Miesięczne archiwum: kwiecień 2020

Wesołych ŚWIĄT!

Radosnych i spokojnych Świąt Wielkiej Nocy pełnych wiary, nadziei  i miłości! W tym trudnym dla Nas czasie niech nie zabraknie zdrowia i uśmiechu najbliższych.

czytaj więcej

Wielkanocny stroik na cmentarz

Trudna to będzie Wielkanoc dla każdego z nas. Nie ma spotkań z rodziną, przyjaciółmi, bardzo ograniczone są wyjścia do kościoła… W chwili, kiedy piszę ten tekst nie ma jednoznacznej decyzji co do odwiedzin cmentarzy. Wiem, że niektóre nekropolie są zamknięte i nie można odwiedzać grobów swoich bliskich. Oficjalnie jeszcze taki zakaz nie został wprowadzony. Mnie udało się jeszcze pojechać i zawieźć wielkanocny stroik na cmentarz. Oczywiście przygotowałam go sama i Was też do tego zachęcam. Jeżeli chcecie zobaczyć jak ja skomponowałam swój i ewentualnie się trochę zainspirować, zapraszam. Jak przygotowałam wielkanocny stroik na cmentarz Stosuję się do zaleceń i zostaję w domu. Dlatego kompozycję wykonałam z materiałów, które miałam pod ręką. Oczywiście oprócz storczyków, które kupiłam od lokalnego hodowcy, pisałam o tym w poprzednim wpisie (TU). Wykorzystałam więc wiklinowe serce, które odświeżyłam malując go białą farbą. Użyłam jajko wykonane ze sznurka (zrobiłam go w ubiegłym roku nawijając sznurek na balon). Sznurek moczyłam w lakierze do podłogi – akurat miałam jakąś resztkę, która była już przeterminowana – dlatego spokojnie będę mogła zostawić kompozycję wystawioną na działanie warunków atmosferycznych. Jajko też pomalowałam na biało. Wykorzystałam skarby z ogrodu: mech, bluszcz, gałązki bukszpanu. Dodatkowo użyłam gąbki florystycznej (zielonej, do roślin świeżych), pojemniczków z jajek niespodzianek, jajeczek styropianowych, piórek i kleju na gorąco. Nagrałam filmik z przygotowania (po takim czasie trochę się stresowałam). A gotowy stroik prezentuje się tak:

Artykuł Wielkanocny stroik na cmentarz pochodzi z serwisu U Leonardy.

czytaj więcej

Gwiazda betlejemska – uprawa w domu

Gwiazda betlejemska to niekwestionowany kwiat-symbol Bożego Narodzenia. Zazwyczaj kończy swój żywot niedługo po świętach gdy zaczyna gubić liście i staje się nieatrakcyjna. Można jednak spróbować swych sił domowego ogrodnika i zaopiekować się rośliną przez kolejny rok. Są duże szanse, że na kolejne grudniowe święta poinsecja ponownie stanie się ozdobą domu. Podpowiadamy zatem jak pielęgnować roślinę przez cały rok, aż do ponownego jej kwitnienia. Kupowanie Gwiazdy …

czytaj więcej

Lepkie kropelki na storczykach – co robić?

Pojawiają się w najmniej oczekiwanym momencie. Kiedy wydaje się, że wszystko idzie zgodnie z planem i roślina zmierza ku dobremu wychodzą na powierzchnię i sieją ziarno niepokoju. Lepkie kropelki na liściach i pędach storczyka – czy powinny być powodem do niepokoju? Wyjaśniam raz, porządnie i na zawsze. Każde odchylenie od „normy” podczas uprawy storczyków jest dla właścicieli, zwłaszcza tych mocno w nich zakochanych, dość stresującym przeżyciem. Uruchamiane zostają wszelkie …

czytaj więcej

Dostarczamy rośliny od lokalnych producentów #zaostańwdomu i #ratujrośliny [Warszawa]

#zostańwdomu i #ratujrośliny to akcja, którą wymyśliliśmy żeby wspomóc lokalnych producentów roślin. Niestety branża ogrodnicza bardzo ucierpiała w wyniku pandemii.

czytaj więcej

Doniczki z pudełek tekturowych na rozsadę – jak zrobić

Pudełka tekturowe mogą być jednorazowymi doniczkami na rozsadę. Nadają się zwłaszcza do warzyw, które nie lubią przesadzania, jak cukinie czy dynie.

Doniczki z pudełek  są najlepsze na rozsadę warzyw nie znoszących przesadzania, czyli zwłaszcza dyniowatych. To np. cukinia, dynia, patison. W ten sposób można przyśpieszyć zbiory o około 3 tygodnie.

Tak jak każdy papier, tektura rozmięka. Dlatego w pudełkach tekturowych lepiej nie siać roślin, których rozsadę robi się długo, np. papryki czy pomidora. Po prostu rozmiękną – zwykle odpadają dna.

Dzięki pudełkowej rozsadzie, można też uchronić warzywa przed wiosennymi przymrozkami. Gdy są prognozowane, wnosi się je do ogrzewanego pomieszczenia.

Ja robię pudełkową rozsadę jeszcze jednego powodu. To sposób na ochronę dyń, cukinii i patisonów przed ślimakami. Młodziutkie dyniowate w gruncie potrafią schrupać w jedną noc. W tekturowych doniczkach są bezpieczne.

Jak zrobić doniczki z pudełek tekturowych

Krok 1

Na doniczki najlepsze są pudełka ze zwykłej tektury – takie, w jakich wysyła się paczki. 
Górne skrzydełka lepiej odciąć. Dzięki temu ścianki doniczek będą cieńsze i szybciej się rozłożą w gruncie.

Doniczki robi się z pudełek tekturowych.

Krok 2

Pudełka wypełnia się ziemią. Następnie ustawia na tacy wyłożonej folią. Taką tacę można zrobić z pudełka albo skrzynki po owocach. Więcej CZYTAJ TUTAJ

Folia jest potrzebna dla ochrony przed wyciekaniem wody. W przypadku pudełek tekturowych zwykłe podstawki się nie sprawdzają.

Pudełka wypełnione ziemią i ustawione na folii (z worka na śmieci, który nadaje się potem do użytku).

Krok 3

Tak jak każdą inną rozsadę, tę w pudełkach kartonowych też trzeba hartować na zewnątrz.

Więcej o hartowaniu roślin CZYTAJ TUTAJ

Hartowanie rozsady w doniczkach z pudełek.

Krok 4

Rozsadę sadzi się razem z pudełkami. Tektura szybko się rozkłada. Lubią ją zasiedlać dżdżownice.

Rośliny sadzi się razem z pudełkami.

Po posadzeniu korzenie warzyw przerastają tekturę, która się rozkłada w ziemi.

Cukinia z rozsady pudełkowej na początku czerwca.

Ta sama cukinia pod koniec czerwca. Obok rośnie m.in. patison – także z rozsady zrobionej z pudełku tekturowym.
czytaj więcej

Dekoracje w czasach pandemii

Kochani, dziś chciałabym zachęcić Was do przygotowania dekoracji. Ale nie takich dekoracji jak np. TU. Chciałam zachęcić Was do dekoracji waszych domów, mieszkań, balkonów, wejść do domów i co tam Wam się żywnie podoba, ale… kwiatami żywymi. Tak, wiem. Koronawirus i #zostańwdomu. Ale właśnie z tego powodu ten mój apel. Wielu z Was może pomyśleć, że kwiaty to jest serio ostatnia rzecz,której teraz potrzebujemy i która jest nam niezbędna do życia. I rzeczywiście zgadzam się z tym, ale jest też druga strona medalu. Hodowcy kwiatów. Pomyślcie, ile oni zainwestowali własnego czasu, sił i środków by być przygotowanym do sezonu. Bo pewnie można powiedzieć, że sezon właśnie się rozpoczyna. Hodowcy kwiatów jak pewnie każdy z nas, nie spodziewali się, że będą zmuszeni zostać w domu. Nie myśleli, że te miliony tulipanów będą musiały zostać w ich szklarniach. Że te dziesiątki tysięcy storczyków nie będzie miało lepszego czasu. Że te olbrzymie ilości wiosennych kwiatów doniczkowych nigdy nie znajdzie swojego domu. A ludzie, którzy zwyczajnie chcieli uczciwie zarabiać nie mogą dostarczyć wyprodukowanych za własne pieniądze roślin do kwiaciarni, na rynek, na giełdę… Dziś rozmawiałam z właścicielką takiego gospodarstwa. Spójrzcie, te kwiaty, które potrzebowały ogromnej ilości ciepła, słońca, dostały to wszystko, ale niestety jakim kosztem? Ogrzanie tak olbrzymich szklarni kosztuje niewyobrażalnie dużo, zapewnienie światła to kolejny koszt energii elektrycznej… A przecież potrzeba jeszcze ludzi do pracy… A tym kwiatom nie można powiedzieć: poczekaj na lepszy czas, zerwiemy Cię za 3-4 miesiące… Czy moje dekoracje mogą pomoc? Tak! Choć w niewielkim stopniu możemy pomóc tym ludziom. Stąd mój apel: zrób coś dobrego. Umil życie sobie i innym. Poszukaj w okolicy producenta roślin. Dużo firm ogłasza się na facebooku, np TU cudne storczyki, ogrodnictwo po sąsiedzku TU kwiaciarnia, która dowozi różne kwiaty na terenie Łodzi i okolic, TU kwiaciarnia Igora z Piotrkowa. Poszukaj w swojej okolicy, zapytaj czy mogą dowieźć do Twojego domu. Wszystko może odbyć się naprawdę bezpiecznie. Płacisz przelewem a kwiaty są dostarczone do Ciebie pod drzwi. Nawet nie musisz zbliżać się do osoby, która je przywiezie. A jak już je masz u siebie, możesz zrobić sobie piękne wiosenne dekoracje. W donicach. W wazonach w domu. Możesz zrobić stroik na święta albo kompozycje na cmentarz. Spróbuję pokazać wam, jakie ja zrobię dekoracje w ciągu najbliższych dni. A tymczasem trzymajcie się zdrowo i pamiętaj, jeżeli tylko możesz zostań w domu!

Artykuł Dekoracje w czasach pandemii pochodzi z serwisu U Leonardy.

czytaj więcej

Sezon ogrodniczy 2020 uważam za otwarty!

Sezon ogrodniczy w Ogrodzie przydomowym wystartował dość wcześnie, bo już na początku marca. Skoro pogoda dopisywała to trzeba było skorzystać. Wiosną zawsze jest więcej zajęć, także najważniejsze prace przygotowujące do sezonu ogrodniczego zostały wykonane. Zapraszam na wpis.
sezon ogrodniczy, ogród przydomowy
rabatka cebulowa tworzona jesienią dodaje koloru w ten niecodzienny czas

Dokładnie z początkiem marca wysiałam pierwsze nasiona na domowy rozsadnik, a parę dni później wkroczyliśmy do ogrodu. Najpierw przycinając zaległe drzewka owocowe, potem pieląc rabaty kwiatowe, przebudowując kompostownik, montując zakupione inspekty, kosząc trawę i jako wisienkę na torcie – przygotowując warzywnik pod wysiew. Udało mi się też posiać większość warzyw, tj. rzodkiewka, sałata, marchewka z koperkiem, sałata, bób, groch, pietruszka z rzodkiewką, szpinak. I tylko mam nadzieję, że zmiana pogody na zimową, zbytnio mi nie namieszała w planach i nasiona wzejdą tak jak to sobie zaplanowałam.
Warzywnik po zimie wyglądał naprawdę dobrze, bez większej ilości chwastów. Co prawda, część kartonów służąca za ściółkę się rozwiała, ale i tak pomogły. Niewielką ilość słomy z zagonów przeniosłam w truskawki, uprzednio spulchniając ziemię wokół nich. W warzywniku jest już zielono, a to za sprawą jarmużu oraz czosnku niedźwiedziego i ozimego. Jesienią starałam się sadzić tylko największe ząbki (resztę zjedliśmy), choć zdarzyły się też ciut mniejsze. Zauważyłam różnicę w wielkości szczypiorku.
sezon ogrodniczy, ogród przydomowy
Przy przebudowie kompostownika, wyłożyliśmy cały przerobiony kompost w miejscu tegorocznych ziemniaków. Teraz mam do dyspozycji dwie komory. W jednej znajduje się nierozłożona pryzma, a drugą będę napełniać w tym roku. Kompostownik dwukomorowy jest świetnym rozwiązaniem dlatego, że bez problemu będę mogła przekładać kompost z jednej strony na drugą, tym samym mieszając go.

Tak bardzo zaangażowałam się w wyzwanie Udany warzywnik, że to właśnie nad nim spędzam najwięcej czasu. I kompletnie zapomniałam, aby napisać Ci co zmieniło się w tym sezonie ogrodniczym. W lutym zakupiłam stół ogrodnika oraz inspekty, które są takim etapem przejściowym przed zainstalowaniem szklarni, zaplanowanej na przyszły rok. Jestem bardzo zadowolona, bo zwolniło mi się sporo miejsca na parapetach i mogłam powysiewać sporo kwiatów jednorocznych. Inspekty są plastikowe, mrozoodporne oraz przyczepiane do podłoża za pomocą śledzi. Ich jakość może nie jest aż tak bardzo zaskakująca, ale są na gwarancji i ewentualnie w razie jakiś problemów Mąż jest w stanie wymienić plexi. Miejsce pod inspekty wyłożyłam kartonami i czarną agrowłokniną z dwóch powodów. Po pierwsze, by ocieplić rośliny od dołu, a po drugie, by pozbyć się trawy na rzecz przyszłorocznych nowalijek. A tak oto się prezentują oba inspekty.

sezon ogrodniczy, ogród przydomowy
Z powodu izolacji, gdy tylko jest ładna pogoda wychodzimy całą rodziną do ogrodu. Trochę popracować, trochę pobawić się z Córką. I w tym momencie jestem wdzięczna za to miejsce, które daje nam namiastkę wolności. I aby umilić nam czas, w ostatnie ciepłe dni Mąż zbudował huśtawkę dla Córki. W planach jest cały plac zabaw, a w nim piaskownika, drabinka, bujawka. Wszystko wyłożone na gumowych płytkach, bezpiecznych dla dzieci. W pobliżu chcemy też mieć ławkę bujaną.
sezon ogrodniczy, ogród przydomowy

Ogród powoli budzi się do życia. Najpierw pokazały się przebiśniegi, potem krokusy i cebulice, a teraz narcyzy i hiacynty. Wierzba hakuro, kaliny, bez i inne ozdobne pokazują listki, a migdałek to już totalnie się rozkręcił i ma pąki. W tym trudnym czasie, wyjście do ogrodu jest jak wygranie w totka. Bardzo to doceniam, a zarazem ubolewam, że niektórzy nie mają tak dobrze jak ja
 
W następnym wpisie pokażę mój rozsadnik, a w nim spore już sadzonki warzyw i kwiatów.


A Ty otworzyłeś już sezon ogrodniczy 2020?
 sezon ogrodniczy, ogród przydomowy
czytaj więcej

Metamorfoza tarasu

W zeszłym tygodniu mieliśmy zlecenie w śródmieściu.Taras, który wymagał odczarowania…. Tu jednak biała magia nie wystarczyła 🙂 Musieliśmy użyć czarnej magii, odprawić kilka czarnych mszy, profilaktycznie dać na tacę do kościoła, zakasać rękawy i zabrać się za robotę… Jak się okazało, to nie do końca wystarczyło, bo deszcz dawał nam popalić 😉Jednak jesteśmy twardymi zawodnikami i nie poddaliśmy się! Zobaczcie jak wyglądał taras przed rozpoczęciem pracy…Jak wyglądał w trakcie, aby na koniec odmienić swoje oblicze. I tu magia zadziałała w drugą stronę…. Dynia zamieniła się w piękną karocę… którą odjechaliśmy po pracy do domu. Taras był mocno zaniedbany. System nawadniający nie działał, rośliny w skrzyniach uschły. Ściany były brudne a podłoga z deski nadawała się do wyrzucenia i wymiany na nową . W miejsce starej podłogi została położona nowa. Ściana odmalowana na bały kolor, dzięki czemu ma się poczucie czystości i świeżości. Poziom został wyrównany a odpływy oczyszczone i przygotowane do odprowadzania wody deszczowej. W skrzyniach zostały posadzone rośliny sezonowe, które wprowadzaj kolor na tarasie i dodają mu uroku Widok tarasu po wejściu był przygnębiający. Z każdą kolejną czynnością zaczynał nabierać kształtu i wyglądu. Brzoza którą widać z tyłu trochę odchorowała brak podlewania. Liście zaczęły usychać, jednak jest w bardzo dobrej kondycji. Widać już pączki, z których w przyszłym rok wyrosną nowe liście. Brzoza to twarda zawodniczka Na tym zdjęciu mało widać… Bo tak dużo wszystkiego było… Zarośnięte, przerośnięte… Prawdziwe urban jungle w wersji hard  Po oczyszczeniu, ustawieniu donic, okazało się, że mamy tu piękny widok na Pałac Kultury i Nauki Warszawa i na Plac Grzybowski .W dużej donicy narożnej posadzone zostało proso rózgowate z wrzosami i hostami, które zostały uratowane przed wyrzuceniem  Brązowe skrzynie balkonowe zostały przemalowane na ciemny, szary kolor. a rośliny wymienione na nowe Pod ścianą zostały ustawione donice w których posadziłem iglaki. Dzięki temu taras będzie dobrze wyglądać przez cały rok. Brązowa donica przygotowana do oczyszczania ze starej farby. Uprawa wrzosów i wrzośców nie jest zbyt skomplikowana. Rośliny te kwitną bardzo długo i szybko rosną, zajmując całkiem sporo powierzchni. W okresie, gdy nie kwitną kolor ich ulistnienia też tworzy barwne plamy, bowiem te krzewinki występują w wielu odmianach różniących się nie tylko kolorem kwiatów, ale też i liści. Już teraz można w handlu spotkać pierwsze najwcześniej kwitnące odmiany wrzosów. Te dwa rodzaje botaniczne między innymi różni okres kwitnienia – wrzosy kwitną od lipca do października, a wrzośce od lutego do kwietnia.http://www.w-ogrodzie.com/tag/wrzosy-i-wrzscce/

Artykuł Metamorfoza tarasu pochodzi z serwisu W Ogrodzie. Wojciech Wardecki.

czytaj więcej
Autor: | Data: 1 kwietnia 2020 | Odsłon: 0

Kalendarz ogrodnika kwiecień

Aktualizacja 1.04.2020 Aktualizacji jest sporo… Pierwsza taka, że wszystkie odnośniki do sklepu Akcenty ogrodowe są nieaktywne, bo… sklep już nie istnieje. Kolejna to taka, że… dawno mnie nie było, ale właśnie wracam! Natomiast niewiele się zmienia jeśli chodzi o prace w ogrodzie. I zacytuję tutaj słowa piosenki z filmu “Przedwiośnie”, które idealnie pasują do sytuacji w dzisiejszej rzeczywistości każdego z nas: “…Czas nas uczy nadziei Chociaż runął ci świat wiosna przyjdzie i tak” AKTUALIZACJA 3.04.2018 Wszyscy wiemy jak zmienna jest pogoda, ale żeby aż tak? Nie wiem jak Wy, ale ja nim przejdę do prac zaplanowanych na kwiecień, muszę najpierw przerobić niemalże cały kalendarz ogrodnika na marzec. Nie udało mi się w marcu zrobić prawie nic, oczyściłam tylko rabaty z pozostałości ubiegłorocznych bylin, przycięłam część traw i 1 (!) hortensję. Początek kwietnia u mnie jest bardzo pracowity. A jeszcze cała masa prac bieżących… Kwiecień… dni już są dłuższe niż noce, słońce częściej i cieplej przygrzewa więc do prac w ogrodzie też łatwiej się zmobilizować. Co robimy w kwietniu? Przycinamy Kończymy przycinanie drzew i krzewów kwitnących latem i jesienią (TUTAJ podpowiedź co i jak tniemy). W tym roku ja dopiero w kwietniu będę przycinać róże – tniemy je wtedy, kiedy lokalnie kwitną forsycje. Jak to zrobić? TUTAJ podpowiedź. Po kwitnieniu możemy przyciąć krzewy kwitnące wiosną: forsycje, migdałki… Trawnik Przeprowadzamy wertykulację trawnika, czyli nacinamy darń specjalnym urządzeniem z nożykami (o wertykulacji i wiosennej pielęgnacji trawnika TUTAJ). Wysiewamy po raz pierwszy nawóz na trawniku. Nawozy do kupienia w sklepie internetowym Akcenty ogrodowe. Najprawdopodobniej po raz pierwszy w tym roku przeprowadzimy koszenie trawnika. Teraz jest też dobry czas na zakładanie nowego trawnika.  Rozmnażamy Rozmnażamy byliny przez podział karp (np. marcinki, rozchodniki okazałe, żurawki, funkie). Możemy spróbować ukorzeniać sadzonki zdrewniałe (pobrane specjalnie lub tzw “pozostałości” po cięciu – nic nie tracimy). Siejemy do gruntu i sadzimy Pod koniec miesiąca możemy wysadzić kępy dalii i cebule mieczyków do gruntu. Wysiewamy do gruntu wiele roślin jednorocznych (np. aksamitki, groszek pachnący, dziwaczek, kosmos, czarnuszka, chaber). Pielęgnujemy Nawozimy rośliny ozdobne oraz krzewy i drzewa owocowe.  Zwalczamy pierwsze pojawiające się szkodniki (np. mszyce, przędziorki). Prace w warzywniku Kwiecień to czas wysiewu większości warzyw. Rozpoczynamy od: marchwi, pietruszki, cebuli, grochu, bobu; siejemy sałatę, rzodkiewkę koper, szpinak – najlepiej w odstępach dwutygodniowych, wówczas będziemy mieć ciągłość zbiorów przez dłuższy czas. Pod koniec miesiąca siejemy buraki. Pikujemy pomidory i paprykę (jeszcze nie wysadzamy do gruntu!) Korzystamy z pięknej pogody, której, mam nadzieję, nie braknie nam w tym miesiącu. Pewnie już pojawią się pierwsze grille, kawki na tarasach… Ach, cudowny czas przed nami! I na ten czas życzę nam wszystkim siły, otwartych oczu i uszu na piękno przyrody. A teraz porcja przysłów na kwiecień: Kwiecień-plecień, bo przeplata, trochę zimy, trochę lata. Kwiecień czasem kwieciem ściele, albo śniegiem przyjaciele. Jeżeli w kwietniu posuszy, nic się w polu nie ruszy. Kwiecień, kiedy deszczem plecie, to się maj wystroi w kwiecie. Choć już w kwietniu słonko grzeje, nieraz pole śnieg zawieje. Gdy w kwietniu ciepłe deszcze padają, pogodną jesień zapowiadają. Grzmot w kwietniu dobra nowina, już szron roślin nie pościna. Gdy w kwietniu słonko na dworze, nie będzie pustek w komorze. Mokre dni kwietnia zazwyczaj wróżą, że w lecie będzie owoców dużo.

Artykuł Kalendarz ogrodnika kwiecień pochodzi z serwisu U Leonardy.

czytaj więcej