Warzywnik w kwietniu

Zatraciłam się w pracach ogrodowych. Ciągle coś sieję, tworzę nowe rabaty kwiatowe, dopasowuję. Ogród w tym sezonie wygląda o niebo lepiej niż w latach poprzednich. I nie chodzi tu o to, że jest wypielęgnowany, bez ani jednego chwaśnika, bo nie jest 😛 Uczę się go rozumieć, dla każdej roślinki wybieram najlepsze miejsce, dbam naturalnie i akceptuję. Zaczęłam uprawiać świadome ogrodnictwo. Pokażę Ci jak. Na początek tak się ma mój warzywnik w kwietniu.

warzywnik w kwietniu, ogród przydomowy

Jak już wspominałam w pierwszym sezonowym artykule, wysiew nasion zaczęłam w marcu, a w drugim tygodniu kwietnia zaczęły pojawiać się pierwsze siewki. Na dzień dzisiejszy wzeszły wszystkie warzywa, prócz pietruszki. Ona wymaga więcej czasu. W pierwszej kolejności posiałam rzodkiewkę, marchewkę z koperkiem, cebulę, bób. Potem pietruszkę z rzodkiewką w jednym rządku, a w drugim samą (chcę sprawdzić jak lepiej rośnie) oraz groszek. Następnie do warzywnika posadziłam sadzonki jarmużu i pora oraz zasiałam w kącie, dość gęsto słonecznik. Zrobiłam to celowo, by przesadzić gotowe sadzonki w wolne miejsce. Dla ochrony przed szkodnikami wysiałam też sporo nagietków i aksamitek w różnych odmianach.
Na terenie warzywnika, oprócz roślin, jest także kompostownik dwukomorowy. Za nim, w tym roku zaczęłam składować darń, która mam nadzieję, szybko się przerobi. Poniżej pokazuję wszystkie rośliny, nawet wieloletnie, które znajdują się obecnie w warzywniku.

Czosnek ozimy i letni

Ostatnio pokazywałam jak wygląda czosnek sadzony jesienią, więc dziś na zdjęciu ten z marca. Zaczął już ładnie kiełkować, ale z jakości kupionych ząbków nie jestem zadowolona, bo były niewielkie. Nim zostały wysadzone zaprawiłam je w mączce bazaltowej i deszczówce przed chorobami grzybowymi.

warzywnik w kwietniu, ogród przydomowy

Por zimujący

W tym roku mam pory z własnej rozsady, w dwóch odmianach. Przez większość czasu przetrzymywałam je w inspekcie, by w połowie kwietnia trafiły do gruntu. Nim to zrobiłam po raz pierwszy przycięłam korzenie. Ponoć ma to wpływ na przyrost zielonej masy. Ponadto, starałam się sadzić je głębiej, by uzyskać jak największą białą część.
warzywnik w kwietniu, ogród przydomowy

Groch

Uwielbiam groszek cukrowy, ale niestety nie otrzymałam takich nasion jakie chciałam. Jest siewny. Groszek wysiewany wczesną wiosną szybciej wzrasta, kwitnie i zawiązuje strąki dlatego, że nasiona zostają “przechłodzone” niskimi temperaturami. Dzięki temu jest też bardziej odporny na niższe temperatury. U mnie wysiewany jak najwcześniej, po namoczeniu, na przedplon. Nie robię rozsad, bo szkoda mi na nie miejsca. Przy wysiewie od razu montuję też podporę na bazie sznurka i pędów jeżyny lub kijków bambusowych.
warzywnik w kwietniu, ogród przydomowy

Bób

Dawno nie uprawiałam bobu, ale lubię jak moja córka zajada się przysmakami z ogrodu. Wysiałam go w dwóch rządkach, w jednym były nasiona moczone całą noc, a w drugim prosto z paczki. Różnica między wschodem ziaren wyniosła tydzień. Bób wysiewam na przedplon. 
warzywnik w kwietniu, ogród przydomowy

Szpinak

To jedno z moich ulubionych warzyw i to nie tylko ze względów smakowych. Szpinak rośnie bardzo szybko, nie ma wielu allelopatycznych wrogów i idealnie nadaje się na przedplon. A w dodatku można go mrozić. W tym roku posiałam w marcu aż trzy rządki, bo w ciągu sezonu nie powinien znajdować się w warzywniku, ponieważ idzie kwiatostany. W tym czasie chcę spróbować uprawiać szpinak nowozelandzki, który dokładnie szpinakiem nie jest, ale ma za to podobne właściwości zdrowotne.
warzywnik w kwietniu, ogród przydomowy

Jarmuż

Nie mam dobrych wspomnień z uprawą jarmużu w zeszłym sezonie, ze względu na atak mączlika. Jesienią zostawiłam ostatni egzemplarz, ogołociłam ze wszystkich liści i popryskałam po raz kolejny Emuplarem. Podziałało i właśnie zajadamy się młodziutkim jarmużem. A co do nowych sadzonek, są już od dawna w warzywniku i dobrze im tam.

warzywnik w kwietniu, ogród przydomowy

Marchewka z koperkiem

Takie połączenie po raz pierwszy wypróbowałam w zeszłym sezonie. Z tym, że koperek  wyrywam, gdy osiągnie 15cm wysokości. Gdy już tylko zawiąże nasiona, źle będzie wpływać na marchew. Koper zawsze zbieram przed nalotem mszyc i mrożę. Takie połączenie nie zabiera wiele miejsca, więc idealnie nada się do niewielkiego warzywnika.

warzywnik w kwietniu, ogród przydomowy

Cebula

Cebulę uprawiam jedynie ze względu na ochronę marchewki przed połyśnicą marchwianą. Zresztą te warzywa pozytywnie oddziałują na siebie wzajemnie. Marchewka w pobliżu cebuli chroni przed śmietką cebulanką.

warzywnik w kwietniu, ogród przydomowy

 

 

Rzodkiewka 

Wysiałam parę odmian rzodkiewki i nim zdąży porządnie urosnąć już jest zjadana. Nie, nie przez ślimaki, a przez rodzinnych pożeraczy 😛 W tym sezonie w końcu nie wyszły mi ostre i nie uszkodziły je pchełki, a to za sprawą regularnego nawodnienia. Gdy było sucho wyciągałam wąż wieczorem i podlewałam małe siewki. Na wzrost rzodkiewki ma też wpływ odpowiedni siew, nie za głęboko i w odpowiednich odstępach.

warzywnik w kwietniu, ogród przydomowy

Rabarbar

Moja Córka uwielbia podjadać rabarbar, będąc w ogrodzie. Jedną dużą sadzonkę, podzieliłam na trzy mniejsze i przeniosłam w półcieniste miejsce w warzywniku. Już po jednym dniu zauważyłam, że im tam dobrze. Teraz zamiast jednego rabarbaru mam trzy i zakrytą glebę w zacienionym kącie.

warzywnik w kwietniu, ogród przydomowy

 

 

Szczaw

Dość niedawno zrobiłam w końcu porządek ze szczawiem. Wysiałam go jakieś 8 lat temu, więc nadszedł czas  na zmianę miejsca. Co prawda tylko kawałeczek dalej, bo obsadzam półcieniste miejsca w warzywniku, by ziemia nie była goła. Podzieliłam go na około dwadzieścia sadzonek i zasadziłam w ziemię dokarmioną obornikiem granulowanym i mączką bazaltową. Zacieram ręce na duży plon.

warzywnik w kwietniu, ogród przydomowy

Chrzan

Rośnie w warzywniku już bardzo długo, a ja korzystam z niego bardzo sporadycznie. W tym roku mam zamiar zrobić po raz pierwszy chrzan tarty do słoików. Mam nadzieję, że mój zapał nie spadnie 😉 Chrzan zanika na zimę, a gdy tylko liście urosną, będę chciała użyć je do ściółkowania warzyw.

warzywnik w kwietniu, ogród przydomowy

Czosnek niedźwiedzi

Dwa lata temu zakupiłam cebulki czosnku niedźwiedziego na allegro. I jestem nim zachwycona. Nie dość, że pięknie pachnie, nadaje się do miejsca półcienistego i cienistego to jeszcze smakuje jak taki czosnkowy szczypior tylko w wersji XL. Zjadamy go nie tylko na kanapce, ale też w różnych dań (rodzina nie jest świadoma, że go dorzucam). Ważna informacja dla tych, którzy go jeszcze nie mają, a chcieliby mieć. Czosnek niedźwiedzi zanika na zimę. Pojawia się dopiero na wiosnę i jest taką nowalijką. Cebulki sadzi się dopiero jesienią.

warzywnik w kwietniu, ogród przydomowy

  

Truskawki

Wczesną wiosną, porządkując warzywnik, wypieliłam truskawki i wyściółkowałam słomą oraz w trakcie suchych dni podlewałam wprost do korzeni. W ostatnią deszczową pogodę nawiozłam je też biohumusem, by dostarczyć składników pokarmowych. Jak widać spodobało im się, skoro zaczęły kwitnąć. To będzie pyszny rok!

warzywnik w kwietniu, ogród przydomowy

Jeżyna bezkolcowa

Usunęłam agrowłokninę spod jeżyny bezkolcowej, którą wyłożyłam, gdy jeszcze sporo pracowałam. Zrobiłam to dlatego, że w tym miejscu mam problem z perzem i podagrycznikiem, więc materiał trochę stłumił chwasty. Okazało się, że na powierzchni jest spora ściółka z nie do końca rozłożonej kory i liści jeżyn. Ponadto, silnie przycięłam krzew, pozostawiając 5 pędów. Ten zabieg dodał więcej światła do warzywnika i mam nadzieję, że nie będzie w tym roku problemu z dojrzewaniem owoców. Dodatkowo dokarmiłam krzew obornikiem granulowanym.

warzywnik w kwietniu, ogród przydomowy

Nagietki i aksamitki

Nie może zabraknąć tych kwiatów w moim uprawianym naturalnie warzywniku. W artykule Naturalna ochrona roślin przed chorobami i szkodnikami wypisałam ich zastosowanie oraz innych istotnych roślin.

warzywnik w kwietniu, ogród przydomowy

Nawozy zielone na pryzmie kompostowej

Moim ostatnim odkryciem jest zastosowanie nawozów zielonych na pryzmie kompostowej. Na początku wiosny przerobiliśmy kompostownik na dwukomorowy, gdzie do jednej części przerzuciliśmy kompost prawie dojrzały, a w drugiej składujemy świeże resztki. Górna warstwa pryzmy, która musi jeszcze dojrzeć często przesycha, więc by zapobiec temu zjawisku, wysiałam nawozy zielone. Akurat te, które posiadałam z jesiennego poplonu, czyli facelia, lucerna i seradela. Dzięki nim powstanie żywa ściółka, którą po kwitnieniu zetnę.

warzywnik w kwietniu, ogród przydomowy
Został mi jeszcze do obsadzenia niewielki kawałek w półcienistym kącie warzywnika. Myślę nad posianiem rokietty wodnej, rośliny wieloletniej. Jeszcze nigdy jej nie uprawiałam. A jak roślina jadalna sprawdza się u Ciebie w półcienistym zakątku?
A co słychać w Twoim warzywniku w kwietniu?
warzywnik w kwietniu, ogród przydomowy
czytaj więcej

Rozsada warzyw i kwiatów

W tym roku oprócz przygotowania rozsady warzyw, wysiałam sporo kwiatów. Od dawna marzę o kolorowych rabatach ozdobnych, nie tylko z roślinami wieloletnimi, ale też z jednorocznymi. Niezaprzeczalnie byliny są piękne, ale brakuje mi widoku kwiatów z dzieciństwa, z działki Dziadka Gienka.

rozsada kwiatów, rozsada warzyw, rozsada warzyw i kwiatów, ogród przydomowy

ROZSADA WARZYW

Jak to na większości polskich domowych parapetach i u mnie królują pomidory. Wysiałam 8 odmian, w tym cztery wysokie (Red pear, Sybirskie, Ace Vf, Principle Borghese), trzy karłowe (Peardrops, Roma, Kmicic) i jedną koktajlową – Barry. Tylko te pierwsze trafią do warzywnika, reszta pójdzie do donic na taras, który jest po stronie zachodniej. Na południu, przy jasnym kolorze domu jest dla nich zbyt gorąco. Na moich dwóch południowych parapetach królują również słodkie papryki i ukochana żółta polska odmiana Marta Polka. Wysiałam też czerwoną Mercedes, ale jakoś wolniej rośnie. Udały mi się również selery odmiany Talar, to moja duma (tfu tfu, żeby nie zapeszyć). Z warzyw zrobiłam też rozsadę dwóch odmian porów zimujących Bartek i De Carentan 2, które już dawno  powędrowały do inspektu. Jarmuż wysiany z początkiem marca, od tygodnia jest w gruncie.

Poniżej znajduje się parapetowa rozsada warzyw z początku kwietnia.

rozsada kwiatów, rozsada warzyw, rozsada warzyw i kwiatów, ogród przydomowy

rozsada kwiatów, rozsada warzyw, rozsada warzyw i kwiatów, ogród przydomowy

rozsada kwiatów, rozsada warzyw, rozsada warzyw i kwiatów, ogród przydomowy

rozsada kwiatów, rozsada warzyw, rozsada warzyw i kwiatów, ogród przydomowy

rozsada kwiatów, rozsada warzyw, rozsada warzyw i kwiatów, ogród przydomowy

A tu sobotnie porządki z rozsadą. Roślinki chwilę zaznały świeżego powietrza i zostały przesadzone do większych opakowań.

rozsada kwiatów, rozsada warzyw, rozsada warzyw i kwiatów, ogród przydomowy

A tak prezentuje się rozsada warzyw na dziś.

rozsada kwiatów, rozsada warzyw, rozsada warzyw i kwiatów, ogród przydomowy
Pomidory wysokie wyglądają imponująco, karłowe i koktajlowe są mniejsze

rozsada kwiatów, rozsada warzyw, rozsada warzyw i kwiatów, ogród przydomowy

rozsada kwiatów, rozsada warzyw, rozsada warzyw i kwiatów, ogród przydomowy

ROZSADA KWIATÓW

Rozsady kwiatów na jakie się zdecydowałam to astry chińskie peoniowe w czterech odmianach: Jadwiga, Janina, Anielka i bez nazwy w odcieniu pastelowo żółtym, aster chiński książęcy Niusia, mieszanka dalii pomponowej, eukaliptus popielaty oraz petunie i werbena patagońska, których wysiałam zdecydowanie za dużo. Kapusty ozdobne najpierw poszły do inspektu, a w ostatnich dniach część przesadziłam do donic, a część do gruntu. Wszystkie rozsady kwiatów (oprócz eukaliptusa) powędrowały do inspektu, a w zwolnione miejsce wysiałam trawę fontannową i dmuszek. Od dawna w gruncie jest też groszek pachnący, który wyhodowałam z rozsady.
rozsada kwiatów, rozsada warzyw, rozsada warzyw i kwiatów, ogród przydomowy

ROZSADA WARZYW I KWIATÓW W INSPEKTACH

W ostatnich dniach w mojej okolicy nie ma nocnych przymrozków, dlatego to, co już mogło, poszło do inspektów. Codziennie z samego rana je otwieram, a na noc zamykam. Wysadziłam też kolorowe jaskry i parę pięknych odmian dalii, które udało mi się kupić w Brico. W tacce do mikrolistków wysiałam mieszankę sałat.

rozsada kwiatów, rozsada warzyw, rozsada warzyw i kwiatów, ogród przydomowy

rozsada kwiatów, rozsada warzyw, rozsada warzyw i kwiatów, ogród przydomowy

rozsada kwiatów, rozsada warzyw, rozsada warzyw i kwiatów, ogród przydomowy

Inspekty w tym roku niezwykle ułatwiły mi pracę. Niedługo w nich będą hartować się pomidory, papryki i selery. A to dlatego, bym nie musiała przenosić ich z domu do ogrodu i odwrotnie. W zimniejsze noce mogę wkładać je do nieogrzewanego pomieszczenia, które jest znacznie bliżej niż domowe parapety.
A jak Twoja rozsada? 
Na co stawiasz w tym sezonie?
 
rozsada kwiatów, rozsada warzyw, rozsada warzyw i kwiatów, ogród przydomowy
czytaj więcej

Sezon ogrodniczy 2020 uważam za otwarty!

Sezon ogrodniczy w Ogrodzie przydomowym wystartował dość wcześnie, bo już na początku marca. Skoro pogoda dopisywała to trzeba było skorzystać. Wiosną zawsze jest więcej zajęć, także najważniejsze prace przygotowujące do sezonu ogrodniczego zostały wykonane. Zapraszam na wpis.
sezon ogrodniczy, ogród przydomowy
rabatka cebulowa tworzona jesienią dodaje koloru w ten niecodzienny czas

Dokładnie z początkiem marca wysiałam pierwsze nasiona na domowy rozsadnik, a parę dni później wkroczyliśmy do ogrodu. Najpierw przycinając zaległe drzewka owocowe, potem pieląc rabaty kwiatowe, przebudowując kompostownik, montując zakupione inspekty, kosząc trawę i jako wisienkę na torcie – przygotowując warzywnik pod wysiew. Udało mi się też posiać większość warzyw, tj. rzodkiewka, sałata, marchewka z koperkiem, sałata, bób, groch, pietruszka z rzodkiewką, szpinak. I tylko mam nadzieję, że zmiana pogody na zimową, zbytnio mi nie namieszała w planach i nasiona wzejdą tak jak to sobie zaplanowałam.
Warzywnik po zimie wyglądał naprawdę dobrze, bez większej ilości chwastów. Co prawda, część kartonów służąca za ściółkę się rozwiała, ale i tak pomogły. Niewielką ilość słomy z zagonów przeniosłam w truskawki, uprzednio spulchniając ziemię wokół nich. W warzywniku jest już zielono, a to za sprawą jarmużu oraz czosnku niedźwiedziego i ozimego. Jesienią starałam się sadzić tylko największe ząbki (resztę zjedliśmy), choć zdarzyły się też ciut mniejsze. Zauważyłam różnicę w wielkości szczypiorku.
sezon ogrodniczy, ogród przydomowy
Przy przebudowie kompostownika, wyłożyliśmy cały przerobiony kompost w miejscu tegorocznych ziemniaków. Teraz mam do dyspozycji dwie komory. W jednej znajduje się nierozłożona pryzma, a drugą będę napełniać w tym roku. Kompostownik dwukomorowy jest świetnym rozwiązaniem dlatego, że bez problemu będę mogła przekładać kompost z jednej strony na drugą, tym samym mieszając go.

Tak bardzo zaangażowałam się w wyzwanie Udany warzywnik, że to właśnie nad nim spędzam najwięcej czasu. I kompletnie zapomniałam, aby napisać Ci co zmieniło się w tym sezonie ogrodniczym. W lutym zakupiłam stół ogrodnika oraz inspekty, które są takim etapem przejściowym przed zainstalowaniem szklarni, zaplanowanej na przyszły rok. Jestem bardzo zadowolona, bo zwolniło mi się sporo miejsca na parapetach i mogłam powysiewać sporo kwiatów jednorocznych. Inspekty są plastikowe, mrozoodporne oraz przyczepiane do podłoża za pomocą śledzi. Ich jakość może nie jest aż tak bardzo zaskakująca, ale są na gwarancji i ewentualnie w razie jakiś problemów Mąż jest w stanie wymienić plexi. Miejsce pod inspekty wyłożyłam kartonami i czarną agrowłokniną z dwóch powodów. Po pierwsze, by ocieplić rośliny od dołu, a po drugie, by pozbyć się trawy na rzecz przyszłorocznych nowalijek. A tak oto się prezentują oba inspekty.

sezon ogrodniczy, ogród przydomowy
Z powodu izolacji, gdy tylko jest ładna pogoda wychodzimy całą rodziną do ogrodu. Trochę popracować, trochę pobawić się z Córką. I w tym momencie jestem wdzięczna za to miejsce, które daje nam namiastkę wolności. I aby umilić nam czas, w ostatnie ciepłe dni Mąż zbudował huśtawkę dla Córki. W planach jest cały plac zabaw, a w nim piaskownika, drabinka, bujawka. Wszystko wyłożone na gumowych płytkach, bezpiecznych dla dzieci. W pobliżu chcemy też mieć ławkę bujaną.
sezon ogrodniczy, ogród przydomowy

Ogród powoli budzi się do życia. Najpierw pokazały się przebiśniegi, potem krokusy i cebulice, a teraz narcyzy i hiacynty. Wierzba hakuro, kaliny, bez i inne ozdobne pokazują listki, a migdałek to już totalnie się rozkręcił i ma pąki. W tym trudnym czasie, wyjście do ogrodu jest jak wygranie w totka. Bardzo to doceniam, a zarazem ubolewam, że niektórzy nie mają tak dobrze jak ja
 
W następnym wpisie pokażę mój rozsadnik, a w nim spore już sadzonki warzyw i kwiatów.


A Ty otworzyłeś już sezon ogrodniczy 2020?
 sezon ogrodniczy, ogród przydomowy
czytaj więcej

Ogród przydomowy – od czego zacząć planowanie?

Chcesz stworzyć ogród przydomowy? Kupujesz działkę i budujesz na niej kwaterę, albo wybierasz stary dom z ogrodem? W dzisiejszym artykule podpowiadam jak zacząć realizować marzenie o własnej zielonej przestrzeni, w dwóch scenariuszach.

W wiadomościach prywatnych często otrzymuję pytanie, w jaki sposób zacząć uprawę ogrodu. Postanowiłam moje odpowiedzi złożyć w całość i napisać wyczerpujący artykuł. Nie da się wyjaśnić tego tematu jednym zdaniem, bo wszytko zależy okoliczności.

KUPNO DZIAŁKI, BUDOWA DOMU I TWORZENIE OGRODU

Kupujesz działkę, na której stawiasz dom i chcesz urządzić piękny ogród. Masz dwa wyjścia. Możesz zrobić to samemu (poniżej podpowiadam jak się za to zabrać), albo zamówić projekt u architekta krajobrazu. Jak zrobiła to Kasia z Speckled Fawn. Tworząc taki plan nie musisz od razu zamawiać ekipy, która Ci zasadzi rośliny. Możesz samodzielnie stworzyć swój ogród na podstawie projektu. O szczegóły wypytałam Kasię.

– Kupno działki, budowa domu to ogromne koszty. Skąd pomysł na wynajęcie architekta krajobrazu do zaplanowania przestrzeni ogrodu?
Ogród był dla mnie zawsze bardzo istotnym elementem w moim wyobrażeniu tego “idealnego miejsca do życia”. Długo byłam przekonana, że stopniowo będę obmyślać i obsadzać kolejne miejsca wokół domu. Zdanie zmieniłam kiedy, po zasadzeniu kilku pierwszych roślin, przekonałam się jak ciężkie mamy na naszej działce warunki glebowe. Rośliny, które teoretycznie powinny sobie radzić, wegetowały zamiast bujnie rosnąć. Wtedy właśnie pomyślałam, że przydałby się ktoś kto dobierze rośliny tak, żeby na pewno dały u nas radę, podpowie i stworzy ogólny zamysł ogrodu. Potraktowaliśmy to właściwie jako oszczędność pieniędzy – to, co wydałabym na rośliny, które pewnie i tak w większości by nie przetrwały, zainwestowaliśmy w projekt.

– Miałaś jakieś wizje jak powinien być zaprojektowany Twój ogród?

Tak, miałam kilka głównych punktów, które mój ogród miałby spełniać. Chciałam, żeby wokół domu był bardziej formalny i stylem nawiązywał do ogrodów dworkowych i angielskich, a dalej domu stawał się bardziej naturalistyczny. Chciałam ścieżynki w gąszczu i ukryte w różnych miejscach urocze zakątki gdzie można przysiąść. Mąż chciał przy stawie dużą altanę i warzywnik gdzieś niedaleko domu.

– Przedstawisz pokrótce jak wyglądał etap projektowania ogrodu?

Kiedy wiedziałam już, że z naszą projektantką nadajemy na tych samych falach i dobrze się rozumiemy co do ogólnego zamysłu, przyjechała na naszą działkę, żeby zobaczyć ją na żywo. Sprawdziła co rośnie dziko w okolicy i na działce, omówiła wstępny zarys i położyła na stole stos książek z najróżniejszymi gatunkami roślin. Oglądaliśmy je z mężem zaznaczając jakie rośliny i kolorystyka nam się podobają.
Później nastąpił dłuższy etap czekania na gotowy projekt. W tym czasie projektantka przesyłała nam mailowo wizualizacje kolejnych fragmentów ogrodu. Pojawiło się tez kilka zmian, które postanowiliśmy wprowadzić (jak np. inne ustawienie garażu czy zmiana miejsca altany).
Po dwóch miesiącach otrzymaliśmy gotowy projekt, który składał się z obszernej książki, dużych map technicznych i spisu roślin.

Projekt ogrodu Kasi, autorki bloga Speckled Fawn

– Czy ogród został podzielony na strefy i każdy znajdzie w miejsce dla siebie?
Ogród został podzielony na pięć głównych stref – ogród formalny wokół domu, warzywnik, park z wysokimi drzewami, ogród naturalistyczny (preriowy) za stawem i część “folwarczną” gdzie w odleglejszej przyszłości chcielibyśmy mieć alpaki i domek z pokojami na wynajem 🙂

Projekt ogrodu Kasi, autorki bloga Speckled Fawn

– Jesteś zadowolona z efektu końcowego?

Jestem z tego projektu bardzo zadowolona. Projektantka namówiła nas na pewne elementy, o których wcześniej nie myślałam (np. ogród preriowy) i po obejrzeniu wizualizacji przyznałam jej rację – to będzie świetnie wyglądać.

Projekt ogrodu Kasi, autorki bloga Speckled Fawn

– A jak oceniasz współpracę z projektantem ogrodu?
Przypuszczam, że wszystko zależy od projektanta, którego wybierzemy. Wydaje mi się, że bez tego poczucia, że się rozumiemy można być mocno zawiedzionym współpracą. Ja na naszą projektantkę trafiłam przypadkowo na Instagramie, ale po przeczytaniu kilku postów na jej blogu już wiedziałam, że bardzo chciałabym, żeby to właśnie ona zajęła się naszym ogrodem. Również przy spotkaniu na żywo od razu złapałyśmy wspólny język i tak już do samego końca współpraca układała się świetnie. Nawet teraz jesteśmy w kontakcie i możemy śmiało pisać w razie jakichkolwiek pytań.
– Kiedy i od czego zaczniesz realizować założenia projektu ogrodu?

Bardzo chciałam już tej wiosny zasadzić część parkową – 7 dużych drzew (ok. 5metrowych), ale musimy to odłożyć na jesień lub przyszłą wiosnę. W każdym razie to na pewno będzie pierwsza strefa, którą chciałabym obsadzić. Następne w kolejności będą rabaty przed domem i te wokół tarasu za domem.

– Zapytałabym Ciebie jeszcze o koszt takiego projektu.
Wydaje mi się, że nasz projekt to prawdziwa okazja cenowa 🙂 Trzeba wziąć pod uwagę region, w którym mieszkamy i stopień szczegółowości jaki ustalimy z projektantem. Nasz projekt kosztował 4500zł za 60arowy ogród. Ale trzeba zwrócić uwagę, że szczegółowy plan rabat mamy tylko na trzy ustalone wspólnie miejsca. W pozostałych będziemy kierować się wizualizacjami. Gdybyśmy chcieli mieć plan każdej rabaty na całym terenie koszt byłby dużo wyższy.

– Dziękuję za rozmowę.

Kasia jest zadowolona ze stworzenia projektu ogrodu przez projektanta. I faktycznie, jeśli ktoś ma problem z zagospodarowaniem tak dużej przestrzeni (bo to wcale nie taka prosta sprawa) to ta opcja jest dla niego. Nie traci się przy tym pieniędzy na źle dobrane rośliny oraz czasu na obmyślanie jakie elementy powinny się w nim znajdować. A u nas to zajęło lata. Nim doszliśmy do takiego etapu, że wiemy, co chcemy i co się u nas sprawdzi, wypróbowaliśmy masę rozwiązań. Natomiast projektant ogrodu ma już nabyte doświadczenie, wie co będzie dobrze wyglądać i czy się sprawdzi w danym miejscu.

KUPNO STAREGO DOMU Z OGRODEM

A teraz opcja druga. Kupujesz stary dom z ogrodem. Być może i zarośniętym, ale kto powiedział, że będzie łatwo? 😉 Pierwszy krok powinien zacząć się od oczyszczenia terenu, a drugi to inwentaryzacja. Sprawdź stan roślin i spisz wszystkie uwagi. Stare ogrody mają ogromny plus, rosną w nich duże okazy, które stanowią bazę. Na ich podstawie możesz zaobserwować jakie warunki panują na tym terenie. Musisz być świadom, że kupując dom ze starym ogrodem podejmujesz wyzwanie, stajesz się odpowiedzialnym za wszystkie rośliny i stworzenia w nim mieszkające. Nim cokolwiek usuniesz, pomyśl bardzo dokładnie. Wyrośnięte i dające dużo cienia iglaki można przyciąć lub prześwietlić od spodu. Duże byliny można podzielić, a krzewy, za którymi nie przepadasz – oddać na OLX. Przy dokonywaniu tak dużych zmian, obserwuj ogród przez dłuższy czas, bo rośliny źle wyglądające wiosną mogą dać popis jesienią. Przed Tobą ciężka praca, ale dająca ogromną satysfakcję.

JAK SAMODZIELNIE ZAPLANOWAĆ OGRÓD PRZYDOMOWY?

Jedno musisz zaakceptować, ogród nigdy nie będzie skończony. On nie jest miejscem, a podróżą. Do tematu uprawy ogrodu podejdź na chłodno, być może nie uda Ci się zrobić w jednym sezonie wszystkiego o czym marzysz, prace należy rozłożyć na lata. W tym czasie może zmienić się Twoje upodobanie, możesz zdobyć większe doświadczenie, albo może zabraknąć Ci funduszy. Miej wizję ogrodu, ale jego stworzenie nie powinno być celem samym w sobie. Oto kilka rad, które warto wziąć pod uwagę, planując ogród przydomowy:

1. Uzgodnij z domownikami o czym marzą tak, by każdy miał w ogrodzie własną przestrzeń, np. plac zabaw, warzywnik, sad, zielnik, rabaty kwiatowe, boisko, grill lub ognisko. My z mężem siadamy na ławce w ogrodzie i marzymy. Każde z nas mówi co chciałoby tu mieć i od słowa do słowa coś ustalamy. Gdy mamy większy pieniądz – realizujemy.
2. Sprawdź nasłonecznienie o różnych porach dnia i roku oraz glebę. Rabaty kwiatowe tworzy się w zależności od podłoża. Przy suchym terenie wybiera się rośliny preriowe, przy gliniastym lubiące wilgoć. Natomiast do uprawy warzyw ziemia nie powinna być ani zbyt lekka, ani za zbita.
3. Wyznacz strefy. Warzywnik powinien być zaplanowany w najbardziej słonecznym miejscu, w południowej części ogrodu. Mój wynosi jakieś 70m2 i rosną w nim truskawki, jeżyny i warzywa wieloletnie, jak szczaw, czy szparagi. Ten metraż mi wystarcza i jest na moje możliwości. Przy natłoku obowiązków nie planuj ogromnego warzywnika, bo możesz go nie ogarnąć. Ogród powinien dawać radość, a nie przygnębienie i frustrację. W miarę upływu lat i doświadczenia zawsze możesz powiększyć ten obszar. Oprócz warzywnika w moim ogrodzie znajduje się przedogródek, minisad, zielnik, taras z patio oraz różnego rodzaju rabaty kwiatowe, wymieszane z iglakami. W planach jest plac zabaw dla dziecka, szklarnia i domek ogrodnika.
4. Zaplanuj nasadzenia. Inspiruj się zdjęciami w internecie lub książkach, dowiaduj się jakie rośliny do siebie pasują. W pierwszej kolejności postaw na drzewa i krzewy owocowe oraz ozdobne. One rosną najwolniej, a wypełnią przestrzeń. Z czasem dokupisz byliny, wymienisz się, otrzymasz. Wybieraj malutkie okazy, które urosną w ciągu dwóch lat. Na zakupach nie idź na żywioł, a z dokładnie zaplanowaną listą. Dzięki temu nie kupisz pierdyliard roślin, których nie będziesz wiedzieć gdzie zasadzić. Najlepszy efekt rabat uzyska się, sadząc kwiaty w grupach, np. po 3-5 bylin z jednego gatunku. Kolory też powinny współgrać (zainteresuj się kołem barw). Ogród powinien pasować do budynku, rośliny egzotyczne nijak się mają do wiejskiego domu 😉 Ostatnio jest nawet moda na rezygnację z ogromnej ilości iglaków na rzecz rodzimych gatunków. Kiedyś nawet mówiono, że w wiejskich ogródkach nie powinno sadzić się drzew iglastych, bo ich miejsce jest w lasach. A może zaciekawi Cię temat dawnej roślinności w Twojej miejscowości? Takie gatunki są odporniejsze na choroby i szkodniki oraz niekorzystne warunki środowiskowe.
5. Zbuduj kompostownik. Bez niego ogród nie powinien istnieć. Skoszona trawa, gałązki, liście, resztki roślinne, chwasty bez nasion, resztki kuchenne to wszystko dzięki dżdżownicom da drogocenny nawóz. To, co wyszło z ogrodu, wróci do niego w postaci kompostu.

6. Zadbaj o nawodnienie. Dla roślin najlepsza będzie deszczówka zbierana w ogromnych pojemnikach, lub beczkach, jak u mnie. A jeśli masz studnię to już Ci zazdroszczę. Dzięki niej możesz zainstalować sobie automatyczne nawodnienie, za pomocą pompy. Na wszelki wypadek niedaleko warzywnika powinien znajdować się kranik do bieżącej wody, bo odstanej może braknąć, a w trakcie suszy warzywa należy podlewać.
7. Zadbaj o odwodnienie działki. Do zeszłego roku z tyłu domu, gdzie znajduje się warzywnik, nie było odwodnienia. W trakcie dużego deszczu na tym obszarze długo stała woda. Parę lat temu pojawiły się w tym miejscu beczki na deszczówkę, z których zostały poprowadzone podziemne rury do dalszych części działki. Potem Mąż zrobił odwodnienie na całej długości zamakającego terenu, dzięki czemu zabezpieczony jest dom, warzywnik i rośliny rosnące w tym miejscu.
8. Budowle ogrodowe. Wykonanie budowli ogrodowych w pierwszych latach uprawy ogrodu jest świetnym posunięciem. Dzięki temu przestrzeń zaczyna się wypełniać, dzieląc się na strefy. Poza tym może dawać zadaszenie i wprowadzać klimat. My wykonujemy takie rzeczy samodzielnie, ze względu na koszty, ale też nasze upodobania. Kwota materiałów jest naprawdę wysoka i dlatego rozkładamy takie projekty na lata. Jeśli szukasz tanich sposobów do ogrodu to zapraszam Cię do mojej grupy na Facebooku Ogród za grosze, w której uczestnicy dzielą się swoimi pomysłami na zagospodarowanie przestrzeni. Mi przypadł do gustu pewien patent. Zamiast kupna drogiego drewna do budowy huśtawki można kupić drewniane stemple, dosłownie za grosze.
Gdybym ponownie zaczynała przygodę z naszym ogrodem, przejętym po teściach, najpierw zaczęłabym od dosadzenia drzewek i krzewów owocowych oraz zajęłabym się warzywnikiem, bo to szybko się zwróci. Przemyślałabym porządnie sprawę przedogródka. Inne rabaty kwiatowe zostawiłabym na przyszłe lata. Nie wszystko naraz. Zakupiłabym też zestaw mebli i markizę na taras.

czytaj więcej

Podejmij wyzwanie – udany warzywnik

Dopiero co założyłeś warzywnik i nie wiesz jak to wszystko ogarnąć? Uprawiasz warzywa już jakiś czas, ale chcesz dowiedzieć się jak można to zrobić lepiej, naturalniej bądź innymi sposobami? Podejmij wyzwanie Udany Warzywnik razem ze mną!

wyzwanie Udany Warzywnik, ogrdó przydomowy
 
Na organizację wyzwania naprowadziła mnie Agatek – czytelniczka bloga. Zaproponowała spisywanie przeze mnie zadań do wykonania w warzywniku oraz tego, co już zrobiłam, by bardziej motywowało innych. Po długich namysłach jak ogarnąć całość, jedynym i rozsądnym rozwiązaniem było zorganizowanie wyzwania.

ZASADY WYZWANIA – UDANY WARZYWNIK

Darmowe wyzwanie Udany Warzywnik trwa od początku marca do końca października 2020 i przez cały ten czas można dokonać zapisu. Zawsze na początku miesiąca będę wysyłać maila z moją listą zadań i maksimum raz w tygodniu będę publikować co udało mi się zrobić w warzywniku, albo co aktualnie robię. To wszystko okraszone zdjęciami i filmikami. Bardzo mnie motywuje podglądanie innych na Instagramie podczas prac ogrodowych, a i zawsze można się czegoś więcej dowiedzieć. W każdej wiadomości będzie odnośnik do maila, gdzie  z  łatwością możesz do mnie napisać, gdy pojawi się jakiś ogrodniczy problem, albo jeśli zapragniesz pochwalić się swoim sukcesem. 
Być może zadajesz sobie pytanie, czemu to wyzwanie ma być przez maila, a nie będę publikować go na blogu otóż… tak mi łatwiej. Nie muszę za bardzo kombinować ze zdjęciami i przerabiać tekstu pod SEO. A i treści trafią tylko do zainteresowanych.
W trakcie wyzwania Udany Warzywnik zapisane osoby otrzymają plansze do druku z przydatnymi informacjami jak uprawiać różne gatunki warzyw. Będą wykonane w podobnej stylistyce do organizera ogrodowego, przejrzyste, czytelne, a przede wszystkim z pięknymi grafikami przygotowanymi na moje specjalne zamówienie. Oczywiście podczas wyzwania będę pracować na organizerze ogrodowym, by zmotywować Cię do planowania i realizowania tego, co zaplanowane. 
Czego możesz się spodziewać podczas wyzwania Udany Warzywnik?

comiesięcznej listy zadań ogrodowych
raportu co udało mi się zrobić  w danym tygodniu
filmików i zdjęć z prac ogrodowych w warzywniku
plansze do druku z przydatnymi informacjami jak uprawiać różne gatunki warzyw
pracy na bazie organizera ogrodowego
i tego, na co wpadnę podczas trwania wyzwania 😉

Co dokładnie będzie się działo podczas sezonu, tego nie wie nikt. Podejmując wyzwanie Udany Warzywnik możesz być częścią czegoś nowego, świeżego, a przede wszystkim zdobędziesz większe doświadczenie i motywacje do pracy w ogrodzie. Już w tym miesiącu ruszam z pierwszymi wysiewami w warzywniku. Na początek idą warzywa zimnolubne jak groch, bób, por, marchewka, szpinak, pietruszka, koper oraz nowalijki. W połowie miesiąca zaczynam wysiew pomidorów, a z jego początkiem innych warzyw na rozsadę. Jak dokonuję wysiewów i innych prac w warzywniku właśnie dowiesz się, dokonując zapisu na wyzwanie ↓

 
ZAPIS NIEAKTUALNY
czytaj więcej

Warzywnik w doniczkach na balkonie, tarasie i parapecie

Marzą Ci się własne warzywa, zioła i owoce, choć nie masz kawałka ziemi? Nic straconego! Warzywnik w doniczkach można uprawiać na balkonie, tarasie, a nawet parapecie zewnętrznym lub wewnętrznym. W tym artykule dowiesz się, co będzie Ci potrzebne do przyszykowania własnej uprawy oraz jakie warzywa, zioła i owoce możesz uprawiać. A na potwierdzenie moich słów przeczytasz rozmowę jaką odbyłam z Gosią, która uprawia warzywnik na balkonie, prowadząc przy tym bloga Ogród w doniczkach. Zazieleńmy ten świat!

warzywnik w doniczkach, warzywnik w pojemnikach, ogród w doniczkach, warzywa w doniczkach, warzywa w pojemnikachogród przydomowy
ja w moim zeszłorocznym pomidorowym gąszczu

Uprawa własnych warzyw wymaga systematyczności i zaangażowania. Prowadzenie ogrodu w pojemnikach lub inaczej w doniczkach jest o tyle trudniejsze, że potrzebuje większej uwagi. Podczas suszy korzenie roślin rosnących w ogrodzie są w stanie dotrzeć w poszukiwaniu wody do głębszych warstw gleby, natomiast w pojemniku to niemożliwe. Ogród w doniczkach można porównać do opieki nad zwierzakiem, trzeba dać mu pić, jeść, zaopiekować się w razie chorób i szkodników. Jeśli masz w sobie dużo energii i motywacji to załóż sobie właśnie taki warzywnik! Poniżej podpowiadam jak to zrobić.

STANOWISKO

Najlepszym stanowiskiem na uprawę roślin użytkowych będzie część południowa, ze względu na większe nasłonecznienie. Po stronie północnej tego słońca jest zdecydowanie mniej, a więc warto postawić na liście, tj. sałaty, pietruszkę naciową, botwinkę, szpinak, szczaw, rukolę, roszponkę, koperek, jarmuż, czosnek niedźwiedzi, cebulę na szczypior oraz niektóre zioła, jak mięta, kolendra, szałwia, estragon i lubczyk. Gdy jest tego oświetlenia zbyt mało, a chcesz uprawiać inne warzywa zawsze możesz zainwestować oświetlenie LED.

W CZYM SIAĆ I SADZIĆ?

Ciekawym rozwiązaniem na balkon są donice z podbitek dachowych (lżejsze od drewna) lub listew. Na taras, na którym nie trzeba martwić się o wagę, wybrałabym drewno, np. z desek paletowych. W obu tych miejscach można natomiast używać doniczek plastikowych, dużych puszek, worków jutowych lub specjalistycznych, wiader itp. Lepiej wybrać mniejszą ilość dużych pojemników niż dużo małych, ze względów estetycznych, ale też ułatwi to podlewanie i ziemia nie powinna tak szybko przesychać. Do donic można również przyczepić kółeczka, by były bardziej mobilne. Do upraw pionowych fasoli tycznej, fasolnika chińskiego, ogórków i pomidorków koktajlowych polecam kratki metalowe lub drewniane. Na ścianę budynku lub “w suficie balkonu” można zawiesić donice na truskawki zwisające (np. za pomocą rozwiązań tesa), na barierkach plastikowe donice z uchwytami od wewnątrz i/lub zewnątrz.
Wybierając pojemniki na taras lub balkon warto zwrócić uwagę, by były odporne na mróz, deszcz i śnieg. W sprzedaży są też takie specjalistyczne, które chronią korzenie przed przemarzaniem. “Kombinezon” dla donic na zimę można wykonać również własnoręcznie z agrowłókniny lub juty oraz podłożyć styropian pod dno. 
Przy parapetach zewnętrznych dla bezpieczeństwa poleciłabym zamontować barierki. W tym przypadku dobrze sprawdzą się plastikowe pojemniki z podstawką lub wkładem. Najważniejsze, by we wszystkich pojemnikach było odprowadzenie wody, w postaci dziurek. W plastikowych i metalowych można wykonać je wiertarką.

CO BĘDZIE POTRZEBNE DO UPRAWY WARZYWNIKA W DONICZKACH?

Pojemniki potrzebują dobry drenaż, który zapewni keramzyt (jest lżejszy od grysu). Wybierz podłoże do siewu i rozsad z humusem, bez dodatku nawozu NPK. Polecam wymieszać ziemię z kruszywami, które pomogą w uprawie roślin. Wermikulit magazynuje wodę i dzięki niemu składniki pokarmowe nie są wypłukiwane z podłoża. Natomiast perlit zwiększa przewiewność ziemi, pozwala uniknąć chorób grzybowych siewek. Można dodać rownież włókno kokosowe.
Do uprawy warzyw w doniczkach pomocne będą rękawiczki, łopatka (niekoniecznie), konewka z sitkiem i znaczniki. Ponadto, najważniejszym aspektem są nasiona i zanim wybierzesz się do sklepu polecam przeczytać artykuł Nasiona warzyw – jakie wybrać do ekologicznego ogrodu?

BIORÓŻNORODNOŚĆ

Podstawą zdrowego i większego plonu jest bioróżnorodność, którą w uprawie doniczkowej otrzyma się poprzez mieszanie gatunków. Bazylia posadzona między pomidorami przyciągnie do nich owady zapylające, a czosnek ochroni przed szarą pleśnią. W donicach można nie tylko łączyć warzywa i owoce, ale też kwiaty, tj. nagietki, czy aksamitki.

warzywnik w doniczkach, warzywnik w pojemnikach, ogród w doniczkach, warzywa w doniczkach, warzywa w pojemnikach
pomidory wysokie, bazylia, cebula

JAKIE WARZYWA I OWOCE UPRAWIAĆ W DONICZKACH?

Podczas uprawy wyróżnia się warzywa zimnolubne i ciepłolubne. W większości przypadków te drugie wymagają przygotowania rozsady, np. pomidor, papryka i wystawia się je na zewnątrz, na miejsce stałe po 15tym maja, wcześniej hartując. Wyróżnia się też warzywa wolno i szybko rosnące oraz z głębokim systemem korzeniowym i płytkim. Umiejętne zestawienie gatunków pod względem wyżej wymienionych cech sprawi, że donice będą wykorzystywane maksymalnie, a uprawa stanie się intensywna. W pierwszej kolejności należy wysiać przedplon, czyli warzywa zimnolubne, po nich warzywa ciepłolubne, a na końcu znów zimnolubne późne. Nie wysiewałabym nawozów zielonych w donicach ze względu na szybsze przesuszanie się podłoża.
Poniżej przygotowałam zestawienie warzyw do uprawy w pojemnikach, z wyszczególnieniem na wyżej wymienione cechy.

WARZYWA ZIMNOLUBNE
WARZYWA CIEPŁOLUBNE
SZYBKO ROSNĄCE
WOLNO ROSNĄCE
bób
endywia
fenkuł
groszek
koper
roszponka
rukola
rzodkiewka
sałata
szpinak
cebula
czosnek
marchew
pietruszka korzeń
pietruszka naciowa
rabarbar (wieloletni)
szczaw (wieloletni)
ziemniak
bakłażan
burak liściowy i korzeniowy
cukinia
cykoria
fasola szparagowa karłowa i tyczna
fasolnik chiński
kabaczek
ogórek
okra
papryka słodka i chilli
pomidor karłowy i wysoki
seler naciowy

Owocami, które można uprawiać w doniczkach są truskawki, poziomki oraz miniaturowe drzewka owocowe na pniu, przystosowane do upraw doniczkowych, np. jabłonie, grusze, brzoskwinie, morele i nektaryny.

 

JAK SIAĆ I SADZIĆ?

Zanim zacznie się uprawiać warzywnik w doniczkach należy przemyśleć, co chce się uprawiać. Warto wziąć pod uwagę upodobania swoje i domowników. Pamiętaj, przestrzeń na balkonie, tarasie, parapecie jest ograniczona, więc dobre zaplanowanie to podstawa. Zrobisz to za pomocą kartki i długopisu. Lepiej nie lecieć na żywioł z łączeniem różnych gatunków, bo niektóre rośliny dobrze działają na siebie, a inne niekorzystnie. Jak już wielokrotnie wspominałam, szczegółowa tabela allelopatii znajduje się na stronie Maja w ogrodzie.
Przy doborze roślin do donic trzeba wziąć pod uwagę wielkość korzenia, tj. marchew, pietruszka rosną w głąb, dlatego trzeba im zagwarantować głęboką doniczkę oraz przed długi okres czasu, więc między nie można posiać warzywa szybko rosnące i z płytkim korzeniem, jak koperek. Dla ułatwienia stworzyłam tabelę co z czym sadzić i siać w formie śródplonu, by wykorzystać maksimum miejsca.

PRZEDPLON
PLON GŁÓWNY
POPLON
DONICA I rzodkiewka, sałata pomidory, bazylia, czosnek wiosenny (sadzić do początku kwietnia) szpinak, koper, roszponka
DONICA II marchew, cebula, koper (wyrwać nim zawiąże kwiaty) sałata, koper, rzodkiewka
DONICA III groch, szpinak ogórki (uprawa pionowa), burak ćwikłowy endywia, koper rzodkiewka

 

 

PODLEWANIE

Oprócz zalet prowadzenia własnej uprawy roślin w doniczkach są też minusy, jak mała powierzchnia i szybsze przesychanie podłoża. Jedne warzywa potrzebuję większego nawodnienia, jak ogórek, czy rzodkiewka, inne mniejszego, a prowadząc uprawę intensywną (stale obsadzone donice) woda to priorytet. Najprościej jest korzystać z kranówki, dobrze gdyby była odstana. Możesz też pobierać wodę ze zdroju ulicznego, ale może ucierpieć na tym Twój kręgosłup. Dobrym pomysłem jest łapanie deszczówki. Widziałam kiedyś przymocowane rynny do balkonu powyżej. Nie wolno jednak przesadzić z ilością zebranej wody, by nie uszkodzić konstrukcji, na którym by się ona zbierała. Osoby mające taras mogą ustawić beczkę na deszczówkę pod rynną. Do bezproblemowego podlewania roślin na balkonie można użyć automatycznego nawadniania lub nakrętek samokroplujących na butelki.
By woda szybko nie parowała z podłoża warto je ściółkować, np. liśćmi, ziołami, żywokostem lub własnym kompostem.

KOMPOSTOWNIK

I teraz sobie pewnie myślisz, że totalnie zwariowałam! Ależ nie. W sprzedaży są kompostowniki do zastosowania na balkonie. Dżdżownice kalifornijskie, które powinny znaleźć się w środku, zjadają odpadki kuchenne. Powstała z nich “kupka” to humus, za który w sklepach płaci się krocie. Odsączonym płynem nawozi się rośliny w trakcie wegetacji, by były silniejsze i dały dorodniejszy plon. Czarna ziemia, która pozostanie stanie się kompostem.

NAWOŻENIE

Podłoże w doniczkach szybciej robi się jałowe. Najprostszym rozwiązaniem po zebraniu rzodkiewki, a przed posianiem fasolki byłoby dołożenie nowej partii ziemi, tylko po co? Można nawieźć podłoże ziemią okrzemkową, mączką bazaltową i otrzymanym kompostem (z najgłębszej warstwy, by był bardzo dobrze rozłożony). Ważne jest również nawożenie roślin w trakcie wegetacji, np. humusem kupionym w sklepie lub wyprodukowanym własnoręcznie, Astvitem, gnojówkami roślinnymi (choć może to być uciążliwe dla sąsiadów). Cudownym nawozem jest też woda po gotowaniu warzyw bez soli, a rozdrobnione skorupki jaj odżywią pomidory.

WYWIAD Z MIEJSKĄ OGRODNICZKĄ

Dla poparcia moich słów, że można stworzyć warzywnik na balkonie przeprowadziłam wywiad z Gosią, która prowadzi bloga Ogród w doniczkach, opartego na wieloletniej uprawie roślin. Znajdziesz ją na stronie www.ogrodwdoniczkach.pl oraz na Instagramie @ogrod_w_doniczkach.


warzywnik w doniczkach, warzywnik w pojemnikach, ogród w doniczkach, warzywa w doniczkach, warzywa w pojemnikach

Nazywam się Gosia i jestem miejską ogrodniczką. Stosuję zasadę, że ograniczenia narzucamy sobie sami, a kawałek balkonu w bloku w Warszawie jest wystarczającym miejscem na uprawę własnych warzyw i owoców, jeśli się tylko chce 😉 Namawiam na wykorzystywanie swoich balkonów i zakładanie ogrodów w doniczkach oraz pomagam w realizacji pięknych zielonych planów. Zazielenianie balkonów i tarasów jest szczególnie potrzebne  w mieście, gdzie zieleni jest tak mało i gdzie naszych kwiatów potrzebują owady. Właśnie w tym celu razem z Eweliną @og_rude_kzałożyłyśmy projekt #mojałąka, w którym zachęcamy do zakładania własnych łąk w doniczkach i pokazujemy jak to zrobić.


– Jakie warzywa, z Twojego doświadczenia, najlepiej sprawdzają się w uprawie pojemnikowej?

Tak naprawdę to praktycznie wszystkie. Jest tylko parę warzyw, których jeszcze nie próbowałam uprawiać na moim balkonie. Głównie dlatego, że nie mam dla nich wystarczająco dużo miejsca. Największy problem miałam do tej pory z cukinią, która jednak potrzebuje sporej doniczki i dużo przestrzeni dookoła siebie. Najlepsze do pojemników są, moim zdaniem, wszelkiego rodzaju pomidory i ogórki, które uprawiam jak pnącza do góry oraz bakłażany, papryki, buraki liściowe, sałaty, rukole, szpinak.

warzywnik w doniczkach, warzywnik w pojemnikach, ogród w doniczkach, warzywa w doniczkach, warzywa w pojemnikach

– Jakie owoce uprawiasz na swoich balkonach?

Z owoców miałam parę razy truskawkę, borówkę amerykańską, jabłoń i brzoskwinię. Obecnie posiadam gruszę karłowatą, a w tym roku mam w planach poziomkę. Od dłuższego czasu zastanawiam się jak mogłabym zmieścić na balkonie arbuzy i najchętniej jeszcze melony 😉

warzywnik w doniczkach, warzywnik w pojemnikach, ogród w doniczkach, warzywa w doniczkach, warzywa w pojemnikach
– W jakich pojemnikach najlepiej udaje Ci się uprawa warzyw?

Z racji wielkości donic i ich ciężkości, najwięcej warzyw sadzę w doniczkach plastikowych 20 – 60 litrowych. Parę donic mam ceramicznych i je najbardziej lubię. Jednak zakładając tego rodzaju plantację, trzeba pamiętać, że każdy balkon ma swoją nośność i nie możemy zbytnio go obciążać. Ziemia, keramzyt, rośliny same w sobie ważą. Doniczki plastikowe należą do najlżejszych, dlatego właśnie w nich mam swój balkonowy warzywniak. W doniczkach 60 litrowych sadzę po 3 pomidory wysokie, 3 bakłażany lub papryki, a do tego dużo ziół.

warzywnik w doniczkach, warzywnik w pojemnikach, ogród w doniczkach, warzywa w doniczkach, warzywa w pojemnikach

– Jakie poleciłabyś kompozycje warzyw, owoców i ziół?

Zawsze mieszam zioła z warzywami. Jest to wykorzystanie miejsca w doniczce, a jednocześnie działanie korzystne dla roślin. Pomiędzy pomidorami sadzę bazylię, oregano, miętę lub majeranek. Bakłażany dobrze rosły w otoczeniu pietruszki i majeranku, a ogórki z koperkiem. Sałata świetnie sprawdza się w truskawkach i szczypiorku.

warzywnik w doniczkach, warzywnik w pojemnikach, ogród w doniczkach, warzywa w doniczkach, warzywa w pojemnikach

 

– Jak często podlewasz swój ogródek w doniczkach podczas sezonu?

Doniczki plastikowe, może i są lekkie, ale mają ten minus, że ziemia w nich szybko się wysusza. Teraz od paru lat jestem szczęśliwą posiadaczką automatycznego nawadniania w moim balkonowym warzywniaku. W sezonie w ten sposób podlewam rośliny dwa razy dziennie. Koniecznie z samego rana i wieczorem. Regularne podlewanie zmniejsza ryzyko chorób, a tym samym wpływa na nasze przyszłe plony.

– Na co powinny zwracać uwagę osoby zaczynające przygodę z własną uprawą warzyw w doniczkach?

Na pewno osoby, które zaczynają uprawiać swoje warzywa powinny najpierw odpowiedzieć sobie na następujące pytania: jakie strony świata na mój balkon, czy jest dużo słońca bezpośrednio, czy jest duży wiatr, jak duże doniczki się zmieszczą na balkonie, jakie warzywa lubię jeść? Czynniki zewnętrzne, jak słońce, deszcz, wiatr, wielkość balkonu, czy nawet rodzaj barierek, są bardzo ważne przy planowaniu naszego warzywniaka. Dla przykładu pomidory nie lubią wiatru i szczególnie wysokie odmiany są narażone na połamanie, więc stawianie ich w części balkonu, gdzie bardzo wieje jest moim zdaniem ogromnym ryzykiem. Rozmiar balkonu determinuje nam wielkość doniczek, a te z kolei wpływają na ilość i dobór odpowiednich warzyw. Dlatego warto w pierwszej kolejności przyjrzeć się naszemu balkonowi, by odpowiednio dobrać warzywa. Radzę wszystko wcześniej zaplanować, poprosić o radę osoby z doświadczeniem przy wyborze gatunków, aby zminimalizować ryzyko niepowodzenia. Lepiej dobrane warzywa do panujących warunków to także korzystniejsze warunki wzrostu roślin i zadowolenie z własnych plonów. A jest z czego się cieszyć.
 
warzywnik w doniczkach, warzywnik w pojemnikach, ogród w doniczkach, warzywa w doniczkach, warzywa w pojemnikach



– Czym nawozisz swoje warzywa?

Stosuję tylko nawozy naturalne, takie jak nawóz z pokrzywy, biohumus i specjalny nawóz naturalny do pomidorów, który wykorzystuję do wszystkich warzyw. Nawozy te stosuję co kilka dni naprzemiennie.
Zajrzyj do wcześniejszych wpisów, które mogą być dla Ciebie pomocne:
czytaj więcej

Nasiona warzyw – jakie wybrać do ekologicznego ogrodu?

By uprawiać w pełni naturalne warzywa nie wystarczy tylko unikać chemicznych nawozów. Ważne jest to jakie nasiona użyjesz do siewu. Na rynku jest ich ogromny wybór, od standardu, przez F1, po ekologiczne. Czym się różnią? Które wybrać? Gdzie zakupić? W tym artykule prześwietlam temat wyboru nasion warzyw.

nasiona warzyw, nasiona, ogród przydomowy

 

USZLACHETNIANIE NASION


W internecie niejednokrotnie spotkałam się z terminem uszlachetniania nasion. I według Encyklopedii PWN “obejmuje: czyszczenie, sortowanie wg wielkości i gęstości, zaprawianie nasion (zabezpieczenie nasion, kiełków i siewek przed zniszczeniem lub uszkodzeniem przez choroby i szkodniki podczas wschodów), płukanie, inkrustowanie, otoczkowanie nasion, kapsułkowanie, taśmowanie nasion, umieszczanie podkiełkowanych nasion w hydrofilnym żelu (fluid drilling), donasienne stosowanie regulatorów wzrostu oraz pobudzanie (kondycjonowanie) nasion; zabieg ten polega na kontrolowanym uwodnieniu nasion do poziomu odpowiedniego do rozpoczęcia aktywności metabolicznej, ale niewystarczającego do pojawienia się kiełka (następnie nasiona są płukane, suszone i przechowywane); kondycjonowanie zwiększa wigor nasion, pozwala na uzyskanie szybkich i równomiernych wschodów oraz siewek bardziej odpornych na trudne warunki środowiskowe, co może poprawić wielkość i jakość plonu.”

Na początku mojej przygody z ogrodnictwem naiwnie myślałam, że bez problemu mogę uprawiać warzywnik w sposób naturalny. Nic bardziej mylnego. W sklepach od groma sztucznych nawozów i środków ochrony roślin, podłoży z dodatkiem NPK oraz nasion z pestycydami i nawozami startowymi. I ciągle chodzi mi po głowie to samo pytanie. Jaki jest sens uprawy własnych warzyw w takich warunkach? W supermarkecie, czy u handlarza na targowisku (tak, u niego też) można takie zakupić, nie brudząc sobie rąk i nie nadwerężając kręgosłupa. Skoro dalej czytasz ten tekst, mój Czytelniku, to sądzę, że jesteś tak samo dociekliwy jak ja i… masz frajdę z własnej uprawy. A możesz nawet mieć więcej: zdrowy plon, pozytywny wpływ na bioróżnorodność, a przy tym na cofanie się niekorzystnych dla środowiska zmian klimatu. Tak niewiele, a zarazem tak wiele.

Wchodząc do sklepu ogrodniczego, budowlanego, czy supermarketu wita Cię ogromna wystawka nasion warzyw, z pięknymi dojrzałymi owocami, z kwiatami w cudownych kolorach na opakowaniach. Ach! Co za widok. Masz ochotę kupić je wszystkie… Stop! Zatrzymaj się i pomyśl, z pewnością nie wysiejesz połowy z tego o czym marzysz, przynajmniej nie w tym roku. Daj sobie czas, dokonaj mądrego wyboru, przeznacz swoje ciężko zarobione pieniądze na odpowiednie nasiona. A oto jakie rodzaje możesz napotkać na swojej drodze:


NASIONA F1


Nazwa F1 oznacza to, że nasiona powstały w drodze krzyżówek. Rośliny z nich wyhodowane tylko w pierwszym roku wykazują zdobyte cechy, a później zostają rozszczepione. Powoduje to, że nie uzyska się dobrego plonu z samodzielne zebranych ziarenek, a tym samym producenci uzależniają nas w ten sposób od siebie. Minusów produkcji i użytkowania tego typu nasion jest więcej. Zostaje zagrożona bioróżnorodność i dawne odmiany, a tym samym zwiększa się liczba szkodników i chorób. Ponadto, pyłek z nasion F1 jest słabszy i mniej różnorodny dla owadów zapylających.

NASIONA OTOCZKOWANE

Otoczkowanie stosuje się w celu powiększenia bardzo drobnych nasion, by ułatwić wysiew. Otoczka przeważnie zawiera chemiczne zaprawy nasienne oraz sztuczne nawozy startowe. By takie nasiona wykiełkowały potrzebują też stałej wilgotności podłoża. 

NASIONA ZAPRAWIONE

Nasiona tego typu w większości są zaprawiane w chemicznej zaprawie nasiennej, różnymi sposobami. Często na opakowaniach można znaleźć też taki termin jak poddane inkrustacji. Jest to jedna z form ich zaprawiania i polega na nałożeniu cienkiej warstwy pestycydów, barwników i lepiszczy. Ostatnio spotkałam się też z nasionami zaprawianymi ekologicznie preparatem X, ale budzi on moje wątpliwości.

NASIONA NA TAŚMIE

Nasiona warzyw na taśmie rozmieszczone są w odpowiednich odległościach od siebie, by nie trzeba było ich przerywać. Wymagają obfitszego podlewania, by celuloza mogła się rozpuścić. Przy kupnie warto zwrócić uwagę, czy nie dodano do nich sztucznych nawozów startowych. Na Instagramie spotykam się z osobami, które same przygotowują nasiona warzyw na taśmie, za pomocą papieru toaletowego.

NASIONA NATURALNE

Natura działa na pewnych zasadach. Roślina wydaje nasiona, by przetrwał jej gatunek. Musi przekazać swoje najlepsze cechy potomkom, inaczej zostanie wyeliminowana. Gdyby zdarzyło się tak, że rozmnoży słabe osobniki to gatunek po prostu nie przetrwa. Wiele lat temu rolnicy i ogrodnicy zaczęli współpracować z naturą, tworząc ogrom odmian roślin, dostosowanych do panujących warunków. I tak powstały rodzime gatunki.
Dlaczego są one tak istotne w naturalnej uprawie? Przede wszystkim są dostosowane do uprawy ekologicznej i do miejscowych warunków oraz wspomagają bioróżnorodność, dzięki zapyleniu przez wiatr i owady. Można z nich pozyskać nasiona do dalszej uprawy, chroniąc tym samym rodzimą kulturę.
Niestety w ostatnim czasie dużo słyszę o zwiększającym się zanikaniu bioróżnorodności, co niesie za sobą przerażające konsekwencje zamierania wielu gatunków zwierząt i roślin. Na szczęście masz wybór.

NASIONA EKOLOGICZNE / BIO

Przy produkcji nasion ekologicznych nie mogą być wykorzystywane nawozy sztuczne i chemiczne środki ochrony roślin, zgodnie z normami UE. Mam naturę detektywa i zrobiłam własne dochodzenie wśród producentów. Według dostępnych mi informacji PlantiCo, Legutko, Toraf i Vilmorin garden mają w swojej ofercie ekologiczne nasiona warzyw z certyfikatem, ze znaczkiem zielonego listka. Napisałam zatem do wyżej wymienionych firm z zapytaniem z jakich krajów pochodzą nasiona z tej serii. Otrzymałam tylko odpowiedzi z dwóch miejsc, ale cieszę się, że były szczere. Firma PlantiCo część nasion produkuje w Polsce, a część we Włoszech i Niemczech. Natomiast Toraf w Polsce i Włoszech. Na stronie Legutko wyczytałam, że produkcja nasion warzyw (nie tylko ekologicznych) i roślin ozdobnych prowadzona jest przez producentów w kraju i za granicą, m.in. we Francji, Włoszech, na Węgrzech, w Chinach i Tanzanii. Niestety rośliny z ziaren z krajów cieplejszych stają się mniej odporne na choroby oraz mogą się gorzej uprawiać. Aby zakupić nasiona ekologiczne, nie trzeba korzystać jedynie z usług dużych korporacji. W naszym kraju istnieją prywatne banki nasion, m.in. Permakultura mająca w ofercie różne gatunki roślin ekologicznych pozyskanych głównie z krajów nadbałtyckich. Pamiętaj, że zawsze możesz dokonać wymiany, jest wielu ogrodników ogłaszających się na forach, którzy udostępnią swoje kolekcje.
Pieczę nad produkcją nasion ekologicznych trzyma Główny Inspektorat Ochrony Roślin i Nasiennictwa.

 

DAWNE ODMIANY I GATUNKI

Są takie organizacje, które zajmują się odnajdywaniem rodzimych gatunków warzyw, ziół, kwiatów oraz drzewek i krzewów owocowych. W Polsce istnieje Krajowe Centrum Roślinnych Zasobów Genowych, którego celem jest ochrona zmienności genetycznej roślin użytkowych zagrożonych erozją genetyczną. Lokalny Bank Genów Stowarzyszenia Dla dawnych odmian i ras to miejsce, gdzie można nieodpłatnie otrzymać niewielką ilość dawnych odmian, w celu ich rozmnożenia.
Rozprzestrzenianie dawnych odmian i gatunków regulują przepisy. Na stronie Centralnego Ośrodka Badania Odmian Roślin Uprawnych można znaleźć listę tych zalegalizowanych w Polsce. Opłaty rejestrowe są bardzo wysokie, na szczęście odmiany regionalne (obrót jedynie w regionie) i amatorskie są nieodpłatne (obrót w małych opakowaniach). Zbigniew Przybylak w swojej książce 200 eko sposobów na zdrowy ogród pisze: “Główną barierą utrudniającą rozprzestrzenianie nasion ginących, zapomnianych roślin zielnych, ale też sadowniczych są przepisy dotyczące tzw. doboru odmian. Chodzi o odgórnie sporządzone rejestry określające jakie odmiany, gatunki roślin wolno rozprzestrzeniać i co się z tym wiąże jakie nasiona, sadzonki i jaki materiał szkółkarski mogą trafić do obrotu w sklepach.” Dawne odmiany i gatunki można otrzymywać na zasadzie darowizny lub wymiany.

WŁASNE NASIONA

Zanim zaczniesz zbierać własne nasiona od roślin, warto odrzucić te, które zostały wyhodowane na bazie uszlachetnienia materiału siewnego. Najlepiej zainwestować w odmiany i gatunki dawne dlatego, że są one odporniejsze i dostosowane do naszego klimatu. Nasiona warzyw zbiera się w różny sposób, zależnie od gatunku, np. na buraka, marchew, czy pietruszkę otrzymuje się w uprawie dwuletniej, a por i jarmuż zimuje się, aby zakwitły wiosną. Przy zbiorze nasion pomidorów ważne jest zachowanie odstępu upraw, by się nie krzyżowały. Najważniejsze, by zbierać dojrzałe ziarna od roślin najładniejszych, bez oznak chorobowych i podczas ładnej pogody oraz przechowywać je w papierowych torebkach.

NATURALNE ZAPRAWIANIE NASION

Nasiona warzyw można zaprawiać własnoręcznie naturalnymi sposobami, by ochronić je przed chorobami. Oto kilka sposobów:
popiół drzewny – nasiona miesza się z popiołem z drzew liściastych, można dodać też napar z rumianku lub trochę deszczówki, albo wysiewać bezpośrednio w rowki; najlepszy dla marchwi, pietruszki, skorzonery i cebuli
rumianek – moczyć w zimnym naparze lub odwarze przez kilka minut; najlepszy dla grochu, bobu, fasoli, rzodkwi i rzodkiewki
kozłek lekarski – moczyć w zimnym naparze przez kilka minut; najlepszy dla selera, pomidora, cebuli, porów i ziemniaków
mączka bazaltowa – obtaczać w pyle kilka dni przed wysiewem
nadmanganian potasu –  moczyć przez 20 min w roztworze (3g/10l wody)
“W ogrodzie uprawianym ekologicznie przez długi czas, także charakteryzującym się dużą bioróżnorodnością, gdy dodatkowo wysiewamy własne nasiona, ich zaprawianie przed siewem przestaje być potrzebne, bo zdrowe nasiona są odporne na choroby.”
Zbigniew Przybylak

W JAKI SPOSÓB JA KUPUJĘ NASIONA?

Przede wszystkim robię czystkę w paczuszkach, które mam już w domu. Potem planuję warzywnik, a następnie listę zakupów. Kupuję maksymalnie 2 paczki nasion z danego gatunku. Wysiewam tak, by nie przerywać siewek, nie tracąc przy tym czasu i pieniędzy. Z gotową listą zakupową i kawą zasiadam przed komputerem, przeglądając nasiona u producentów. Najczęściej, właśnie w ich sklepach on-line dokonuję zakupu większości towaru za jednym razem (często nie płacąc za dostawę przy dużym zamówieniu). W razie pytań, piszę maila. Kupuję rozsądnie, z domu, bez ogromnych pokus. Kiedy tylko mogę wybieram nasiona ekologiczne, ewentualnie standard. W tym roku chcę uzyskać ziarenka z banku nasion.
nasiona warzyw, nasiona, ogród przydomowy
czytaj więcej

Planowanie warzywnika 2020

Planowanie warzywnika to jedno z najważniejszych zadań w uprawie własnych warzyw. Pozwala na przeanalizowanie potrzeb, ułatwiając sporządzenie listy zakupowej, a tym samym dokonywania przemyślanych zakupów. Dobrze zaplanowany warzywnik zwiększa szansę na ochronę roślin przed szkodnikami i chorobami. Planowanie naprawdę pozwala uniknąć wielu problemów. Zobacz jak ja to robię.

W tegorocznym warzywniku przewiduję trochę zmian. Na pierwszy rzut idzie przerobienie kompostownika, z jednej na dwie komory. Będzie dostosowany tak, bym mogła z niego samodzielnie korzystać i by przerzucanie kompostu nie sprawiało tak dużego problemu. Drugą zmianą będzie stworzenie stałej ścieżki z płyt chodnikowych, bym nie traciła czasu i energii na wyrywanie chwastów.

W tym roku, tak jak w poprzednim, stawiam na uprawę intensywną. Dzięki niej zagony nie są puste i nie ma tyle chwastów, jest za to więcej różnorodnego plonu i zwiększa się bioróżnorodność w moim ogrodzie. Uprawa intensywna polega na wysiewie przedplonu (warzywa o krótkim okresie wegetacji), plonie głównym (warzywa o długim okresie wegetacji lub ciepłolubne) i poplonie (nawóz zielony lub warzywa zimnolubne). Taki rodzaj uprawy powinien być dobrze zaplanowany, a doświadczenie z zeszłego roku nauczyło mnie, że przy takich zmianach klimatu jakie obecnie mamy, muszę mieć plan B na każdą ewentualność.

W planowaniu warzywnika wzięłam pod uwagę płodozmian, allelopatię (jak zawsze korzystam z tabelki ze strony Maja w ogrodzie), długość wegetacji i wielkość warzyw oraz rośliny pułapkowe i odstraszające szkodniki. Na swoim Instagramie opublikowałam relację, gdzie mówię krok po kroku jak zaplanowałam tegoroczny warzywnik.
W tegorocznym warzywniku będzie uprawa pionowa pomidorów wysokich i ogórków konserwowych, po obu stronach warzywnika. Jesienią posadziłam już szparagi i czosnek w miejscu, gdzie mają być pomidory. Dosadzę tu jeszcze bazylię, by przyciągnęła owady zapylające. Na tym zagonie będzie jeszcze dużo pora (w końcu z własnej rozsady) i seler. W przedplonie sałata, a w poplonie wersja zimowa i szpinak. W pobliżu cukinia. 
Na kolejnym zagonie w przedplonie groch, a po nim papryka. Pietruszkę wysieję w marcu jak pogoda pozwoli. Na obrzeżu dynia, by mogła piąć się po płotku, a nawet po trawie. Poplonem tu będą warzywa zimnolubne. 
Przed truskawkami chcę posadzić poziomki dla Córci i dosadzić w tym miejscu czosnek wiosenny. W linii dzielącej truskawki od ziemniaków posadzę bób. W przedplonie szpinak, a w poplonie żyto ozime. Na obrzeżu kukurydza i dynia. 
Na ostatnim zagonie w przedplonie bób i rzodkiewka. Potem wszystkie warzywa w śródplonie: fasola z burakami, marchew z koprem, a pomiędzy nie cebula oraz ogórki ze słonecznikiem. W poplonie gryka, która pochodzi z rodziny rdestowatych i nie będzie miała negatywnego wpływu na przyszłoroczny plon. 
W całym warzywniku chcę też wysiać rośliny pułapkowe, tj. aksamitki na ślimaki i nagietki na mszyce.

A jak Twój warzywnik? Zaplanowany już?

czytaj więcej