Miesięczne archiwum: Maj 2020

Kolorowy maj

Witam serdecznie i dziękuję za wszystkie komentarze pod poprzednim postem.Tym razem chciałam pokazać Wam moją balerinę. Obraz malowany akwarelami. Lubię akwarele, dają możliwość uchwycenia zwiewnego ruchu.Oto moja baletnica:Trochę zdjęcie niewidoczne…

czytaj więcej

Język teściowej, fotel teściowej – jakie to rośliny?

Ileż radości sprawia delikatne dokuczanie swoim teściowym, prawda? Każdy raz jest jakby pierwszy i cieszy tak samo jak na początku. Ale przecież kto się czubi – ten się lubi. Nie ma nic złego w okazywaniu sobie sympatii, niezależnie od wyboru metody. Więc może pewnego dnia zawitasz u swojej ukochanej teściowej z czymś co z jednej strony wbije jej malutką szpileczkę, ale z drugiej będzie miłym gestem i podarunkiem, z którego na pewno …

czytaj więcej

Uprawa i zalety czosnku ozdobnego.

Czosnek ozdobny mam w ogrodzie od początku. Jest to roślina cebulowa, którą sadzi się jesienią. Można…

czytaj więcej

Zupa dla dżdżownic kalifornijskich – kilka przykładów

Z kuchennych resztek można łatwo i szybko zrobić zupę dla dżdżownic kalifornijskich. Fusy, resztki ciasta naleśnikowego czy kakao – i gotowe.

Zupa dla dżdżownic z resztek ciasta naleśnikowego, kilku rodzajów herbat i kawy.

Dżdżownice kalifornijskie mam w czterech kompostownikach. Mieszkają sobie wspólnie ze zwykłymi dżdżownicami ziemnymi, pospolitymi w Polsce.

Apetyty mają ogromne. Latem worek obornika słomiastego potrafią zjeść w dwa tygodnie. Do tego oczywiście chwasty z ogrodu i resztki z kuchni. Wiosną i jesienią trudno czasem nadążyć z ich wyżywieniem.

O hodowli dżdżownic z pojemniku CZYTAJ TUTAJ

Dżdżownice kalifornijskie lubią słomiasty obornik. Trudno jednak nadążyć z ich apetytami.

Zupa czyli zlewki

Z resztek kuchennych robię dżdżownicom zupy. Oczywiście nie są to zupy, które trzeba gotować, mieszać, przyprawiać itp. To po prostu odpadki z kuchni w formie płynnej, którą dżdżownice mogą od razu albo prawie od razu zjeść.

Do garnka, np. po cieście naleśnikowym, wrzucamy resztki z kubków, kubeczków, filiżanek, szklanek… Wynosimy i wylewamy dla dżdżownic, a garnek trafia do zmywarki.

Przy okazji zlewki zawierają dużo wody. Gdy dżdżownice dostają zupę, od razu dostają też wodę. Kompostowniki rzadko potrzebują wtedy dodatkowego podlewania.

Zupa dla dżdżownic z resztek ciasta na omlety i wody, w które moczyła cię ciecierzyca.

Co dodaję do zupy dla dżdżownic:

  • Fusy – herbaty, kawy, ziół, herbatek owocowych
  • Resztki ciasta – naleśnikowego, biszkoptowego, piaskowego, czekoladowego, na omlety
  • Resztki kakao 
  • Resztki soków
  • Woda po moczonej ciecierzycy, fasoli, bobu, ciecierzycy, grochu
  • Wywar z gotowanych warzyw

Do zupy dla dżdżownicy można dodawać różne resztki, które często trafiają do kanalizacji.

Zupa dla dżdżownic z resztek ciasta czekoladowego, kawy i herbatki owocowej.

Zupka dla dżdżownic na bazie resztek z masy z ciecierzycy na gofry. Plus kawa i fusy z herbatek ziołowych.

Koniecznie bez soli

Trzeba tylko pamiętać, by nie dawać dżdżownicom resztek z solą. Nie nadaje się np. słona woda z gotowanych ziemniaków.

Uważać też trzeba na gotowe produkty, np. napoje kakaowe mogą zawierać sól.
Wiele osób soli każde ciasto „po szczypcie”. Takich specjałów też nie daje się dżdżownicom (ani do kompostu, bo potem rośliny słabo rosną).

U mnie w kuchni praktycznie nie używa się soli. Zastępuję ją ziołami. Dżdżownice to lubią.

Jak nawet mała ilość soli kuchennej może zniszczyć pomidory CZYTAJ TUTAJ

czytaj więcej

Kwiaty na Dzień Matki – 4 pomysły na prezenty z moją dostawą – bukiety, kwiaty doniczkowe i balkonowe [Warszawa]

Dzień Matki to jeden z najważniejszych dni w roku. Z tej okazji najchętniej wręczanym prezentem są rośliny: piękne bukiety kwiatów,

czytaj więcej

Jak zbierać szpinak na nasiona

Gdy szpinak zaczyna wypuszczać kwiaty, trzeba go zjeść. Albo zostawić na zbiór własnych nasion. Można je siać nawet już po kilku tygodniach.

Nasiona szpinaku wyhodowane w ogrodzie.

Szpinak to warzywo lubiące chłód. Jego liście są smaczne tylko wtedy, jeśli dzień jest krótki, a noc długa.

Gdy dzień się wydłuża, to dla szpinaku znak, że czas zakwitnąć i wydać nasiona.

Szpinak zakwita w maju. Dokładny czas zależy od odmiany oraz temperatury. Niektóre szpinaki zaczynają wypuszczać pędy z kwiatami już na początku maja, a inne dopiero w drugiej połowie tego miesiąca.

Szpinak, od momentu pojawienia się pędu kwiatowego, z każdym dniem staje się coraz mniej smaczny. Gdy zakwita, jego liście są twarde, niezjadliwe. Taki szpinak można zostawić na nasiona.

Kwiaty męskie i żeńskie

Szpinak ma kwiaty męskie zebrane w kłosy oraz kwiaty żeńskie w kątach liści.

Tylko z żeńskich kwiatów zawiązują się nasiona. Jest ich dużo. Nasionami z jednego szpinaku można potem obsiać około metra kwadratowego powierzchni.

Kwiaty męskie szpinaku. Z nich nasion nie ma.

Termin zbioru nasion

Nasiona szpinaku dojrzewają w czerwcu i lipcu. Można to poznać po żółknięciu pędów i brązowieniu nasion.

Szpinak z nasionami wyrywa się w całości w czasie suchej pogody. Następnie – nad naczyniem – wystarczy przejechać dłonią (najlepiej w rękawicy) po pędzie.  Nasiona spadają do naczynia – są duże i okrągłe.

Spotkałam się z opiniami, że szpinak bardzo trudno zawiązuje nasiona i słabo wschodzi z własnoręcznie zebranych nasion. Nie jest to prawda.

Sądzę, że po prostu niektórzy zbierają pomyłkowo pozostałości po kwiatach męskich, czyli kłosów. Z nich faktycznie nic nie wyrośnie, bo nie ma z nich nasion.

Nasiona szpinaku są zawsze w kątach liści, tam gdzie były kwiaty żeńskie.

Nasiona szpinaku zawiązują się z kwiatów żeńskich. Zawsze są w kątach liści.

Przechowywanie

Nasion szpinaku nie trzeba łuskać. Wybiera się i odrzuca tylko większe listki oraz resztki łodyg.
Naczynie z zebranymi nasionami szpinaku trzeba postawić w cieniu (np. w domu czy altanie), by podeschły.

Można je siać już w ostatnim tygodniu lipca i pierwszym tygodniu sierpnia. Jednak wtedy siew szpinaku bywa zawodny z powodu upałów (szpinak woli chłód).

Lepiej szpinak posiać we wrześniu lub nawet później. Albo poczekać z siewem do wczesnej wiosny. Nasiona pakuje się wtedy do papierowych torebek.

Zebranych nasion szpinaku nie trzeba łuskać. Trzeba je trochę podsuszyć w zacienionym miejscu.

Warto wiedzieć

  • Szpinak świetnie rośnie w donicach, np. na balkonie. 

Więcej o uprawie szpinaku w donicach CZYTAJ TUTAJ

Szpinak wyhodowany z własnych nasion.

czytaj więcej

Naturalny środek na chwasty zamiast Roundupu – Effect 24H

W sklepach pojawił się pierwszy ekologiczny środek przeciw chwastom, który może być bezpieczną alternatywą dla popularnego środka Roundup. Co najważniejsze,

czytaj więcej

Pelargonia moja miłość

Pelargonia to roślina której poświęcono wiele publikacji dotyczących pochodzenia, uprawy, sposobów podlewania czy też nawożenia. Ponieważ roślina jest tak częstym gościem w naszych domach i ogrodach, praktycznie każdy stał się ekspertem w jej uprawie. Ilu pasjonatów i miłośników pelargonii tyle sposobów na jej uprawę. Pelargonia jest miłością wielu ogrodników. Szał pelargonii Nie da się nie zauważyć, że pelargonia to niezwykle popularna roślina. Kiedyś kojarzona jedynie z babcinym wiejskim ogródkiem i drewnianymi oknami teraz stała się niekwestionowana królową wszystkich terenów zielonych. Wykorzystywana jest w miejskich nasadzeniach, na rabatach w wiszących koszach czy stojących donicach na placach czy rondach. W ogrodach, tarasach czy balkonach to bardzo częsty gość. Dlaczego nagle zyskała w naszych oczach i stała się kwiatową celebrytką? Za co kochamy pelargonie Miłością obdarzamy ją z wielu powodów. Po pierwsze to bardzo długi okres kwitnienia, który trwa bez przerwy, od maja do nawet listopada.Tak długo roślina zdobi nasze otoczenie. Po drugie, niespecjalnie duże wymagania pielęgnacyjne. Kwiaty pelargonii nadają się idealnie dla amatorów i osób zaczynających dopiero swoją przygodę z ogrodnictwem. Wystarczy tylko pamiętać o kilku wskazówkach. Po trzecie pelargonia idealnie nadaje się do tworzenia przepięknych kompozycji. Dzięki czemu idealnie sprawdza się w każdym miejscu. Po czwarte niesamowita ilość kolorów kwiatów, jakimi dysponuje pelargonia sprawia, że każdy znajdzie swoją miłość. Styl i czar pelargonii Pelargonia idealnie potrafi się dopasować swoim stylem do miejsca, w którym ją posadzimy. Nie ma to znaczenia, w jakim stylu mamy ogród, taras czy balkon. Kwiaty Posadzone w drewnianej skrzynce lub glinianym garnku w otoczeniu malw, jeżówek i aksamitek będzie równie pięknie się prezentować jak w ogrodzie w stylu nowoczesnym. Kompozycja z wysokimi trawami na przykład rozplenicami doskonale pasuje do nowoczesnego stylu. Taras w stylu romantycznym, nic prostszego pelargonia w białym kolorze połączona z komarzycą i już gotowe. Styl boho, ratanowe wiszące kosze i gotowe. Jeżeli preferujesz styl Vintage, wystarczy stara walizka odmalowana na biało i doniczka dla pelargonii jak znalazł. Odmiany pelargonii Odmian pelargonii jest kilkadziesiąt. Ja chciałabym wyróżnić najważniejsze typy odmianowe, czyli pelargonie rabatowe, bluszczolistne, pachnące i angielskie. Różnią się one między sobą wielkością oraz kształtem kwiatów oraz liści. Jednak wymagania mają zbliżone do siebie. Wybór kolorów też jest ogromny, od kwiatów jednokolorowych po dwubarwne i wielobarwne. Wszystkie jednak wymagają stałego podlewania i nawożenia. Potrzebują stanowisk słonecznych. Idealnie komponują się z roślinami o podobnych wymaganiach. Pelargonia rabatowa, zwana również pasiastą Najbardziej popularna odmiana, kojarzona właśnie z wiejskim ogródkiem. Łatwo ją odróżnić od innych odmian po charakterystycznych okrągłych liściach. Popularnie zwana okrąglakiem, posiada idealny rysunek okręgu na liściach, często w różnych odcieniach. Dodaje jej to dodatkowego czaru i uroku. Kwiaty są zebrane w duże kwiatostany umieszczone na mięsistych sztywnych łodygach. Bardzo odporna na szkodniki i choroby grzybowe. Pelargonia zwisająca, czyli bluszczolistna – kaskadowa To odmiana o zdecydowanie delikatniejszych kwiatach i łodygach. Listki pofałdowane przypominają kształtem bluszcz. Dorasta nawet do 1, 5 metra. Idealna do wiszących koszy, skrzynek balkonowych czy bardzo wysokich donic. Posiada piękne wybarwione kwiaty, jedno lub wielokolorowe. Wspaniale wygląda sama lub w zestawieniu z innymi roślinami. Pelargonia angielska Najmniej znana i rozpowszechniona to pelargonia angielska zwana wielkokwiatową. Zasługuje ona na szczególną uwagę. Z impetem wchodzi na salony i to dosłownie.Niegdyś była uprawiana, jako roślina pokojowa. Dlatego nadal czuje się komfortowo wewnątrz pomieszczeń wyeksponowana na jasnym parapecie. Charakteryzuje ją zupełnie inny kwiat, duży i bardziej podobny do dobrze znanych bratków. Jednak jego wybarwienie często dwukolorowe sprawia, że jest to roślina, którą zdecydowanie warto się zainteresować. Jej zwarty pokrój i piękne strzępiaste liście idealnie wkomponują się w każdą przestrzeń. Pelargonia angielska posiada odrobinę inne wymagania niż pozostałe odmiany. Pomiędzy jednym, a drugim podlewaniem ziemia musi przeschnąć. Nadmiar wody i stale mokra gleba w tym przypadku mogą doprowadzić do gnicia korzeni. Ważne by pamiętać, że jest bardziej wrażliwa na przeciągi od innych odmian.  Pelargonie pachnące Pelargonia pachnąca swoją nazwę zawdzięcza olejkom eterycznym wytwarzanym w gruczołach liściowych. Sprawiają one, że roślina ta jest nie tylko wyjątkowym składnikiem stosowanym w kuchni, ale i skutecznym repelentem na owady. Jest również popularnym lekarstwem i eliksirem upiększającym. Najlżejszy powiew wiatru lub delikatny dotyk sprawiają, że liście wydzielają intensywny zapach. Wachlarz zapachów jest bardzo szeroki: od bzu czy róży, przez pomarańczę, brzoskwinię i cytrynę, aż po kolę, imbir, kokos i czekoladę. Odmiana pelargonii Crispum pachnie cytryną, pelargonia kutnerowata – miętą, pelargonia wonna ma zapach jabłka. Płatki kwiatów pelargonii pachnącej zwykle niczym się nie wyróżniają, natomiast liście mają bardzo różnorodne kształty. Pelargonie pachnące mają tak samo niewygórowane wymagania pielęgnacyjne jak ich zwisające i rabatowe siostry. Szybki poradnik pelargonii Pelargonie w zależności od stylu ogrodu, tarasu czy balkonu zawsze będą pasować. Wspaniale będą rosły w skrzynkach, donicach, koszach oraz na rabacie. Dobrą inwestycją są skrzynki z nawodnieniem, ozdobne kule nawadniające czy hydrożel dodany do podłoża. Dzięki temu zapewnimy roślinie stały dostęp do wody. Niezbędna będzie odżywka do pelargonii lub roślin kwitnących. Pamiętaj, że stałe usuwanie przekwitłych kwiatów zapewni długie i obfite kwitnienie pelargonii. Ciekawostki o pelargonii Pelargonia pochodzi z tropikalnych regionów Południowej Afryki, a dokładnie z Przylądka Dobrej Nadziei. Swoją podróż do Europy rozpoczęła w XVII wieku. W Afryce Południowej można spotkać około 250 gatunków pelargonii, z czego 50 u podnóża Góry Stołowej. Pelargonie rosną również w Australii, Nowej Zelandii, Iranie i Iraku. Jednak nigdzie nie występuje tak wiele gatunków jak w Afryce. Pelargonia wykorzystywana jest w przemyśle perfumeryjnym i kosmetycznym, jako olejek z geranium. Idealne rośliny do kompozycji z pelargonią to wilec ziemniaczany, sanwitalia, bakopa, kurdybanek, bluszcz, lub zielistka.  Stałe usuwanie przekwitłych kwiatów zapewni długie i obfite kwitnienie. Jedynie odmiany bluszczolistne mają zdolność „samooczyszczania”. Jeśli brakuje Ci inspiracji lub większej ilości informacji na temat pelargonii koniecznie musisz zawitać na stronę Pelargonium for Europe.

Artykuł Pelargonia moja miłość pochodzi z serwisu W Ogrodzie. Wojciech Wardecki.

czytaj więcej
Autor: | Data: 14 maja 2020 | Odsłon: 0

Jak siać ogórki – ciekawostki i przesądy

Przez wieki siew ogórków obrósł przesądami. Przykładowo: moczenie w mleku i miodzie ma sprawić, że ich owoce będą słodkie. Tak robiono już w XVI wieku.

Ogórki uprawia się w Polsce od setek lat.

Ogórki od wieków są podstawowym warzywem polskiej kuchni. Były popularne już w XVI wieku. Dla porównania: pomidory zaczęto szerzej uprawiać dopiero na przełomie XIX i XX wieku.

Przez wieki też siew ogórków obrósł mitami oraz przesądami. Najstarsze są z czasów króla Zygmunta III Wazy. To wtedy słynny polski lekarz, znawca ziół i botanik Szymon Syreński spisał uwagi o siewie ogórków w swoim „Zielniku”. Dzieło ukazało się w 1613 roku.

Aby ogórki były długie

Polacy od zawsze woleli ogórki długie niż okrągłe. 

Przez wieki uważano, że nasiona do siewu najlepiej pobierać z górnych części owoców. Wtedy ogórki miały rosnąć długie.

Tylko gdzie owoc ogórka ma dół, a gdzie górę?😐

Ogórki okrągłe i długi. 

Czas siewu

W polskim klimacie ogórki sieje się do gruntu w drugiej połowie maja oraz pierwszym tygodniu czerwca. Można też przygotować rozsadę ogórków – w drugiej połowie kwietnia.

Dawniej czas siewu zaś wyznaczały fazy Księżyca.😎

Najlepiej siać, gdy „miesiąc 5-6 dni stary będzie” – taką uwagę zanotował Józef Rostafiński w „Zielniku czarodziejskim” z 1893 roku.

Od co najmniej XVI wieku uważano, że ogórki najlepiej rosną przed nowiem księżyca. I chyba się boją burzy, bo „gdy grzmi jakoby się lękają i mdleją”.

Najdziwniejszy przesąd o ogórkach jest – moim zdaniem – sprzed blisko 500 lat:

Wszczepione w krzak maliny lub jeżyny będą cały rok świeże i zimno im nie zaszkodzi”. Nie wiem, co to oznacza.😨

Moczenie nasion ogórków

To obecnie sposób na przyśpieszenie kiełkowania. Dawniej moczenie nasion ogórków przed siewem miało poprawić smak owoców.

Każdy kto uprawia ogórki wie, że ich owoce mają czasem tendencję do gorzknienia (nie wszystkie odmiany).😎

Dawniej, aby zapobiec gorzknieniu ogórków, nasiona moczono przed siewem w wodzie z cukrem, miodzie albo mleku (najlepsze było ponoć owcze). To miało gwarantować słodki smak.

Czasem nasiona moczono przed siewem w środkach przeczyszczających. Wtedy owoce ogórków miały mieć takie same właściwości, czyli przeczyszczające.

Moczenie nasion ogórków w wodzie z cukrem jest nadal praktykowane.

By nie były wodniste

Zbyt wodniste ogórki są niesmaczne. Aby tego uniknąć, już w XVI wieku ściółkowano je plewami.

A co robiono, by ogórki nie miały nasion? Zagrzebywano młode pędy w nietypowy sposób. Gdy pęd wyrósł, zagrzebywano go w ziemi. Potem –  po wyrośnięciu z ziemi – zagrzebywano po raz drugi, a potem trzeci. Tak samo postępowano z dyniami, by nie miały nasion.

W przesądzie o moczeniu nasion ogórków w mleku i miodzie jest ziarno prawdy. Ogórki nie są od ich słodsze. Rosną jednak lepiej, bo miód i mleko mają właściwości ochronne, np. przed chorobotwórczymi grzybami.😎

O moczeniu nasion innych warzyw w mleku, miodzie i nie tylko CZYTAJ TUTAJ

czytaj więcej

Niechemiczne metody na ślimaki.

Przedstawiam zbiór różnych metod na ślimaki, zarówno wabiących jak i odstraszających, bez użycia środków chemicznych w…

czytaj więcej