zapewni kompleksową opiekę przez cały rok. Będzie pamiętał o zabezpieczaniu roślin na zimę czy dosypaniu kory na rabaty po pieleniu. Tobie zostaje już tylko delektowanie się czasem spędzonym w zadbanym pięknym ogrodzie. Bilans zysków i strat Dlaczego warto zatrudnić ogrodnika to proste ponieważ zyski z tego tytułu są naprawdę duże. Zatrudniając ogrodnika zyskujesz piękny zadbany ogród bez potrzeby zajmowania się nim. Ponieważ czas, który musiałbyś poświecić na pielenie, przycinanie, możesz spokojnie przeznaczyć na relaks z przyjaciółmi i rodziną. Nie musisz biegać po centrach ogrodniczych szukając odpowiedniego nawozu, nasion czy nowych roślin. Zyskujesz Porady ogrodnicze na bieżąco oraz możliwość darmowej konsultacji. Oczywiście sezonową wymianę roślin, uzupełnianie braków i ubytków na bieżąco.  Nawożenie trawników i wszystkich roślin w odpowiednim czasie. Pielęgnację podjazdu, usuwanie z niego na bieżąco mchu. Formowanie żywopłotów. Wprowadzanie nowych roślin do ogrodu. Po zbilansowaniu wszystkiego strat w tym wszystkim nie widzę, same zyski. Jedynie zostaje zapłacenie rachunku za wykonaną pracę. Jednak to nadal zysk dla zleceniodawcy: czasu, radości z pięknego ogrodu możliwości relaksu. Dla ogrodnika zysk w postaci satysfakcji z dobrze wykonanej pracy i pensji wpływającej na konto. Jeśli szukacie dodatkowych porad ogrodniczych zapraszam wszystkich na swój FB. W grupie ogrody, balkony tarasy znajdziecie społeczność, która wymienia się doświadczeniami.

Artykuł Dlaczego warto zatrudnić ogrodnika pochodzi z serwisu W Ogrodzie. Wojciech Wardecki.

czytaj więcej
Autor: | Data: 6 marca 2020 | Odsłon: 0

Drzewa ozdobne do ogrodu – formy wysokopienne z eleganckimi koronami z kwiatów, igieł lub liści.

Dekoracyjne kształty koron drzewek wysokopiennych sprawiają, że rośliny te będą jednym z najatrakcyjniejszych elementów w każdym ogrodzie i zwrócą uwagę wielu osob przechodzących i odwiedzających nasz ogród.

czytaj więcej

Kalina bodnantska ‘Charles Lamont’ – kalina, która lubi zimę

Jest rzadko spotykana w naszych ogrodach, a szkoda, bo ten niezwykły, prosty w uprawie krzew zasługuje na większą popularność. Poszukiwana przez kolekcjonerów i koneserów roślin kalina bodnantska ‘Charles Lamont’ już czeka w naszej szkółce. Krzew dor…

czytaj więcej

Pęcherznica kalinolistna ‘Luteus’ – podaruj mi trochę słońca (w ogrodzie)

Jest wysoka i rozłożysta, łatwa w uprawie i niewybredna względem stanowiska, a od wczesnej wiosny do późnej jesieni rozświetla ogród złotymi liśćmi. Oto najkrótsza możliwa charakterystyka pęcherznicy kalinolistnej ‘Luteus’. Ta urocza kuzynka czerwono…

czytaj więcej

Wielkie otwarcie ogrodniczego Sklepu Niepodlewam!

Bez Was – drodzy czytelnicy – nie byłoby Niepodlewam. Dzięki Waszej obecności na naszej stronie, podjęliśmy decyzję, aby specjalnie dla Was otworzyć nasz nowy, internetowy Sklep Niepodlewam!

Paczka ze sklepu ogrodniczego Niepodlewam


Niepodlewam powstało w 2012 r. jako hobbistyczny blog.  I z roku na rok jest coraz bardziej popularne! Kiedy w 2019 r. blog i portal Niepodlewam odwiedziło grubo ponad 2 mln osób, a odsłon było kilkakrotnie więcej, postanowiliśmy otworzyć internetowy, ogrodniczy Sklep Niepodlewam.

Oto adres: sklep.niepodlewam.pl

W Sklepie Niepodlewam znajdziecie sprawdzony asortyment spełniający potrzeby nawet najbardziej wymagających fanów Niepodlewam. Zapraszamy ogrodników początkujących i profesjonalistów.😎

Jeśli masz działkę, ogród przy domu albo bloku, na parapecie, balkonie – w Sklepie Niepodlewam znajdziesz coś siebie.

Podczas dobierania produktów do naszego sklepu kierowaliśmy się tym, jakich informacji szukacie na naszym portalu oraz o co pytacie, aby wspomóc Was w codziennej pracy w ogrodzie. Zadbaliśmy o to, aby w naszej ofercie znalazły się produkty zapewniające uprawę w pełni ekologiczny sposób, te znajdziecie w zakładce Ekologia.

Maczka bazaltowa ze sklepu Niepodlewam. To wolno działający naturalny nawóz. Poprawia odporność roślin.

Specjalnie dla Was – drodzy czytelnicy – oferujemy również szeroki zakres akcesoriów do pielęgnacji i nawożenia oraz do nawadniania. W swojej ofercie mamy także produkty do zwalczania szkodników, kleszczy i chwastów oraz elementy wyposażenia domu i ogrodu.

Proponujemy sięgnąć też do naszej biblioteczki, gdzie znajdziecie książki pełne ogrodniczej wiedzy i inspiracji. W sam raz do planowania ogrodu oraz na prezenty.

Już wkrótce na Niepodlewam pojawią się recenzje produktów z naszego sklepu!

Fitoplaster na rany drzew i krzewów ze sklepu ogrodniczego Niepodlewam. Wystarczy psiknąć!

Jeśli macie pytania, sugestie, nie wiecie, jaki nawóz czy preparat wybrać, potrzebujecie więcej informacji, piszcie:

sklep@niepodlewam.pl

Życzymy udanych zakupów😀

czytaj więcej

Podejmij wyzwanie – udany warzywnik

Dopiero co założyłeś warzywnik i nie wiesz jak to wszystko ogarnąć? Uprawiasz warzywa już jakiś czas, ale chcesz dowiedzieć się jak można to zrobić lepiej, naturalniej bądź innymi sposobami? Podejmij wyzwanie Udany Warzywnik razem ze mną!

wyzwanie Udany Warzywnik, ogrdó przydomowy
 
Na organizację wyzwania naprowadziła mnie Agatek – czytelniczka bloga. Zaproponowała spisywanie przeze mnie zadań do wykonania w warzywniku oraz tego, co już zrobiłam, by bardziej motywowało innych. Po długich namysłach jak ogarnąć całość, jedynym i rozsądnym rozwiązaniem było zorganizowanie wyzwania.

ZASADY WYZWANIA – UDANY WARZYWNIK

Darmowe wyzwanie Udany Warzywnik trwa od początku marca do końca października 2020 i przez cały ten czas można dokonać zapisu. Zawsze na początku miesiąca będę wysyłać maila z moją listą zadań i maksimum raz w tygodniu będę publikować co udało mi się zrobić w warzywniku, albo co aktualnie robię. To wszystko okraszone zdjęciami i filmikami. Bardzo mnie motywuje podglądanie innych na Instagramie podczas prac ogrodowych, a i zawsze można się czegoś więcej dowiedzieć. W każdej wiadomości będzie odnośnik do maila, gdzie  z  łatwością możesz do mnie napisać, gdy pojawi się jakiś ogrodniczy problem, albo jeśli zapragniesz pochwalić się swoim sukcesem. 
Być może zadajesz sobie pytanie, czemu to wyzwanie ma być przez maila, a nie będę publikować go na blogu otóż… tak mi łatwiej. Nie muszę za bardzo kombinować ze zdjęciami i przerabiać tekstu pod SEO. A i treści trafią tylko do zainteresowanych.
W trakcie wyzwania Udany Warzywnik zapisane osoby otrzymają plansze do druku z przydatnymi informacjami jak uprawiać różne gatunki warzyw. Będą wykonane w podobnej stylistyce do organizera ogrodowego, przejrzyste, czytelne, a przede wszystkim z pięknymi grafikami przygotowanymi na moje specjalne zamówienie. Oczywiście podczas wyzwania będę pracować na organizerze ogrodowym, by zmotywować Cię do planowania i realizowania tego, co zaplanowane. 
Czego możesz się spodziewać podczas wyzwania Udany Warzywnik?

comiesięcznej listy zadań ogrodowych
raportu co udało mi się zrobić  w danym tygodniu
filmików i zdjęć z prac ogrodowych w warzywniku
plansze do druku z przydatnymi informacjami jak uprawiać różne gatunki warzyw
pracy na bazie organizera ogrodowego
i tego, na co wpadnę podczas trwania wyzwania 😉

Co dokładnie będzie się działo podczas sezonu, tego nie wie nikt. Podejmując wyzwanie Udany Warzywnik możesz być częścią czegoś nowego, świeżego, a przede wszystkim zdobędziesz większe doświadczenie i motywacje do pracy w ogrodzie. Już w tym miesiącu ruszam z pierwszymi wysiewami w warzywniku. Na początek idą warzywa zimnolubne jak groch, bób, por, marchewka, szpinak, pietruszka, koper oraz nowalijki. W połowie miesiąca zaczynam wysiew pomidorów, a z jego początkiem innych warzyw na rozsadę. Jak dokonuję wysiewów i innych prac w warzywniku właśnie dowiesz się, dokonując zapisu na wyzwanie ↓

 
ZAPIS NIEAKTUALNY
czytaj więcej