Archiwum autora: Niepodlewam Blogspot

Czy można kompostować skrzyp?

Skrzyp to uciążliwy chwast w ogrodzie. Jednak zawiera też dużo krzemu, który uodparnia inne rośliny m.in. na choroby grzybowe i suszę. Warto go wrzucać do kompostu lecz nie w całości.

Resztki skrzypu w kompostowniku. Nadają się tylko zielone, nadziemne części. Zawierają dużo krzemu. 


Skrzyp bardzo trudno usunąć w ogrodu. Ma wyjątkowo długie podziemne rozłogi, sięgające nawet 1,5 m w głąb ziemi. Gdy takie rozłogi potnie się na części, np. szpadlem, z każdego kawałka wyrośnie nowy skrzyp.

Cykl wegetacyjny skrzypu

Skrzyp ma coś w rodzaju dwóch cykli wegetacyjnych. W kwietniu wypuszcza pędy zarodnikowe, które niektórzy mylą z… grzybami.

Następnie – mniej więcej 2-3 tygodnie po pędach zarodnikowych – pojawiają się zielone, pierzaste pędy asymilacyjne skrzypu. W właśnie te zielone pędy skrzypu są ZNAKOMITE na kompost.

Rozłogi oraz pędy zarodnikowe skrzypu się nie nadają. TRZEBA je usunąć poza ogród.
Krzem – pierwiastek odporności

Pędy asymilacyjne skrzypu pojawiają się w kwietniu. Przypominają grzyby. Nie nadają się na kompost.

Krzem ze skrzypu

Skrzyp charakterystycznie skrzypi w palcach. Zawiera bowiem dużo krzemu. To pierwiastek od dawien dawna ceniony w kosmetyce, bo poprawia kondycję włosów, skóry, paznokci. I właśnie skrzyp jest składnikiem takich kosmetyków.  Herbatki ziołowe ze skrzypu zaś polecane są m.in. także na wzmocnienie naczyń krwionośnych.

W przypadku roślin krzem także ma właściwości wzmacniające. Ten pierwiastek powoduje, że ściany komórkowe roślin są grubsze, twardsze. Dzięki temu są bardziej odporne na choroby, zwłaszcza grzybowe, ale też szkodniki (np. ślimaki) oraz suszę.

W ogrodzie jest dużo krzemu – głównie w piasku. Jednak jest on mało przyswajalny dla roślin. Najprostsza forma nawożenia krzemem to preparaty zrobione ze skrzypu – gnojówka lub wyciąg.
Po prostu podlewa się nimi rośliny. Na nawożenie krzemem ze skrzypu bardzo dobrze reagują np. truskawki, ogórki, pomidory.

Co na kompost

Skrzyp wyrwany jako chwast warto wrzucać do kompostownika – oczywiście bez rozłogów i pędów zarodnikowych. Wzbogaci kompost w krzem i trafi do ogrodu w przyswajalnej formie dla roślin.

Na kompost nadają także resztki z gnojówki i wyciągu ze skrzypem. Znakomite są oczywiście również fusy skrzypu z herbatek ziołowych. Szkoda wyrzucać!😎

Zielone pędy wegetacyjne są świetne na gnojówkę do wzmacniania roślin w ogrodzie. Potem można je wyrzucić na kompost. Wzbogacą go w krzem. 

Warto wiedzieć

  • Inną rośliną, która ma opinię, że nie wolno jej kompostować, jest aksamitka. Nie trzeba jej wyrzucać, palić itp. 

O kompostowaniu aksamitek CZYTAJ TUTAJ

czytaj więcej

Uprawa rzeżuchy na wacie – krok po kroku

Rzeżucha świetnie rośnie na wacie kosmetycznej. Już po tygodniu nadaje się do jedzenia. Jest tak czysta, że nie trzeba jej myć.

Uprawa rzeżuchy na wacie jest bardzo prosta. Paczka waty wystarcza na posianie nasion z kilku torebek. Po tygodniu od siewu rzeżucha nadaje się do jedzenia. To najszybciej rosnące warzywo świata.😃

Warto wiedzieć: wata to materiał naturalny. To po prostu włókna otaczające nasiona rośliny o takiej samej nazwie, czyli bawełny. Gdy rzeżucha zostanie zjedzona, watę – na której rosła – można wyrzucić do kompostownika.😎

Jak siać rzeżuchę na wacie 

Krok 1

Potrzebne są:

  • Nasiona rzeżuchy
  • Wata kosmetyczna
  • Talerz
  • Filiżanka (ewentualnie)

Krok 2

Na talerzyku ustawić do góry dnem filiżankę. Zamiast filiżanki może być też inne wypukłe naczynie, np. spodek.

Można też zrezygnować z filiżanki – wtedy rzeżucha będzie rosła płasko.

Krok 3

Talerzyk i filiżankę obłożyć watą. Nie musi być zbyt dokładnie. Zwykle wystarcza około 15 cm paska waty wyciągniętego z opakowania.

Krok 4

Podlać watę. Następnie palcami ułożyć ją w miarę równo na talerzyku i filiżance.

Krok 5

Rozsypać nasiona rzeżuchy na wacie. Nie trzeba ich przykrywać.

Na bardziej zaokrąglonych powierzchniach nasiona mogą się osypywać. Można je wtedy lekko przyklepać palcem.

Krok 6

Posianą rzeżuchę postawić w słonecznym miejscu. Nasiona wschodzą już po kilku godzinach.

Krok 7

Talerzyk z rzeżuchą ustawić na większym, płaskim talerzu. Będzie chronił przed wyciekającą wodą. Bo rzeżuchę podlewa się obficie. Lubi mieć mokro.

Rzeżuchy uprawianej na wacie nie trzeba nawozić. Już po tygodniu można ją ścinać i zjadać. Bez mycia, bo jest czysta.

Rzeżucha po tygodniu od siewu.

Warto wiedzieć

  • Rzeżuchę można też uprawiać – bardzo podobnie jak na wacie – na ręczniku papierowym. 

Więcej CZYTAJ TUTAJ

  • Inny sposób uprawy rzeżuchy to siew w ziemi w doniczkach. 

Więcej CZYTAJ TUTAJ

czytaj więcej

Doniczki z pudełek tekturowych na rozsadę – jak zrobić

Pudełka tekturowe mogą być jednorazowymi doniczkami na rozsadę. Nadają się zwłaszcza do warzyw, które nie lubią przesadzania, jak cukinie czy dynie.

Doniczki z pudełek  są najlepsze na rozsadę warzyw nie znoszących przesadzania, czyli zwłaszcza dyniowatych. To np. cukinia, dynia, patison. W ten sposób można przyśpieszyć zbiory o około 3 tygodnie.

Tak jak każdy papier, tektura rozmięka. Dlatego w pudełkach tekturowych lepiej nie siać roślin, których rozsadę robi się długo, np. papryki czy pomidora. Po prostu rozmiękną – zwykle odpadają dna.

Dzięki pudełkowej rozsadzie, można też uchronić warzywa przed wiosennymi przymrozkami. Gdy są prognozowane, wnosi się je do ogrzewanego pomieszczenia.

Ja robię pudełkową rozsadę jeszcze jednego powodu. To sposób na ochronę dyń, cukinii i patisonów przed ślimakami. Młodziutkie dyniowate w gruncie potrafią schrupać w jedną noc. W tekturowych doniczkach są bezpieczne.

Jak zrobić doniczki z pudełek tekturowych

Krok 1

Na doniczki najlepsze są pudełka ze zwykłej tektury – takie, w jakich wysyła się paczki. 
Górne skrzydełka lepiej odciąć. Dzięki temu ścianki doniczek będą cieńsze i szybciej się rozłożą w gruncie.

Doniczki robi się z pudełek tekturowych.

Krok 2

Pudełka wypełnia się ziemią. Następnie ustawia na tacy wyłożonej folią. Taką tacę można zrobić z pudełka albo skrzynki po owocach. Więcej CZYTAJ TUTAJ

Folia jest potrzebna dla ochrony przed wyciekaniem wody. W przypadku pudełek tekturowych zwykłe podstawki się nie sprawdzają.

Pudełka wypełnione ziemią i ustawione na folii (z worka na śmieci, który nadaje się potem do użytku).

Krok 3

Tak jak każdą inną rozsadę, tę w pudełkach kartonowych też trzeba hartować na zewnątrz.

Więcej o hartowaniu roślin CZYTAJ TUTAJ

Hartowanie rozsady w doniczkach z pudełek.

Krok 4

Rozsadę sadzi się razem z pudełkami. Tektura szybko się rozkłada. Lubią ją zasiedlać dżdżownice.

Rośliny sadzi się razem z pudełkami.

Po posadzeniu korzenie warzyw przerastają tekturę, która się rozkłada w ziemi.

Cukinia z rozsady pudełkowej na początku czerwca.

Ta sama cukinia pod koniec czerwca. Obok rośnie m.in. patison – także z rozsady zrobionej z pudełku tekturowym.
czytaj więcej

Rukola – jak uprawiać w donicach

Ma małe wymagania. Rukola to warzywo idealne do uprawy w donicach na balkonach. Rośnie bardzo szybko.

Rukolę lepiej uprawiać w donicach na zewnątrz niż w mieszkaniu. To warzywo lubi chłód.

Rukola znana jest także jako rokietta siewna. Ma jadalne, pachnące, lekko pikantne w smaku liście.

Uprawa rukoli jest bardzo łatwa. Ma małe wymagania i szybko rośnie. Pierwsze listki można zjadać już po 3 tygodniach.

W donicach rukolę można siać wiosną oraz późnym latem.

Uprawa rukoli w donicach:

1. Słońce lub półcień

Rukolę najlepiej uprawiać na balkonie. Na parapecie w mieszkaniu też można, ale czasem bywa jej za ciepło (wtedy podsycha, słabo rośnie). Rukola preferuje chłód i świetnie znosi przymrozki.

Do uprawy rukoli bardzo dobre są balkony zarówno słoneczne, jak półcieniste.

2. Jak duża donica

Rukola jest tak mało wymagająca, że zadowala się nawet niedużymi donicami. Jednak najlepiej siać ją w donicach o pojemności przynajmniej 10 l. Łatwiej wtedy utrzymać odpowiednią wilgotność ziemi (w małej doniczce ziemia wysycha szybciej, zwłaszcza w słoneczne dni).

W kastrach budowlanych – przerobionych na donice – można uprawiać rukolę w hurtowych ilościach.😎

3. Ziemia

Rukola dobrze rośnie z zwykłej ziemi ze sklepu ogrodniczego. Jeżeli jest możliwość, warto użyć kompostu.

4. Termin siewu

Rukolę można siać wiosną lub późnym latem (na zbiór jesienią). Nie ma potrzeby robienia rozsady, pikowania itp.

Nasiona sieje się na głębokość ok. 1 cm od razu do ziemi.

Oto terminy siewu rukoli:     

  • Marzec
  • Kwiecień
  • Maj – jedynie pierwsze dni
  • Sierpień
  • Wrzesień – tylko do połowy tego miesiąca

Terminów siewu rukoli warto przestrzegać. Dlaczego? Gdy dni są długie, a noce krótkie, rukola zakwita. Nie rośnie wtedy w „w liście” lecz w „kwiaty”. Staje się twarda, mniej smaczna. Kwiaty rukoli można zjeść albo zostawić na nasiona.

Nasiona rukoli są podobne do nasion rzodkiewki.

5. Podlewanie

Rukolę podlewa się umiarkowanie. Znosi jedynie lekkie przesuszenie. Ziemia powinna być zawsze delikatnie wilgotna, ale nie mokra.

6. Nawożenie

Nie ma potrzeby.

Wschodzącej rukoli w ogóle nie przeszkadzają przymrozki.

Warto wiedzieć

  • Kilka rukoli warto zostawić na nasiona. Ich wyhodowanie i zebranie jest bardzo proste. Będą do kolejnego siewu. Więcej CZYTAJ TUTAJ
  • Nie tylko rukola nadaje się do uprawy w donicach. Balkon można zamienić w warzywnik.

Jakie inne warzywa można uprawiać w donicach CZYTAJ TUTAJ

czytaj więcej

Jak przerabiać kompost, by się nie narobić

W przydomowym ogrodzie nie jest konieczne przerabianie kompostu. Szkoda sił, czasu i przeciętych na pół dżdżownic. Wystarczy mieć dwa kompostowniki obok siebie, zamiast jednego.

Przerabianie kompostu polega na przerzucaniu – co jakiś czas – zawartości kompostownika, aby resztki organiczne równomiernie się rozkładały. Bo nigdy nie jest tak, że wszystko w kompostowniku rozkłada się w tym samym czasie.

Jeśli wierzyć różnego rodzaju publikacjom – internetowym, książkowym i gazetowym – kompost trzeba przekopywać, przesiewać, przerzucać nawet co 2 tygodnie (!). I jeszcze mierzyć temperaturę w środku.😱

Być może tak robi się w kompostowniach miejskich, używając do tego traktorów, przesiewaczy i innych wielkich maszyn.

W przydomowym ogrodzie czy na działce mechaniczne przerabianie kompostu w ogóle nie jest potrzebne. Nawet zwykłą łopatą! To zadanie dla dżdżownic i pożytecznych mikroorganizmów.

A co z robić w resztkami nierozłożonymi? Są zawsze po bokach i na wierzchu, a czasem także wewnątrz kompostownika. Można je potraktować jako szczepionkę do drugiego kompostownika. Nie trzeba czekać, aż wszystko idealnie się rozłoży.

Jak to robić, pokazuję na rysunkach poniżej.

Jak przerabiać kompost, by się nie narobić – poradnik rysunkowy

Krok 1

Obok siebie stawiamy przynajmniej dwa mniejsze kompostowniki, zamiast jednego dużego. Może ich być też więcej (dowolna liczba). Ja mam 4 sztuki.

Nie muszą być takie same. U mnie są trzy drewniane i jeden plastikowy.

Ważne, aby kompostowniki stały blisko siebie. 

Krok 2

Gdy potrzebny jest kompost, resztki nierozłożone przerzuca się – na bieżąco (czyli prawie bez wysiłku) – do kompostownika pustego. Gotowy kompost zaś do wiaderka, doniczki czy taczki.

Nierozłożone resztki są zawsze w kompoście. Znajdują się zwłaszcza po bokach i na wierzchu kompostownika.

Wrzucone do drugiego (napełnianego) kompostownika są naturalną szczepionką, przyśpieszającą kompostowanie.

Do zapełnianego kompostownika wpuszczam też dżdżownice, które mieszkały wcześniej w kompostowniku zapełnionym (na dobry start dostają np. słomiasty obornik, trochę nierozłożonego kompostu i zbutwiałe liście).

Oczywiście wszystkich dżdżownic nie da się wybrać. Pozostałe – wraz z kompostem – rozchodzą się po ogrodzie.

Czym wybierać kompost? Szpadlem, łopatką, rękami? Ja zwykle robię to rękami w gumowych rękawiczkach. Aby jak najmniej uszkodzić dżdżownice.😎

Krok 3

Do nowego kompostownika na bieżąco wrzuca się – oprócz resztek z kompostownika starego – także chwasty, obierki, fusy itp.

Nowy kompostownik stopniowo się zapełnia, a stary – opróżnia.

Krok 4

Po zapełnieniu, nowy kompostownik staje się starym, a stary – nowym. Kierunek przerzucania jest odwrotny.

Kiedy kompost jest gotowy do wybierania? Ja opróżniam moje kompostowniki (każdy) po 2 razy w roku.

To możliwe, dzięki różnym sposobom przyśpieszania kompostowania. Więcej CZYTAJ TUTAJ

W moich kompostownikach mieszkają też żarłoczne dżdżownice: kalifornijskie i dendrobeny.

Jak przyjechały w paczce do ogrodu Niepodlewam CZYTAJ TUTAJ

Jak przerabiać kompost, by się nie przepracować. Na zdjęciu są kompostowniki w ogrodzie Niepodlewam: nr 1 – jest świeżo opróżniony, nr 2 – do niego zostały przełożone nierozłożone resztki z nr 1, nr 3 – za ok. 2 miesiące będzie gotowy, nr 4 – został niedawno zapełniony, będzie gotowy za ok. 5 miesięcy.

czytaj więcej

Sałata łodygowa – jak uprawiać w donicach

W donicach sałata łodygowa rośnie świetnie. Ma jadalne liście oraz łodygi. To również piękna dekoracja balkonu.

Sałata łodygowa w donicy – ma jadalne liście i łodygi.

Sałata łodygowa znana jest pod wieloma nazwami, m.in. głąbik krakowski, sałata krakowska czy sałata szparagowa. 

Ma jadalne nie tylko liście, ale i łodygi. Jest mniej znana niż np. sałata masłowa. Szkoda, bo jest od niej łatwiejsza w uprawie.😎

W uprawie doniczkowej – na balkonie lub tarasie – sałatę łodygową można traktować jako jadalną roślinę ozdobną. Moje sałaty łodygowe uprawiam w donicach przy drzwiach do domu.

Uprawa sałaty łodygowej w donicach:

1. Słoneczny balkon lub taras

Sałata łodygowa lubi słoneczne stanowiska. W półcieniu rośnie słabo.

2. Duża donica

Najlepsze są donice o pojemności od 10 l.

3. Ziemia

Sałata łodygowa nie ma specjalnych wymagań co do żyzności ziemi. Jednak powinna być ona próchnicza, czyli najlepiej z dodatkiem kompostu.

4. Termin siewu

W donicach sałatę łodygową najlepiej siać od razu w docelowej donicy, ustawionej na zewnątrz. Robienie rozsady nie jest potrzebne.

Sałatę łodygową sieje się od 15 marca do 15 kwietnia. Jeśli zapomni się posiać wiosną albo za późno kupi nasiona, można siać też sałatę łodygową na przełomie czerwca i lipca. Jednak wtedy istnieje ryzyko, że upały zniszczą siewki. Sałata łodygowa preferuje temperaturę do 20 stopni Celsjusza.

Sałata łodygowa wschodzi po 4-7 dniach (czasem dłużej, jeśli wiosna jest chłodna). Bardzo dobrze znosi przymrozki do minus 6 stopni Celsjusza.

Jeśli zapowiadane są duże przymrozki, donicę z sałatą łodygową przenosi się do domu. Albo przykrywa, np. kartonowym pudełkiem czy agrowłókniną.😎

Wschodząca sałata łodygowa.

Sałata łodygowa rośnie bardzo szybko, dosłownie w oczach. W miarę zapotrzebowania w kuchni rośliny wyrywa się z korzeniami, przy okazji przerywając zbyt gęsty siew. Większe sałaty łodygowe można skubać po liściu.

W pierwszych dniach czerwca sałata łodygowa zaczyna wypuszczać pęd kwiatowy i stopniowo staje się coraz mniej smaczna. Zakwita w lipcu – wtedy liście i łodyga nie nadają się już do jedzenia.

Dlatego sałatę łodygową najlepiej zjeść przed zakwitnięciem. Można ewentualnie zostawić jedną lub kilka roślin na nasiona. Ale uwaga! Kwitnące sałaty łodygowe mają około 100 cm.

5. Podlewanie

Sałata łodygowa ma dość mocny system korzeniowy. Lubi umiarkowane podlewanie. Lepiej znosi krótkie przesuszenie niż nadmiar wody.

Łodygi sałaty łodygowej można jeść na surowo, dusić, gotować, zapiekać.

6. Nawożenie

W uprawie doniczkowej można zastosować raz w tygodniu nawóz do warzyw, np. na bazie odchodów dżdżownic. Jeśli sałata łodygowa rośnie w dobrej, kompostowej ziemi, nawożenie nie jest konieczne.

Warto wiedzieć

  • Sałata łodygowa jest podobna w smaku do sałaty rzymskiej. Liście są świetne do sałatek i na kanapki. Łodygi, po oberwaniu liście, są podobne do szparagów. I podobnie smakują. 
  • Łodygi można jeść na surowo albo gotować lub dusić.

Jakie inne warzywa można uprawiać w donicach CZYTAJ TUTAJ

czytaj więcej

Brzoza – właściwości magiczne i lecznicze

Jest symbolem mądrości, wiosny, odradzania życia, wieczności, nadziei. Brzoza to piękne drzewo o właściwościach leczniczych. Warto mieć przynajmniej jedną w ogrodzie.

Brzozy i narcyzy

Ma charakterystyczną, białą korę. W ogrodach sadzi się zwykle odmiany szczepione na pniu, np. typu płaczącego. Dzięki temu drzewka zawsze są nieduże.

Cytaty poniżej o brzozach pochodzą ze starych książek (pisownia oryginalna).😎

Liście brzozowe

Współcześnie najcenniejszy surowiec zielarski z brzozy to młode liście. Używane są w chorobach układu moczowego oraz na reumatyzm. Liście brzozowy to także popularny składnik w kosmetykach, np. do włosów i na problemy z łuszczycą.

Młode liście brzozowe stosowano przez wieki na świerzb. Należało je ugotować, a następnie umyć się tym wywarem. Używano go także na rany po szkorbucie. Z kory brzozy zaś przygotowywano ludowe leki na gorączkę. To rady z książki „Zielnik czarodziejski to jest zbiór przesądów o roślinach” Józefa Rostafińskiego z 1893 roku.

Liście brzozowe były niezbędne w spiżarniach. Przed wiekami uprawa cytryn oraz pomarańczy była w Polsce bardziej popularna niż obecnie. Oczywiście nie trzymano ich na parapetach lecz w oranżeriach.

Owoce cytryn i pomarańczy przechowywano w koszach i skrzyniach wyściełanych liśćmi brzozowymi. Dłużej się nie psuły.

Rózgi brzozowe

Rozgi brzozowe w wodę wstawione, pod czas letnich upałow chłod w pokoiu czynią, a nade wszystko są lekarstwem na dzieci swawolne, nieposłuszne, i do powinności swoich leniwe” – to informacja z dzieła „O roślinach, ich trzymaniu, rozmnażaniu i zażyciu” Krzysztofa Kluka z 1778 roku.

W przypadku dzieci nie chodziło o ich bicie „za karę”. To było omiatanie, otrzepywanie na skórze, tak jak do dziś robi się to w saunach fińskich oraz baniach rosyjskich.

Świeżym gałązkom brzozowym przypisywano moc uzdrawiania duchowego oraz uodparniania na przeziębienia. We współczesnych saunach próbuje się czasem zastąpić gałązki brzozowe, np. dębowymi czy eukaliptusowymi. Ale to już nie to.😊 Ponoć najlepsze są gałązki brzozowe cięte w czerwcu. Z sauny wychodzi się „odnowionym”.

Brzoza szczepiona na pniu.

Sok brzozowy

Z wyglądu przypomina wodę. W smaku jest od neutralnego do lekko kwaskowatego.
Sok brzozowy pobierany jest z brzóz wczesną wiosną, przez nawiercenie pnia. 

Od wieków spierano się, czy lepszy jest sok brzozowy z dolnej części pnia, czy też z górnej. Piłam sok brzozowy tylko z dolnej części pnia – jest prawie bez smaku i zapachu.

Sok brzozowy z górnej części brzozowego pnia jest gęściejszy, ale i kwaśniejszy – taki zapis znalazłam w książce „Wybór roślin krajowych dla okazania skutków lekarskich ku użytkowi domowemu” J.Dziarkowskiego z 1806 roku.

W XVIII wieku z soku brzóz oraz cytryn robiono wina musujące – ponoć nie do odróżnienia od francuskich. Wyrabiano też z niego znakomity ocet. Pisał o tym słynny polski botanik ks. Krzysztof Kluk w książce „„O roślinach, ich trzymaniu, rozmnażaniu i zażyciu” z 1778 roku.

Od dawien dawna sokowi brzozowemu przypisywano właściwości lecznicze.

W medycynie ludowej sok brzozowy stosowano na nerki, szkorbut, pasożyty przewodu pokarmowego. Dodawano do piwa i pito tak, jak dziś pijemy wodę mineralną.

Aby przechować sok brzozowy dłużej, wlewano go do garnków i zalewano oliwą. Oliwa wypływała na powierzchnię soku i tworzyła warstwę ochronną przed grzybami i bakteriami. Dzięki temu sok brzozowy się nie psuł.

Inny dawny sposób konserwacji soku brzozowego to kadzenie siarką i gotowanie.

Kora brzozy

Na uroki i czary

Gdy na konia ktoś rzucił urok, np. z zazdrości, trzeba go było okadzić dymem:

„[…] okurzyć go korą brzozową, mirą, kadzidłem i białym krowieńcem” – radził Jakub Kazimierz Haur w książce „Skład abo skarbiec znakomitych sekretow oekonomiey ziemianskiey” z 1693 roku.
Podobną moc miało omiatanie gałązkami brzozowymi.

Symbol życia

Brzoza od wieków jest symbolem pamięci, odradzania życia, nadziei, wieczności. Dawniej sadzono ją m.in. na grobach, ale tylko mężczyzn, którzy albo odeszli w sile wieku, albo polegli na wojnach.

O innych roślinach symbolach sadzonych na cmentarzach CZYTAJ TUTAJ

Warto wiedzieć

  • Z drewna brzozowego przez wieki robiono trzonki noży i elementy strzelb. Korzenie brzozy były poszukiwanym materiałem na tabakierki. 
  • Drewno brzozy to także surowiec do wyrobu dziegciu – składnika m.in. kosmetyków antyłupieżowych. 
  • Dawniej dziegieć brzozowy umiano wyrabiać bez ścinania brzozy: 

Brzozowe lasy naymuią dziegciarze na dziegieć, obdzierając korę bez naruszenia miazgi, a tym samym bez szkody rosnącego drzewa” – zanotował ks. Krzysztof Kluk w książce „„O roślinach, ich trzymaniu, rozmnażaniu i zażyciu” z 1778 roku.

czytaj więcej

Wielkie otwarcie ogrodniczego Sklepu Niepodlewam!

Bez Was – drodzy czytelnicy – nie byłoby Niepodlewam. Dzięki Waszej obecności na naszej stronie, podjęliśmy decyzję, aby specjalnie dla Was otworzyć nasz nowy, internetowy Sklep Niepodlewam!

Paczka ze sklepu ogrodniczego Niepodlewam


Niepodlewam powstało w 2012 r. jako hobbistyczny blog.  I z roku na rok jest coraz bardziej popularne! Kiedy w 2019 r. blog i portal Niepodlewam odwiedziło grubo ponad 2 mln osób, a odsłon było kilkakrotnie więcej, postanowiliśmy otworzyć internetowy, ogrodniczy Sklep Niepodlewam.

Oto adres: sklep.niepodlewam.pl

W Sklepie Niepodlewam znajdziecie sprawdzony asortyment spełniający potrzeby nawet najbardziej wymagających fanów Niepodlewam. Zapraszamy ogrodników początkujących i profesjonalistów.😎

Jeśli masz działkę, ogród przy domu albo bloku, na parapecie, balkonie – w Sklepie Niepodlewam znajdziesz coś siebie.

Podczas dobierania produktów do naszego sklepu kierowaliśmy się tym, jakich informacji szukacie na naszym portalu oraz o co pytacie, aby wspomóc Was w codziennej pracy w ogrodzie. Zadbaliśmy o to, aby w naszej ofercie znalazły się produkty zapewniające uprawę w pełni ekologiczny sposób, te znajdziecie w zakładce Ekologia.

Maczka bazaltowa ze sklepu Niepodlewam. To wolno działający naturalny nawóz. Poprawia odporność roślin.

Specjalnie dla Was – drodzy czytelnicy – oferujemy również szeroki zakres akcesoriów do pielęgnacji i nawożenia oraz do nawadniania. W swojej ofercie mamy także produkty do zwalczania szkodników, kleszczy i chwastów oraz elementy wyposażenia domu i ogrodu.

Proponujemy sięgnąć też do naszej biblioteczki, gdzie znajdziecie książki pełne ogrodniczej wiedzy i inspiracji. W sam raz do planowania ogrodu oraz na prezenty.

Już wkrótce na Niepodlewam pojawią się recenzje produktów z naszego sklepu!

Fitoplaster na rany drzew i krzewów ze sklepu ogrodniczego Niepodlewam. Wystarczy psiknąć!

Jeśli macie pytania, sugestie, nie wiecie, jaki nawóz czy preparat wybrać, potrzebujecie więcej informacji, piszcie:

sklep@niepodlewam.pl

Życzymy udanych zakupów😀

czytaj więcej