Archiwum autora: W Ogrodzie

Ogródek przed domem WAWER

Mam przyjemność pokazać Wam jeden z moich ogrodów, którym zajmuje się od 4 lat. Znam go niemal od podszewki (dosłownie i w przenośni). Każda najmniejsza zmiana jest ze mną konsultowana. Każde nasadzenie, wymiana roślin, przycinanie, nawożenie. Dzięki przemyślanemu działaniu, rozsądnemu doborowi nawozów i regularnej pielęgnacji wygląda idealnie! Właścicielka ogrodu przywiązuje dużą uwagę do porządku i detali. Dlatego nie ma opcji wyjść z ogródka, dopóki wszystko nie zostanie dopięte na ostatni guzik. Każdy listek musi zostać wyjęty z usypanego grysu. Można zadać pytanie, czy warto się tak męczyć. Patrząc na te zdjęcia chyba nie muszę udzielać na to pytanie odpowiedzi – prawda?

Artykuł Ogródek przed domem WAWER pochodzi z serwisu W Ogrodzie. Wojciech Wardecki.

czytaj więcej
Autor: | Data: 23 lipca 2020 | Odsłon: 0

Pelargonia moja miłość

Pelargonia to roślina której poświęcono wiele publikacji dotyczących pochodzenia, uprawy, sposobów podlewania czy też nawożenia. Ponieważ roślina jest tak częstym gościem w naszych domach i ogrodach, praktycznie każdy stał się ekspertem w jej uprawie. Ilu pasjonatów i miłośników pelargonii tyle sposobów na jej uprawę. Pelargonia jest miłością wielu ogrodników. Szał pelargonii Nie da się nie zauważyć, że pelargonia to niezwykle popularna roślina. Kiedyś kojarzona jedynie z babcinym wiejskim ogródkiem i drewnianymi oknami teraz stała się niekwestionowana królową wszystkich terenów zielonych. Wykorzystywana jest w miejskich nasadzeniach, na rabatach w wiszących koszach czy stojących donicach na placach czy rondach. W ogrodach, tarasach czy balkonach to bardzo częsty gość. Dlaczego nagle zyskała w naszych oczach i stała się kwiatową celebrytką? Za co kochamy pelargonie Miłością obdarzamy ją z wielu powodów. Po pierwsze to bardzo długi okres kwitnienia, który trwa bez przerwy, od maja do nawet listopada.Tak długo roślina zdobi nasze otoczenie. Po drugie, niespecjalnie duże wymagania pielęgnacyjne. Kwiaty pelargonii nadają się idealnie dla amatorów i osób zaczynających dopiero swoją przygodę z ogrodnictwem. Wystarczy tylko pamiętać o kilku wskazówkach. Po trzecie pelargonia idealnie nadaje się do tworzenia przepięknych kompozycji. Dzięki czemu idealnie sprawdza się w każdym miejscu. Po czwarte niesamowita ilość kolorów kwiatów, jakimi dysponuje pelargonia sprawia, że każdy znajdzie swoją miłość. Styl i czar pelargonii Pelargonia idealnie potrafi się dopasować swoim stylem do miejsca, w którym ją posadzimy. Nie ma to znaczenia, w jakim stylu mamy ogród, taras czy balkon. Kwiaty Posadzone w drewnianej skrzynce lub glinianym garnku w otoczeniu malw, jeżówek i aksamitek będzie równie pięknie się prezentować jak w ogrodzie w stylu nowoczesnym. Kompozycja z wysokimi trawami na przykład rozplenicami doskonale pasuje do nowoczesnego stylu. Taras w stylu romantycznym, nic prostszego pelargonia w białym kolorze połączona z komarzycą i już gotowe. Styl boho, ratanowe wiszące kosze i gotowe. Jeżeli preferujesz styl Vintage, wystarczy stara walizka odmalowana na biało i doniczka dla pelargonii jak znalazł. Odmiany pelargonii Odmian pelargonii jest kilkadziesiąt. Ja chciałabym wyróżnić najważniejsze typy odmianowe, czyli pelargonie rabatowe, bluszczolistne, pachnące i angielskie. Różnią się one między sobą wielkością oraz kształtem kwiatów oraz liści. Jednak wymagania mają zbliżone do siebie. Wybór kolorów też jest ogromny, od kwiatów jednokolorowych po dwubarwne i wielobarwne. Wszystkie jednak wymagają stałego podlewania i nawożenia. Potrzebują stanowisk słonecznych. Idealnie komponują się z roślinami o podobnych wymaganiach. Pelargonia rabatowa, zwana również pasiastą Najbardziej popularna odmiana, kojarzona właśnie z wiejskim ogródkiem. Łatwo ją odróżnić od innych odmian po charakterystycznych okrągłych liściach. Popularnie zwana okrąglakiem, posiada idealny rysunek okręgu na liściach, często w różnych odcieniach. Dodaje jej to dodatkowego czaru i uroku. Kwiaty są zebrane w duże kwiatostany umieszczone na mięsistych sztywnych łodygach. Bardzo odporna na szkodniki i choroby grzybowe. Pelargonia zwisająca, czyli bluszczolistna – kaskadowa To odmiana o zdecydowanie delikatniejszych kwiatach i łodygach. Listki pofałdowane przypominają kształtem bluszcz. Dorasta nawet do 1, 5 metra. Idealna do wiszących koszy, skrzynek balkonowych czy bardzo wysokich donic. Posiada piękne wybarwione kwiaty, jedno lub wielokolorowe. Wspaniale wygląda sama lub w zestawieniu z innymi roślinami. Pelargonia angielska Najmniej znana i rozpowszechniona to pelargonia angielska zwana wielkokwiatową. Zasługuje ona na szczególną uwagę. Z impetem wchodzi na salony i to dosłownie.Niegdyś była uprawiana, jako roślina pokojowa. Dlatego nadal czuje się komfortowo wewnątrz pomieszczeń wyeksponowana na jasnym parapecie. Charakteryzuje ją zupełnie inny kwiat, duży i bardziej podobny do dobrze znanych bratków. Jednak jego wybarwienie często dwukolorowe sprawia, że jest to roślina, którą zdecydowanie warto się zainteresować. Jej zwarty pokrój i piękne strzępiaste liście idealnie wkomponują się w każdą przestrzeń. Pelargonia angielska posiada odrobinę inne wymagania niż pozostałe odmiany. Pomiędzy jednym, a drugim podlewaniem ziemia musi przeschnąć. Nadmiar wody i stale mokra gleba w tym przypadku mogą doprowadzić do gnicia korzeni. Ważne by pamiętać, że jest bardziej wrażliwa na przeciągi od innych odmian.  Pelargonie pachnące Pelargonia pachnąca swoją nazwę zawdzięcza olejkom eterycznym wytwarzanym w gruczołach liściowych. Sprawiają one, że roślina ta jest nie tylko wyjątkowym składnikiem stosowanym w kuchni, ale i skutecznym repelentem na owady. Jest również popularnym lekarstwem i eliksirem upiększającym. Najlżejszy powiew wiatru lub delikatny dotyk sprawiają, że liście wydzielają intensywny zapach. Wachlarz zapachów jest bardzo szeroki: od bzu czy róży, przez pomarańczę, brzoskwinię i cytrynę, aż po kolę, imbir, kokos i czekoladę. Odmiana pelargonii Crispum pachnie cytryną, pelargonia kutnerowata – miętą, pelargonia wonna ma zapach jabłka. Płatki kwiatów pelargonii pachnącej zwykle niczym się nie wyróżniają, natomiast liście mają bardzo różnorodne kształty. Pelargonie pachnące mają tak samo niewygórowane wymagania pielęgnacyjne jak ich zwisające i rabatowe siostry. Szybki poradnik pelargonii Pelargonie w zależności od stylu ogrodu, tarasu czy balkonu zawsze będą pasować. Wspaniale będą rosły w skrzynkach, donicach, koszach oraz na rabacie. Dobrą inwestycją są skrzynki z nawodnieniem, ozdobne kule nawadniające czy hydrożel dodany do podłoża. Dzięki temu zapewnimy roślinie stały dostęp do wody. Niezbędna będzie odżywka do pelargonii lub roślin kwitnących. Pamiętaj, że stałe usuwanie przekwitłych kwiatów zapewni długie i obfite kwitnienie pelargonii. Ciekawostki o pelargonii Pelargonia pochodzi z tropikalnych regionów Południowej Afryki, a dokładnie z Przylądka Dobrej Nadziei. Swoją podróż do Europy rozpoczęła w XVII wieku. W Afryce Południowej można spotkać około 250 gatunków pelargonii, z czego 50 u podnóża Góry Stołowej. Pelargonie rosną również w Australii, Nowej Zelandii, Iranie i Iraku. Jednak nigdzie nie występuje tak wiele gatunków jak w Afryce. Pelargonia wykorzystywana jest w przemyśle perfumeryjnym i kosmetycznym, jako olejek z geranium. Idealne rośliny do kompozycji z pelargonią to wilec ziemniaczany, sanwitalia, bakopa, kurdybanek, bluszcz, lub zielistka.  Stałe usuwanie przekwitłych kwiatów zapewni długie i obfite kwitnienie. Jedynie odmiany bluszczolistne mają zdolność „samooczyszczania”. Jeśli brakuje Ci inspiracji lub większej ilości informacji na temat pelargonii koniecznie musisz zawitać na stronę Pelargonium for Europe.

Artykuł Pelargonia moja miłość pochodzi z serwisu W Ogrodzie. Wojciech Wardecki.

czytaj więcej
Autor: | Data: 14 maja 2020 | Odsłon: 0

Metamorfoza tarasu

W zeszłym tygodniu mieliśmy zlecenie w śródmieściu.Taras, który wymagał odczarowania…. Tu jednak biała magia nie wystarczyła 🙂 Musieliśmy użyć czarnej magii, odprawić kilka czarnych mszy, profilaktycznie dać na tacę do kościoła, zakasać rękawy i zabrać się za robotę… Jak się okazało, to nie do końca wystarczyło, bo deszcz dawał nam popalić 😉Jednak jesteśmy twardymi zawodnikami i nie poddaliśmy się! Zobaczcie jak wyglądał taras przed rozpoczęciem pracy…Jak wyglądał w trakcie, aby na koniec odmienić swoje oblicze. I tu magia zadziałała w drugą stronę…. Dynia zamieniła się w piękną karocę… którą odjechaliśmy po pracy do domu. Taras był mocno zaniedbany. System nawadniający nie działał, rośliny w skrzyniach uschły. Ściany były brudne a podłoga z deski nadawała się do wyrzucenia i wymiany na nową . W miejsce starej podłogi została położona nowa. Ściana odmalowana na bały kolor, dzięki czemu ma się poczucie czystości i świeżości. Poziom został wyrównany a odpływy oczyszczone i przygotowane do odprowadzania wody deszczowej. W skrzyniach zostały posadzone rośliny sezonowe, które wprowadzaj kolor na tarasie i dodają mu uroku Widok tarasu po wejściu był przygnębiający. Z każdą kolejną czynnością zaczynał nabierać kształtu i wyglądu. Brzoza którą widać z tyłu trochę odchorowała brak podlewania. Liście zaczęły usychać, jednak jest w bardzo dobrej kondycji. Widać już pączki, z których w przyszłym rok wyrosną nowe liście. Brzoza to twarda zawodniczka Na tym zdjęciu mało widać… Bo tak dużo wszystkiego było… Zarośnięte, przerośnięte… Prawdziwe urban jungle w wersji hard  Po oczyszczeniu, ustawieniu donic, okazało się, że mamy tu piękny widok na Pałac Kultury i Nauki Warszawa i na Plac Grzybowski .W dużej donicy narożnej posadzone zostało proso rózgowate z wrzosami i hostami, które zostały uratowane przed wyrzuceniem  Brązowe skrzynie balkonowe zostały przemalowane na ciemny, szary kolor. a rośliny wymienione na nowe Pod ścianą zostały ustawione donice w których posadziłem iglaki. Dzięki temu taras będzie dobrze wyglądać przez cały rok. Brązowa donica przygotowana do oczyszczania ze starej farby. Uprawa wrzosów i wrzośców nie jest zbyt skomplikowana. Rośliny te kwitną bardzo długo i szybko rosną, zajmując całkiem sporo powierzchni. W okresie, gdy nie kwitną kolor ich ulistnienia też tworzy barwne plamy, bowiem te krzewinki występują w wielu odmianach różniących się nie tylko kolorem kwiatów, ale też i liści. Już teraz można w handlu spotkać pierwsze najwcześniej kwitnące odmiany wrzosów. Te dwa rodzaje botaniczne między innymi różni okres kwitnienia – wrzosy kwitną od lipca do października, a wrzośce od lutego do kwietnia.http://www.w-ogrodzie.com/tag/wrzosy-i-wrzscce/

Artykuł Metamorfoza tarasu pochodzi z serwisu W Ogrodzie. Wojciech Wardecki.

czytaj więcej
Autor: | Data: 1 kwietnia 2020 | Odsłon: 0

Jak przycinać hortensję bukietową?

PRZYCINANIE HORTENSJI BUKIETOWEJ Rozpoczynamy sezon ogrodniczy, a to oznacza, że już pora się zabrać za pierwsze prace ogrodnicze! Na tapet bierzemy na sam początek PRZYCINANIE HORTENSJI BUKIETOWEJ, bo według statystyk, jest to jedna z najchętniej uprawianych roślin w polskich ogrodach! W zasadzie już możecie o tym myśleć, aby zaplanować i przeprowadzić przycinanie hortensji. KIEDY PRZYCINAĆ HORTENSJĘ BUKIETOWĄ? Jeśli pogoda pozwoli, możecie zacząć już od połowy lutego. Ja zaczynam dopiero w marcu przed pojawieniem się liści  do połowy kwietnia .Warto mieć ten zabieg już przeprowadzony przed rozpoczęciem pojawiania się pierwszych pączków u hortensji.  Jeśli wykonacie ten zabieg jak roślina puści pąki, to też nie będzie tragedii, bo kwitnie na pędach jednorocznych. PO CO PRZYCINAĆ HORTENSJĘ BUKIETOWĄ? Przycinanie ma na celu kontrolę wielkości rośliny – przycinanie spowoduje rozkrzewienie i wypuszczenie latem większej ilości kwiatów – Nie bój się cięcia, hortensji nic się nie stanie JAK PRZYCINAĆ HORTENSJĘ młode egzemplarze tniemy bardzo mocno nawet do 20 cm od ziemi, aby nadać krzewu gęsty i zwarty pokrój, a także aby spowodować wytworzenia większej ilości twardych i sztywnych pędówU starszych krzewów młode pędy skraca się o 1/3 ich długości, starsze nawet o 2/3. Tutaj też spokojnie – jeśli mocniej przytniesz, nic się jej nie stanie. Podczas przycinania wytnij WSZYSTKIE wątłe pędy. Zaufaj mi- odwdzięczy się kwitnieniem! – Wytnij wszystkie suche pędy CZYM PRZYCINAĆ HORTENSJE BUKIETOWE używaj ostrych nożyc lub sekatora NAWOŻENIE HORTENSJI BUKIETOWEJ PO CIĘCIU osobiście nawożenie roślin w ogrodzie zaczynam w marcu -przełom kwietnia. Do nawożenia używam nawozów mineralnych. Później nawożenie powtarzam w maju i w lipcu. Pamiętaj o zastosowani odpowiedniej ilości nawozu pod roślinę zgodnie z zaleceniami producenta CO SIĘ TANIE JEŚLI NIE BĘDĄ CIĄĆ HORTENSJI Nic się nie stanie – będzie żyć, jednak będzie wytwarzać duża ilość małych i wątłych pędów kwiatostanowych. Pędy będą się przewieszać i łamać pod ciężarem kwiatów. Zbyt rozrośnięte krzewy zaczną zacieniać inne rośliny, ąz po wielu latach dojedziesz do wniosku że pora ją przyciąć i wtedy będziesz mieć do siebie pretensje, że tak długo to odkładałaś… CZY PO CIĘCIU MUSZE ROŚLINĘ CZYMŚ OPRYSKAĆ Nie ma takiej potrzeby. Hortensja praktycznie nie jest atakowana przez choroby i szkodniki. CO ZROBIĆ Z PĘDAMI PO CIĘCIU – uschnięte pędy możesz rozdrobić i wyrzucić na kompostownik – jeśli pędy maja kwiatostany, możesz je wsadzić do wazonu lub zrobić z nich dekorację do ogrodu –  zapakuj w worki i wystaw je przy ogrodzeniu, aby można je było zabrać jako odpadki zielone CIEKAWOSTKI: – Hortensja bukietowa to krzew zrzucający liście na zimę– Hortensja bukietowa może osiągnąć wysokość czterech metrów. – Kwiaty hortensji bukietowej w trakcie kwitnienia zmieniają kolor np.: z kremowego na purpurowy lub z białego na różowy– Hortensja bukietowa kwitnie na pędach tegorocznych. Można je przycinać. Dzięki temu kwiatostany będą większe i kwitnienie obfitsze.Zabieg przeprowadza się co roku w marcu przed rozwojem liści. LUDZIE NAJBARDZIEJ BOJĄ SIĘ W OGRODZIE CIĘCIA jednak chce was uspokoić. Nie nie ręka! W tym wypadku pędy odrastają!  Nie bój się! a jeśli nie wiesz jak to robić, skorzystaj z usług ogrodnika, który zrobi to za Ciebie.

Artykuł Jak przycinać hortensję bukietową? pochodzi z serwisu W Ogrodzie. Wojciech Wardecki.

czytaj więcej
Autor: | Data: 25 marca 2020 | Odsłon: 0

Dlaczego warto zatrudnić ogrodnika

Dlaczego warto zatrudnić ogrodnika? Czy stać mnie taki wydatek? Czy zatrudnienie ogrodnika to zbędny luksus lub fanaberia? Takie i inne pytania zadaje sobie wiele osób, które stoją przed dylematem zapłacić specjaliście za pracę czy jednak zrobić samemu wszystkie niezbędne prace ogrodnicze. Ogrodnik – lekarz specjalista roślin Ponieważ sam osobiście nie znam się na hydraulice czy elektryce zatrudniam fachowca, aby wykonał za mnie pracę. Nie znam się też na pediatrii, dlatego z dziećmi poszedłbym, gdybym je miał z pewnością do lekarza specjalisty. Ogrodnik to trochę lub nawet bardzo – lekarz specjalista chorób roślin. Dla większości z Nas ogrody, tarasy czy balkony, a nawet przestrzeń biurowa i mieszkalna stała się bardzo ważna. To już nie tylko trawniki i kilka doniczek. W chwili obecnej dostępność do nowych wspaniałych roślin sprawia, że chcemy otaczać się pięknem natury cały czas. Wiedza i doświadczenie Wiedza i doświadczenie to jeden z powodów, dla których warto zatrudnić ogrodnika. Odpowiedni człowiek w odpowiednim ogrodzie może sprawić cuda. Przecież nie wszystkie nasze ogrody są okazem zdrowia i urody. W wyniku zaniedbań, niedopatrzenia, braku czasu lub właśnie fachowej wiedzy nasze rośliny bardzo cierpią. Wtedy dopiero do pomocy wzywany jest ogrodnik. Często już zbyt późno, by można było coś zrobić. Wtedy należy już liczyć się z dodatkowymi wydatkami. nowe nasadzenia, wymiana roślin, a wystarczyło skorzystać z fachowej pomocy ogrodnika. Każdy jest specjalistą w każdej dziedzinie Panuje taka przypadłość w naszym świecie, że każdy jest specjalistą w każdej dziedzinie. Przecież wystarczy przeczytać parę porad w internecie, zapisać się do grupy porad ogrodniczych i jakiegoś forum  i już wszystko wiemy. Niestety życie nie jest takie proste. Dlaczego mam zatrudniać ogrodnika – przecież mogę zrobić sam wszystko, przecież przeczytałem o tym. Po co mi specjalista? Takie panuje przeświadczenie wśród wielu posiadaczy ogrodów. Ciekawe jest to, że nikt nie podejmuje takiej dyskusji, jeśli chodzi o wybór fryzjera, lekarza czy mechanika samochodowego. Więc dlaczego zastanawiamy się nad zatrudnieniem ogrodnika? Co daje zatrudnienie ogrodnika? Zatrudnienie ogrodnika daje nam więcej czasu na własne życie. Wolne chwile możesz spędzić w już wypielęgnowanym ogrodzie czy na tarasie. Nie musisz poświęcać godzin na przycinanie, odchwaszczanie, nawożenie, koszenie, opryskiwanie i wiele innych prac ogrodniczych. Ponieważ Ogrodnik zdejmuje z twojej głowy obowiązek pamiętania o zakupie odpowiednich nawozów do trawy, kwiatów, iglaków, pelargonii, surfinii. To właśnie on będzie pamiętał o wszystkich potrzebnych ogrodniczych terminach, przycinaniu hortensji, tuj, drzewek owocowych. Ogrodnik zapewni kompleksową opiekę przez cały rok. Będzie pamiętał o zabezpieczaniu roślin na zimę czy dosypaniu kory na rabaty po pieleniu. Tobie zostaje już tylko delektowanie się czasem spędzonym w zadbanym pięknym ogrodzie. Bilans zysków i strat Dlaczego warto zatrudnić ogrodnika to proste ponieważ zyski z tego tytułu są naprawdę duże. Zatrudniając ogrodnika zyskujesz piękny zadbany ogród bez potrzeby zajmowania się nim. Ponieważ czas, który musiałbyś poświecić na pielenie, przycinanie, możesz spokojnie przeznaczyć na relaks z przyjaciółmi i rodziną. Nie musisz biegać po centrach ogrodniczych szukając odpowiedniego nawozu, nasion czy nowych roślin. Zyskujesz Porady ogrodnicze na bieżąco oraz możliwość darmowej konsultacji. Oczywiście sezonową wymianę roślin, uzupełnianie braków i ubytków na bieżąco.  Nawożenie trawników i wszystkich roślin w odpowiednim czasie. Pielęgnację podjazdu, usuwanie z niego na bieżąco mchu. Formowanie żywopłotów. Wprowadzanie nowych roślin do ogrodu. Po zbilansowaniu wszystkiego strat w tym wszystkim nie widzę, same zyski. Jedynie zostaje zapłacenie rachunku za wykonaną pracę. Jednak to nadal zysk dla zleceniodawcy: czasu, radości z pięknego ogrodu możliwości relaksu. Dla ogrodnika zysk w postaci satysfakcji z dobrze wykonanej pracy i pensji wpływającej na konto. Jeśli szukacie dodatkowych porad ogrodniczych zapraszam wszystkich na swój FB. W grupie ogrody, balkony tarasy znajdziecie społeczność, która wymienia się doświadczeniami.

Artykuł Dlaczego warto zatrudnić ogrodnika pochodzi z serwisu W Ogrodzie. Wojciech Wardecki.

czytaj więcej
Autor: | Data: 6 marca 2020 | Odsłon: 0