Jak siać ogórki – ciekawostki i przesądy

Przez wieki siew ogórków obrósł przesądami. Przykładowo: moczenie w mleku i miodzie ma sprawić, że ich owoce będą słodkie. Tak robiono już w XVI wieku.

Ogórki uprawia się w Polsce od setek lat.

Ogórki od wieków są podstawowym warzywem polskiej kuchni. Były popularne już w XVI wieku. Dla porównania: pomidory zaczęto szerzej uprawiać dopiero na przełomie XIX i XX wieku.

Przez wieki też siew ogórków obrósł mitami oraz przesądami. Najstarsze są z czasów króla Zygmunta III Wazy. To wtedy słynny polski lekarz, znawca ziół i botanik Szymon Syreński spisał uwagi o siewie ogórków w swoim „Zielniku”. Dzieło ukazało się w 1613 roku.

Aby ogórki były długie

Polacy od zawsze woleli ogórki długie niż okrągłe. 

Przez wieki uważano, że nasiona do siewu najlepiej pobierać z górnych części owoców. Wtedy ogórki miały rosnąć długie.

Tylko gdzie owoc ogórka ma dół, a gdzie górę?😐

Ogórki okrągłe i długi. 

Czas siewu

W polskim klimacie ogórki sieje się do gruntu w drugiej połowie maja oraz pierwszym tygodniu czerwca. Można też przygotować rozsadę ogórków – w drugiej połowie kwietnia.

Dawniej czas siewu zaś wyznaczały fazy Księżyca.😎

Najlepiej siać, gdy „miesiąc 5-6 dni stary będzie” – taką uwagę zanotował Józef Rostafiński w „Zielniku czarodziejskim” z 1893 roku.

Od co najmniej XVI wieku uważano, że ogórki najlepiej rosną przed nowiem księżyca. I chyba się boją burzy, bo „gdy grzmi jakoby się lękają i mdleją”.

Najdziwniejszy przesąd o ogórkach jest – moim zdaniem – sprzed blisko 500 lat:

Wszczepione w krzak maliny lub jeżyny będą cały rok świeże i zimno im nie zaszkodzi”. Nie wiem, co to oznacza.😨

Moczenie nasion ogórków

To obecnie sposób na przyśpieszenie kiełkowania. Dawniej moczenie nasion ogórków przed siewem miało poprawić smak owoców.

Każdy kto uprawia ogórki wie, że ich owoce mają czasem tendencję do gorzknienia (nie wszystkie odmiany).😎

Dawniej, aby zapobiec gorzknieniu ogórków, nasiona moczono przed siewem w wodzie z cukrem, miodzie albo mleku (najlepsze było ponoć owcze). To miało gwarantować słodki smak.

Czasem nasiona moczono przed siewem w środkach przeczyszczających. Wtedy owoce ogórków miały mieć takie same właściwości, czyli przeczyszczające.

Moczenie nasion ogórków w wodzie z cukrem jest nadal praktykowane.

By nie były wodniste

Zbyt wodniste ogórki są niesmaczne. Aby tego uniknąć, już w XVI wieku ściółkowano je plewami.

A co robiono, by ogórki nie miały nasion? Zagrzebywano młode pędy w nietypowy sposób. Gdy pęd wyrósł, zagrzebywano go w ziemi. Potem –  po wyrośnięciu z ziemi – zagrzebywano po raz drugi, a potem trzeci. Tak samo postępowano z dyniami, by nie miały nasion.

W przesądzie o moczeniu nasion ogórków w mleku i miodzie jest ziarno prawdy. Ogórki nie są od ich słodsze. Rosną jednak lepiej, bo miód i mleko mają właściwości ochronne, np. przed chorobotwórczymi grzybami.😎

O moczeniu nasion innych warzyw w mleku, miodzie i nie tylko CZYTAJ TUTAJ

czytaj więcej

Gnojówki Roślinne 14 Łatwych Przepisów – ebook od Niepodlewam

Są bardzo łatwe do zrobienia i tanie. Świetne m.in. do nawożenia, na szkodniki, choroby. Z czego, kiedy i jak je robić – o tym w ebooku Gnojówki Roślinne 14 Łatwych Przepisów.



Gnojówki roślinne robi się z chwastów wyrwanych w ogrodzie, np. mniszka lekarskiego i skrzypu. Rośliny na gnojówki można też zbierać podczas spacerów czy wycieczek rowerowych. Z takich wypadów przywożę rowerem np. dziki bez czarny oraz pokrzywę.

Doskonałe gnojówki można też zrobić z roślin ogrodowych, które nadmiernie się rozsiewają, np. roszponki i ogórecznika. 

Gnojówka z mniszka lekarskiego z kwiatami.

Gnojówek roślinnych można używać do:

  • Nawożenia
  • Regeneracji zniszczonej ziemi, np. po powodzi czy wypalaniu traw
  • Przyśpieszania kompostowania
  • Na choroby i szkodniki
Gnojówka z pokrzywy.

Gnojówki roślinne robię od lat. Zawsze lubiłam zbierać zioła na łąkach, dawnych bagnach, wrzosowiskach. Nie wiem, jak to robiłam, ale w szkole podstawowej potrafiłam na ziołach zarobić na kieszonkowe.😉

Zebrane zioła nie zawsze byłam w stanie wysuszyć, bo np. psuła się pogoda. Wtedy robiłam z nich mikstury do nawożenia roślin. Albo posypywałam grządki za słabo wysuszonym skrzypem czy pokrzywą. Miałam wtedy ogródek 2 na 2 metry kwadratowe.😎

Kiedy zaczęłam pisać o gnojówkach roślinnych na Niepodlewam, posypały się pytania Czytelników – o rozcieńczanie, zapach, terminy stosowania, łączenie składników, mieszanie, przykrywanie….

Te pytania były inspiracją do napisania ebooka: Gnojówki Roślinne 14 Łatwych Przepisów. 

Gnojówka z glistnika jaskółcze ziele.

Robienie gnojówek z roślin przypomina mi gotowanie. Trzeba dodać składniki, posiekać, zamieszać… Na pewno są prostsze do zrobienia niż pieczenie chleba.
Gnojówki roślinne to świetny zamiennik dla gnojówek z oborników zwierzęcych. Nie każdy – z różnych względów – chce lub może ich używać. Co ważne: gnojówki roślinne działają.

Ebook Gnojówki Roślinne 14 Łatwych Przepisów dostępny jest w sklepie Niepodlewam. Ma trzy wersje na:

  • Smartfon
  • Laptop
  • Czytnik ebooków

Cyfrowe wersje książki to większa wygoda wyszukiwania. Wystarczy kliknąć w spisie treści np. czosnek czy pokrzywa, a przepis pokazuje się automatycznie.

Na końcu ebooka jest zestawienie gnojówek pod względem zastosowania. Tu także wystarczy kliknąć, by przepis pokazał się automatycznie.

Polecam mój ebook Gnojówki Roślinne 14 Łatwych Przepisów.😇 

Gnojówki roślinne są tanie, proste i faktycznie wszystko na nich pięknie rośnie. Naturalnie i zdrowo.😎

Rośliny na gnojówki często zbieram w czasie rowerowych wojaży.
czytaj więcej

Odczyn pH fusów kawy – kwaśny czy zasadowy

Fusy kawy można wyrzucać na kompost – to nie ulega wątpliwości. Czy mają odczyn pH kwaśny, czy zasadowy? Oto wynik badania.

Jedni twierdzą, że fusy kawy są kwaśne i sypią je – jako nawóz – pod rośliny lubiące kwaśną ziemię, np. borówki amerykańskie i rododendrony. Inni wręcz odwrotnie – uważają, że fusy kawy są zasadowe (alkaiczne).
Jak jest naprawdę? Fusy kawy są kwaśne czy zasadowe? Sprawdziłam.😎

Krok 1

Do badania użyłam pasków wskaźnikowych do mierzenia pH oraz wody destylowanej. 
Fusy wzięłam z kawy zaparzonej w ekspresie.

Krok 2

Szczyptę fusów kawy wsypałam do filiżanki. Następnie wlałam łyżkę wody destylowanej.

Krok 3

Poczekałam chwilę, by fusy kawy opadły na dno filiżanki.

Krok 4

Włożyłam na chwilkę pasek wskaźnikowy.

Krok 5

Po odczekaniu pół minuty odczytałam wynik. Wystarczyło porównać ze skalą pH.

Wynik: fusy kawy mają odczyn pH 5,5, czyli kwaśny.

Krok 6

Aby się upewnić, że wynik jest prawidłowy, jeszcze raz zmierzyłam pH fusów kawy. Użyłam innego paska wskaźnikowego. Wynik był ten sam – pH 5,5.

Warto wiedzieć

  • Odczyn pH 5,5 jest trochę za wysoki dla borówek amerykańskich. Jednak, jeśli mają bardzo kwaśną ziemię – np. tak jak u mnie około pH 4 – fusami kawy można je od czasu do czasu podsypać.

Odczyn pH 5,5 lubią takie rośliny ogrodowe jak: agrest, hortensja, magnolia, malina, poziomka, różanecznik, truskawka.

Wykaz pH dla krzewów i drze owocowych CZYTAJ TUTAJ

  • Większość roślin pokojowych także lubi odczyn pH 5,5. Problem w tym, że w donicach fusy kawy mogą pleśnieć.  Po prostu w doniczkach nie zachodzi taki rozkład materii organicznej, jak w kompostownikach.

Lepiej nie podsypywać fusami kawy np. pelargonii oraz fuksji. Bo preferują wyższy odczyn pH.

Wykaz pH dla roślin doniczkowych CZYTAJ TUTAJ

  • Czy można kompostować fusy kawy razem z filtrami? Tak! 

Jak szybko rozkładają się filtry do kawy CZYTAJ TUTAJ

czytaj więcej

Kurs online: Jak stworzyć bloga razem z Niepodlewam

Myślisz o założeniu własnego bloga takiego jak Niepodlewam? Chcesz dzielić się wiedzą z innymi, a przy okazji na tym zarobić? Możesz na nas liczyć!

Organizujemy zapisy na kurs online: Jak stworzyć bloga razem z Niepodlewam.

Co trzeba zrobić? Aktualnie dostęp do kursu jest zamknięty. Kliknij link poniżej i podaj swój adres e-mail! Dzięki temu będziesz na bieżąco i otrzymasz najlepszą ofertę, gdy tylko będzie dostępna!

Bonusowo otrzymasz Darmowy E-book: Jak Nie Podlewać Ogrodu – 10 Sposobów

Link do zapisów na kurs: https://bit.ly/KursyNiepodlewam

W tym kursie, krok po kroku dowiesz się jak:

  • Zbudować swoją własną stronę na WordPress;
  • Nauczysz się podstawowych elementów poprawnego pisania tak, żeby inni z chęcią czytali to, co chcesz im przekazać;
  • Pokażemy jak stworzyć niepowtarzalne grafiki do Twojego bloga i – jak za rękę – przeprowadzimy przez cały proces publikowania treści w internecie. 

Jeśli będziesz potrzebować wsparcia, wystarczy że dasz nam o tym znać – pomożemy!

czytaj więcej

Czy można kompostować skrzyp?

Skrzyp to uciążliwy chwast w ogrodzie. Jednak zawiera też dużo krzemu, który uodparnia inne rośliny m.in. na choroby grzybowe i suszę. Warto go wrzucać do kompostu lecz nie w całości.

Resztki skrzypu w kompostowniku. Nadają się tylko zielone, nadziemne części. Zawierają dużo krzemu. 


Skrzyp bardzo trudno usunąć w ogrodu. Ma wyjątkowo długie podziemne rozłogi, sięgające nawet 1,5 m w głąb ziemi. Gdy takie rozłogi potnie się na części, np. szpadlem, z każdego kawałka wyrośnie nowy skrzyp.

Cykl wegetacyjny skrzypu

Skrzyp ma coś w rodzaju dwóch cykli wegetacyjnych. W kwietniu wypuszcza pędy zarodnikowe, które niektórzy mylą z… grzybami.

Następnie – mniej więcej 2-3 tygodnie po pędach zarodnikowych – pojawiają się zielone, pierzaste pędy asymilacyjne skrzypu. W właśnie te zielone pędy skrzypu są ZNAKOMITE na kompost.

Rozłogi oraz pędy zarodnikowe skrzypu się nie nadają. TRZEBA je usunąć poza ogród.
Krzem – pierwiastek odporności

Pędy asymilacyjne skrzypu pojawiają się w kwietniu. Przypominają grzyby. Nie nadają się na kompost.

Krzem ze skrzypu

Skrzyp charakterystycznie skrzypi w palcach. Zawiera bowiem dużo krzemu. To pierwiastek od dawien dawna ceniony w kosmetyce, bo poprawia kondycję włosów, skóry, paznokci. I właśnie skrzyp jest składnikiem takich kosmetyków.  Herbatki ziołowe ze skrzypu zaś polecane są m.in. także na wzmocnienie naczyń krwionośnych.

W przypadku roślin krzem także ma właściwości wzmacniające. Ten pierwiastek powoduje, że ściany komórkowe roślin są grubsze, twardsze. Dzięki temu są bardziej odporne na choroby, zwłaszcza grzybowe, ale też szkodniki (np. ślimaki) oraz suszę.

W ogrodzie jest dużo krzemu – głównie w piasku. Jednak jest on mało przyswajalny dla roślin. Najprostsza forma nawożenia krzemem to preparaty zrobione ze skrzypu – gnojówka lub wyciąg.
Po prostu podlewa się nimi rośliny. Na nawożenie krzemem ze skrzypu bardzo dobrze reagują np. truskawki, ogórki, pomidory.

Co na kompost

Skrzyp wyrwany jako chwast warto wrzucać do kompostownika – oczywiście bez rozłogów i pędów zarodnikowych. Wzbogaci kompost w krzem i trafi do ogrodu w przyswajalnej formie dla roślin.

Na kompost nadają także resztki z gnojówki i wyciągu ze skrzypem. Znakomite są oczywiście również fusy skrzypu z herbatek ziołowych. Szkoda wyrzucać!😎

Zielone pędy wegetacyjne są świetne na gnojówkę do wzmacniania roślin w ogrodzie. Potem można je wyrzucić na kompost. Wzbogacą go w krzem. 

Warto wiedzieć

  • Inną rośliną, która ma opinię, że nie wolno jej kompostować, jest aksamitka. Nie trzeba jej wyrzucać, palić itp. 

O kompostowaniu aksamitek CZYTAJ TUTAJ

czytaj więcej

Uprawa rzeżuchy na wacie – krok po kroku

Rzeżucha świetnie rośnie na wacie kosmetycznej. Już po tygodniu nadaje się do jedzenia. Jest tak czysta, że nie trzeba jej myć.

Uprawa rzeżuchy na wacie jest bardzo prosta. Paczka waty wystarcza na posianie nasion z kilku torebek. Po tygodniu od siewu rzeżucha nadaje się do jedzenia. To najszybciej rosnące warzywo świata.😃

Warto wiedzieć: wata to materiał naturalny. To po prostu włókna otaczające nasiona rośliny o takiej samej nazwie, czyli bawełny. Gdy rzeżucha zostanie zjedzona, watę – na której rosła – można wyrzucić do kompostownika.😎

Jak siać rzeżuchę na wacie 

Krok 1

Potrzebne są:

  • Nasiona rzeżuchy
  • Wata kosmetyczna
  • Talerz
  • Filiżanka (ewentualnie)

Krok 2

Na talerzyku ustawić do góry dnem filiżankę. Zamiast filiżanki może być też inne wypukłe naczynie, np. spodek.

Można też zrezygnować z filiżanki – wtedy rzeżucha będzie rosła płasko.

Krok 3

Talerzyk i filiżankę obłożyć watą. Nie musi być zbyt dokładnie. Zwykle wystarcza około 15 cm paska waty wyciągniętego z opakowania.

Krok 4

Podlać watę. Następnie palcami ułożyć ją w miarę równo na talerzyku i filiżance.

Krok 5

Rozsypać nasiona rzeżuchy na wacie. Nie trzeba ich przykrywać.

Na bardziej zaokrąglonych powierzchniach nasiona mogą się osypywać. Można je wtedy lekko przyklepać palcem.

Krok 6

Posianą rzeżuchę postawić w słonecznym miejscu. Nasiona wschodzą już po kilku godzinach.

Krok 7

Talerzyk z rzeżuchą ustawić na większym, płaskim talerzu. Będzie chronił przed wyciekającą wodą. Bo rzeżuchę podlewa się obficie. Lubi mieć mokro.

Rzeżuchy uprawianej na wacie nie trzeba nawozić. Już po tygodniu można ją ścinać i zjadać. Bez mycia, bo jest czysta.

Rzeżucha po tygodniu od siewu.

Warto wiedzieć

  • Rzeżuchę można też uprawiać – bardzo podobnie jak na wacie – na ręczniku papierowym. 

Więcej CZYTAJ TUTAJ

  • Inny sposób uprawy rzeżuchy to siew w ziemi w doniczkach. 

Więcej CZYTAJ TUTAJ

czytaj więcej

Doniczki z pudełek tekturowych na rozsadę – jak zrobić

Pudełka tekturowe mogą być jednorazowymi doniczkami na rozsadę. Nadają się zwłaszcza do warzyw, które nie lubią przesadzania, jak cukinie czy dynie.

Doniczki z pudełek  są najlepsze na rozsadę warzyw nie znoszących przesadzania, czyli zwłaszcza dyniowatych. To np. cukinia, dynia, patison. W ten sposób można przyśpieszyć zbiory o około 3 tygodnie.

Tak jak każdy papier, tektura rozmięka. Dlatego w pudełkach tekturowych lepiej nie siać roślin, których rozsadę robi się długo, np. papryki czy pomidora. Po prostu rozmiękną – zwykle odpadają dna.

Dzięki pudełkowej rozsadzie, można też uchronić warzywa przed wiosennymi przymrozkami. Gdy są prognozowane, wnosi się je do ogrzewanego pomieszczenia.

Ja robię pudełkową rozsadę jeszcze jednego powodu. To sposób na ochronę dyń, cukinii i patisonów przed ślimakami. Młodziutkie dyniowate w gruncie potrafią schrupać w jedną noc. W tekturowych doniczkach są bezpieczne.

Jak zrobić doniczki z pudełek tekturowych

Krok 1

Na doniczki najlepsze są pudełka ze zwykłej tektury – takie, w jakich wysyła się paczki. 
Górne skrzydełka lepiej odciąć. Dzięki temu ścianki doniczek będą cieńsze i szybciej się rozłożą w gruncie.

Doniczki robi się z pudełek tekturowych.

Krok 2

Pudełka wypełnia się ziemią. Następnie ustawia na tacy wyłożonej folią. Taką tacę można zrobić z pudełka albo skrzynki po owocach. Więcej CZYTAJ TUTAJ

Folia jest potrzebna dla ochrony przed wyciekaniem wody. W przypadku pudełek tekturowych zwykłe podstawki się nie sprawdzają.

Pudełka wypełnione ziemią i ustawione na folii (z worka na śmieci, który nadaje się potem do użytku).

Krok 3

Tak jak każdą inną rozsadę, tę w pudełkach kartonowych też trzeba hartować na zewnątrz.

Więcej o hartowaniu roślin CZYTAJ TUTAJ

Hartowanie rozsady w doniczkach z pudełek.

Krok 4

Rozsadę sadzi się razem z pudełkami. Tektura szybko się rozkłada. Lubią ją zasiedlać dżdżownice.

Rośliny sadzi się razem z pudełkami.

Po posadzeniu korzenie warzyw przerastają tekturę, która się rozkłada w ziemi.

Cukinia z rozsady pudełkowej na początku czerwca.

Ta sama cukinia pod koniec czerwca. Obok rośnie m.in. patison – także z rozsady zrobionej z pudełku tekturowym.
czytaj więcej

Rukola – jak uprawiać w donicach

Ma małe wymagania. Rukola to warzywo idealne do uprawy w donicach na balkonach. Rośnie bardzo szybko.

Rukolę lepiej uprawiać w donicach na zewnątrz niż w mieszkaniu. To warzywo lubi chłód.

Rukola znana jest także jako rokietta siewna. Ma jadalne, pachnące, lekko pikantne w smaku liście.

Uprawa rukoli jest bardzo łatwa. Ma małe wymagania i szybko rośnie. Pierwsze listki można zjadać już po 3 tygodniach.

W donicach rukolę można siać wiosną oraz późnym latem.

Uprawa rukoli w donicach:

1. Słońce lub półcień

Rukolę najlepiej uprawiać na balkonie. Na parapecie w mieszkaniu też można, ale czasem bywa jej za ciepło (wtedy podsycha, słabo rośnie). Rukola preferuje chłód i świetnie znosi przymrozki.

Do uprawy rukoli bardzo dobre są balkony zarówno słoneczne, jak półcieniste.

2. Jak duża donica

Rukola jest tak mało wymagająca, że zadowala się nawet niedużymi donicami. Jednak najlepiej siać ją w donicach o pojemności przynajmniej 10 l. Łatwiej wtedy utrzymać odpowiednią wilgotność ziemi (w małej doniczce ziemia wysycha szybciej, zwłaszcza w słoneczne dni).

W kastrach budowlanych – przerobionych na donice – można uprawiać rukolę w hurtowych ilościach.😎

3. Ziemia

Rukola dobrze rośnie z zwykłej ziemi ze sklepu ogrodniczego. Jeżeli jest możliwość, warto użyć kompostu.

4. Termin siewu

Rukolę można siać wiosną lub późnym latem (na zbiór jesienią). Nie ma potrzeby robienia rozsady, pikowania itp.

Nasiona sieje się na głębokość ok. 1 cm od razu do ziemi.

Oto terminy siewu rukoli:     

  • Marzec
  • Kwiecień
  • Maj – jedynie pierwsze dni
  • Sierpień
  • Wrzesień – tylko do połowy tego miesiąca

Terminów siewu rukoli warto przestrzegać. Dlaczego? Gdy dni są długie, a noce krótkie, rukola zakwita. Nie rośnie wtedy w „w liście” lecz w „kwiaty”. Staje się twarda, mniej smaczna. Kwiaty rukoli można zjeść albo zostawić na nasiona.

Nasiona rukoli są podobne do nasion rzodkiewki.

5. Podlewanie

Rukolę podlewa się umiarkowanie. Znosi jedynie lekkie przesuszenie. Ziemia powinna być zawsze delikatnie wilgotna, ale nie mokra.

6. Nawożenie

Nie ma potrzeby.

Wschodzącej rukoli w ogóle nie przeszkadzają przymrozki.

Warto wiedzieć

  • Kilka rukoli warto zostawić na nasiona. Ich wyhodowanie i zebranie jest bardzo proste. Będą do kolejnego siewu. Więcej CZYTAJ TUTAJ
  • Nie tylko rukola nadaje się do uprawy w donicach. Balkon można zamienić w warzywnik.

Jakie inne warzywa można uprawiać w donicach CZYTAJ TUTAJ

czytaj więcej

Jak przerabiać kompost, by się nie narobić

W przydomowym ogrodzie nie jest konieczne przerabianie kompostu. Szkoda sił, czasu i przeciętych na pół dżdżownic. Wystarczy mieć dwa kompostowniki obok siebie, zamiast jednego.

Przerabianie kompostu polega na przerzucaniu – co jakiś czas – zawartości kompostownika, aby resztki organiczne równomiernie się rozkładały. Bo nigdy nie jest tak, że wszystko w kompostowniku rozkłada się w tym samym czasie.

Jeśli wierzyć różnego rodzaju publikacjom – internetowym, książkowym i gazetowym – kompost trzeba przekopywać, przesiewać, przerzucać nawet co 2 tygodnie (!). I jeszcze mierzyć temperaturę w środku.😱

Być może tak robi się w kompostowniach miejskich, używając do tego traktorów, przesiewaczy i innych wielkich maszyn.

W przydomowym ogrodzie czy na działce mechaniczne przerabianie kompostu w ogóle nie jest potrzebne. Nawet zwykłą łopatą! To zadanie dla dżdżownic i pożytecznych mikroorganizmów.

A co z robić w resztkami nierozłożonymi? Są zawsze po bokach i na wierzchu, a czasem także wewnątrz kompostownika. Można je potraktować jako szczepionkę do drugiego kompostownika. Nie trzeba czekać, aż wszystko idealnie się rozłoży.

Jak to robić, pokazuję na rysunkach poniżej.

Jak przerabiać kompost, by się nie narobić – poradnik rysunkowy

Krok 1

Obok siebie stawiamy przynajmniej dwa mniejsze kompostowniki, zamiast jednego dużego. Może ich być też więcej (dowolna liczba). Ja mam 4 sztuki.

Nie muszą być takie same. U mnie są trzy drewniane i jeden plastikowy.

Ważne, aby kompostowniki stały blisko siebie. 

Krok 2

Gdy potrzebny jest kompost, resztki nierozłożone przerzuca się – na bieżąco (czyli prawie bez wysiłku) – do kompostownika pustego. Gotowy kompost zaś do wiaderka, doniczki czy taczki.

Nierozłożone resztki są zawsze w kompoście. Znajdują się zwłaszcza po bokach i na wierzchu kompostownika.

Wrzucone do drugiego (napełnianego) kompostownika są naturalną szczepionką, przyśpieszającą kompostowanie.

Do zapełnianego kompostownika wpuszczam też dżdżownice, które mieszkały wcześniej w kompostowniku zapełnionym (na dobry start dostają np. słomiasty obornik, trochę nierozłożonego kompostu i zbutwiałe liście).

Oczywiście wszystkich dżdżownic nie da się wybrać. Pozostałe – wraz z kompostem – rozchodzą się po ogrodzie.

Czym wybierać kompost? Szpadlem, łopatką, rękami? Ja zwykle robię to rękami w gumowych rękawiczkach. Aby jak najmniej uszkodzić dżdżownice.😎

Krok 3

Do nowego kompostownika na bieżąco wrzuca się – oprócz resztek z kompostownika starego – także chwasty, obierki, fusy itp.

Nowy kompostownik stopniowo się zapełnia, a stary – opróżnia.

Krok 4

Po zapełnieniu, nowy kompostownik staje się starym, a stary – nowym. Kierunek przerzucania jest odwrotny.

Kiedy kompost jest gotowy do wybierania? Ja opróżniam moje kompostowniki (każdy) po 2 razy w roku.

To możliwe, dzięki różnym sposobom przyśpieszania kompostowania. Więcej CZYTAJ TUTAJ

W moich kompostownikach mieszkają też żarłoczne dżdżownice: kalifornijskie i dendrobeny.

Jak przyjechały w paczce do ogrodu Niepodlewam CZYTAJ TUTAJ

Jak przerabiać kompost, by się nie przepracować. Na zdjęciu są kompostowniki w ogrodzie Niepodlewam: nr 1 – jest świeżo opróżniony, nr 2 – do niego zostały przełożone nierozłożone resztki z nr 1, nr 3 – za ok. 2 miesiące będzie gotowy, nr 4 – został niedawno zapełniony, będzie gotowy za ok. 5 miesięcy.

czytaj więcej

Sałata łodygowa – jak uprawiać w donicach

W donicach sałata łodygowa rośnie świetnie. Ma jadalne liście oraz łodygi. To również piękna dekoracja balkonu.

Sałata łodygowa w donicy – ma jadalne liście i łodygi.

Sałata łodygowa znana jest pod wieloma nazwami, m.in. głąbik krakowski, sałata krakowska czy sałata szparagowa. 

Ma jadalne nie tylko liście, ale i łodygi. Jest mniej znana niż np. sałata masłowa. Szkoda, bo jest od niej łatwiejsza w uprawie.😎

W uprawie doniczkowej – na balkonie lub tarasie – sałatę łodygową można traktować jako jadalną roślinę ozdobną. Moje sałaty łodygowe uprawiam w donicach przy drzwiach do domu.

Uprawa sałaty łodygowej w donicach:

1. Słoneczny balkon lub taras

Sałata łodygowa lubi słoneczne stanowiska. W półcieniu rośnie słabo.

2. Duża donica

Najlepsze są donice o pojemności od 10 l.

3. Ziemia

Sałata łodygowa nie ma specjalnych wymagań co do żyzności ziemi. Jednak powinna być ona próchnicza, czyli najlepiej z dodatkiem kompostu.

4. Termin siewu

W donicach sałatę łodygową najlepiej siać od razu w docelowej donicy, ustawionej na zewnątrz. Robienie rozsady nie jest potrzebne.

Sałatę łodygową sieje się od 15 marca do 15 kwietnia. Jeśli zapomni się posiać wiosną albo za późno kupi nasiona, można siać też sałatę łodygową na przełomie czerwca i lipca. Jednak wtedy istnieje ryzyko, że upały zniszczą siewki. Sałata łodygowa preferuje temperaturę do 20 stopni Celsjusza.

Sałata łodygowa wschodzi po 4-7 dniach (czasem dłużej, jeśli wiosna jest chłodna). Bardzo dobrze znosi przymrozki do minus 6 stopni Celsjusza.

Jeśli zapowiadane są duże przymrozki, donicę z sałatą łodygową przenosi się do domu. Albo przykrywa, np. kartonowym pudełkiem czy agrowłókniną.😎

Wschodząca sałata łodygowa.

Sałata łodygowa rośnie bardzo szybko, dosłownie w oczach. W miarę zapotrzebowania w kuchni rośliny wyrywa się z korzeniami, przy okazji przerywając zbyt gęsty siew. Większe sałaty łodygowe można skubać po liściu.

W pierwszych dniach czerwca sałata łodygowa zaczyna wypuszczać pęd kwiatowy i stopniowo staje się coraz mniej smaczna. Zakwita w lipcu – wtedy liście i łodyga nie nadają się już do jedzenia.

Dlatego sałatę łodygową najlepiej zjeść przed zakwitnięciem. Można ewentualnie zostawić jedną lub kilka roślin na nasiona. Ale uwaga! Kwitnące sałaty łodygowe mają około 100 cm.

5. Podlewanie

Sałata łodygowa ma dość mocny system korzeniowy. Lubi umiarkowane podlewanie. Lepiej znosi krótkie przesuszenie niż nadmiar wody.

Łodygi sałaty łodygowej można jeść na surowo, dusić, gotować, zapiekać.

6. Nawożenie

W uprawie doniczkowej można zastosować raz w tygodniu nawóz do warzyw, np. na bazie odchodów dżdżownic. Jeśli sałata łodygowa rośnie w dobrej, kompostowej ziemi, nawożenie nie jest konieczne.

Warto wiedzieć

  • Sałata łodygowa jest podobna w smaku do sałaty rzymskiej. Liście są świetne do sałatek i na kanapki. Łodygi, po oberwaniu liście, są podobne do szparagów. I podobnie smakują. 
  • Łodygi można jeść na surowo albo gotować lub dusić.

Jakie inne warzywa można uprawiać w donicach CZYTAJ TUTAJ

czytaj więcej