Archiwum kategorii: Bez kategorii

Zainspirujcie się naturalnymi ozdobami na Boże Narodzenie …

Witam serdecznie i już bardzo świątecznie. Nie wiem jak to się dzieje, że ostatnio na moim blogu same wianki! Ale to może dla tego, że ten materiał jest tak piękny – że nie da się go nie ‘wrzucić’. Prawda jest jednak taka, że ogród też jest piękny i mam dla Was sporo zdjęć oraz zaległych informacji, ale złożenie posta ogrodowego zajmuje znacznie więcej czasu, niż posta wiankowego 🙂 poza tym za chwilkę Boże Narodzenie i może ktoś jeszcze potrzebuje inspiracji jak w sposób całkowicie naturalny można udekorować swój dom czy mieszkanie. 
A u nas w ogrodzie niedawno właśnie odbyły się praktyczne warsztaty jak taki wianek czy inną kompozycję na Boże Narodzenie przygotować. Tradycyjnie już – jak co roku – stawiło się wiele utalentowanych osób (bo każdy ma talent, chociaż zazwyczaj o tym nie wie) i stworzyło przeróżne dekoracje jedynie za pomocą drutu, taśmy i tego, co nam Matka Natura dała. Zobaczcie sami jak cudnie przygotowane przez Hanię Smuczyńską z FLORA Nowa Karczma stanowiska warsztatów prezentowały się na powitanie uczestników 🙂
Do obejrzenia było również wiele kompozycji stworzonych wcześniej przez Hanię. Nad stołem jak zawsze ogromy wianek – tym razem zrobiony wyłącznie z gałązek starej jabłonki i owocków białej śnieguliczki – a poniżej na przykład wianek zrobiony tylko z opryskanych sztucznym śniegiem główek nasiennych jednorocznego pnącza o nazwie kardiospermum (Cardiospermum halicacabum) – super co? Latem pnącze zdobiło ogród i trafiało do przeróżnych kompozycji ślubnych – na zimę znowu się przydało 🙂 notabene – z wielu pnączy można zrobić na zimę fantastyczne wianki! 
Ale nasze wianki podczas warsztatu robione były ‘na bogato’ z dużej ilości przeróżnych cudnych gałązek, owocostanów, szyszek i innych naturalnych ozdób. Pięknie prezentowały się jabłuszka rajskie, owocująca śnieguliczka, główki nasienne powojników i traw ozdobnych (proso rózgowate) oraz porośnięte porostami lub mchem gałązki modrzewia. Wszystkiego było pod dostatkiem. No i te cuda oczywiście jako dodatek do ogromnej ilości zimozielonych gałązek jałowca, świerku, sosny, ostrokrzewu i nawet tui 🙂 , które miały stanowić podstawę wianków. 
Każdego roku staramy się, aby nasze warsztaty stawały się coraz bardziej przyjazne naturze i odrzucamy konieczność stosowania gotowych podkładów, gorącego kleju czy jakichkolwiek plastików.  Podkłady wykonywaliśmy sami z drutu, który potem owijaliśmy zieloną lub brązową taśmą florystyczną (takie podkłady można wykorzystywać jeszcze wiele razy do tworzenia nowych wianków). Gdy taki prosty podkład był gotowy, to zabieraliśmy się do pracy nad większą ilością (około 20) małych bukiecików skomponowanych z zimozielonych gałązek – można już na tym etapie do tych bukiecików dodawać ozdobne owoce róży dzikiej czy holenderskiej, czy też zaschnięte kwiatostany hortensji albo listki eukaliptusa lub rozmarynu – cokolwiek uda Wam się teraz wyciąć z ogrodu 🙂 Ja dodawałam ozdoby później – w czasie mocowania ‘bukiecików’ do podstawy wianka tu i ówdzie dodawałam dekoracje. 
Po zrobieniu podkładu zabieramy się za składanie maleńkich bukiecików – około 15 cm
gałązki łączymy ze sobą za pomocą mocnego drutu. 
Bukieciki mocujemy do wianka za pomocą mocnego drutu. Nakładamy jeden bukiecik
na drugi od góry do dołu i tak aż zakończymy cały krąg. Pomiędzy bukieciki
wplatamy ozdoby.

Jeśli poszukujecie pięknych czerwonych owocków, to polecam rajską jabłoń, róże psią/dziką (znajdziecie ją w zaroślach przydrożnych), różę typu ‘rambler’, owoce kaliny koralowej, owoce jarzębiny, owoce trzmieliny pospolitej i oczywiście głogu jednoszyjkowego – tylko czasami zbiory gałązek pokrytych owocami trzeba zebrać trochę wcześniej, ponieważ przed samymi świętami owoce często znikają w ptasich stołówkach 🙂
W kwiaciarni można zaopatrzyć się w przepiękny ostrokrzew okółkowy i gałązki eukaliptusa, który pachnie potem przez długie tygodnie – nawet gdy jest już suchy!
I jeszcze kilka zdjęć z tego cudnego dnia. Atmosfera jak zawsze była świetna – radosna, życzliwa i wesoła. Pod czujnym okiem naszej ekspertki Hani Smuczyńskiej raz po raz powstawały piękne kompozycje – każdą chętnie zabrałabym do siebie do domu :-)))
Jeśli chodzi o materiały do wianków, to nie ograniczamy się tylko i wyłącznie roślinnością zimozieloną czy roślinami owocującymi – mamy ususzonych wiele wiele kwiatów z naszego ‘ogrodu na kwiat cięty’ i z nich też powstać mogą cudne jesienno-zimowe kompozycje i wianki. Na poniższym zdjęciu przepiękne zatrwiany – które wydaje mi się, że bardzo pasowałyby do zimowego klimatu, a jeszcze niżej Alina z koszem zasuszonych kwiatostanów szarłatów zwisających …
I takie oto piękne wianki były rezultatem naszych warsztatów. Bardzo serdecznie dziękuję uczestnikom i zapraszam do udziału w warsztatach wykonywania naturalnych ozdób na Wielkanoc 2019. Informacje o datach warsztatów opublikowane będą na początku nowego sezonu. Proszę zaglądać na tego bloga i na FB 🙂
Na koniec muszę jeszcze wspomnieć prawdziwą gwiazdę naszych tegorocznych warsztatów wiankowych – skromną śnieguliczkę 🙂  krzew ten rośnie naprawdę w wielu ogrodach i czasami nawet tworzy dzikie zarośla, tak więc bardzo łatwo ją znaleźć. Jej owoce są tak cudnie białe, że pasują do każdej kompozycji – bogatej lub całkiem minimalistycznej. Jedyne co, o czym należy pamiętać – to dla osiągnięcia jak najpiękniejszego wyglądu gałązek musimy je dokładnie obskubać z pozostałych jeszcze listków. Do dekoracji używamy tylko gałązek z owocami. Powodzenia w robieniu waszych własnych dekoracji … i  na serio – nie potrzeba plastiku ani siły roboczej zza oceanów 🙂  

Bardzo serdecznie dziękuję wszystkim, którzy zaglądają na naszego bloga (i ogrodu) za zainteresowanie i obiecuję, że w nowym sezonie będę dla Was pisać stanowczo więcej. Dodatkowo obiecuje jeszcze inne ciekawe zmiany, ale o tym później … najważniejsze jest życzyć Wam radosnych, zdrowych i pogodnych Świąt Bożego Narodzenia w gronie kochanych osób, w zdrowiu i dostatku.  A w Nowym Roku samych sukcesów i pomyślności … póki co karmmy ptaki i cieszmy się zaśnieżonymi krajobrazami 🙂 
czytaj więcej

Jesienny wianek na drzwi z chmielu i owoców głogu.

Pogoda w tym roku rozpieszczała nas – ogrodników J  przez bardzo długi czas. Wszystkie sezony były naprawdę piękne. Teraz jesień, chociaż straszy ostatnio wiatrem i ulewami, to na pewno jest u wszystkich kolorowa. Wszędzie jeszcze sporo owoców i kwiatów. Trzeba z tego ostatecznie skorzystać i  jeśli jest okazja, to ozdobić jesienią dom. 
Nie mogłam się powstrzymać. Mam dookoła dużo owocującego głogu i jabłonek rajskich,  znalazł się też długi ‘wąs’ owocującego chmielu. Chmiel – poza tym, że niesamowicie pachnie i działa uspokajająco, to świetnie nadaje się do dekoracji jesiennych czy zimowych. Jakoś tak kojarzy się dobrze …  

Potrzebne będą:
– metalowy podkład do zrobienia wianka;
– worek mchu;
– drut na szpulce oraz drut sztywny o długości około 20 cm;
 – jakieś śliczne jesienne dary z lasu, ogrodu i dzikich przydroży …
Zaczynamy od otulenia metalowego podkładu mchem. Wszystko owijamy drucikiem (na szpulce) mocno go zaciągając. Pracujemy od wewnątrz wianka do zewnątrz. Można również użyć podkładu słomianego, ja akurat miałam metalowy. 

Na przygotowany wianek układam ‘wąsy’ chmielu i mocuję je wbijając w wianek skobelki zrobione z zagiętego drutu. W ten sam sposób mocuję jabłuszka rajskie i gałązki głogu. Skobli po ukończeniu wianka nie będzie widać, więc nie ma co ich żałować. Chmiel i cała reszta muszą się dobrze trzymać:

Po pokryciu wianka chmielem zabieram się za gałązki z owocami głogu, rozkładam i (mocuję) je równomiernie po całym wianku. Uwaga ostre kolce 🙂 

Na końcu w 3 miejscach przymocowałam rajskie jabłuszka i efekt jet taki: 

Chyba nie ma nic lepszego niż taki naturalny wianek bez plastiku i w dodatku wszystko z ogrodu. Można użyć tylu różnych materiałów: zaschniętych główek nasiennych bylin czy innych roślin, owoców z krzewów takich jak róża dzika, trzmielina pospolita, jarząb czy kalina koralowa … są też oczywiście przeróżne odmiany jabłonek rajskich, ozdobna kukurydza, kolorowe papryczki, owoce i warzywa z ogrodu  oraz ‘wąsy’ bluszczu czy innych pnączy. 
Jeśli macie ochotę spróbować swoich sił przy robieniu cudnych wianków na Boże Narodzenie, to serdecznie zapraszam do wzięcia udziału w naszych warsztatach wiankowych. Więcej informacji znajdziecie TUTAJ

czytaj więcej

Świąteczne Warsztaty Wiankowe BOŻE NARODZENIE 2018

Zapraszamy serdecznie do naszego jesienno-zimowego ogrodu na WIANKOWE WARSZTATY ŚWIĄTECZNE pt:
“BOŻONARODZENIOWY WIANEK NA DRZWI LUB STÓŁ 
i inne dekoracje świąteczne wykonane
 z naturalnych materiałów”




daty:

24 listopada (sobota) 2018 godz. 12.00 – 15.30

warsztaty + lunch cena 290 zł/os

lub
25 listopada (niedziela) 2018 godz. 12.00 – 14.30

warsztaty  cena 250 zł/os

Jeśli chcecie nauczyć się robić piękne, naturalne wianki do udekorowania domu lub ogrodu to zapraszamy serdecznie na praktyczne warsztaty do nas – do Ogrodu Bellingham na Kaszubach. Przy  miłej, świątecznej atmosferze w jesienno-zimowym ogrodzie spotkamy się z ‘wiankową mistrzynią’ Hanią Smuczyńską (FLORA Nowa Karczma), która wprowadzi nas w świat zimowych dekoracji. Inspiracją będą oczywiście dary natury, które sami możemy znaleźć podczas spaceru w lesie, parku czy na łące. Dziel z nami ten cudowny dzień, który na pewno będzie niezapomnianym przeżyciem dla każdego miłośnika przyrody i piękna.

w cenę wliczone są:


– wszystkie materiały potrzebne do wykonania wianka o średnicy 30 cm;

– w sobotę 24-go listopada poczęstunek w postaci aromatycznej herbaty/kawy i domowego ciasta ‘na dzień dobry’ oraz ekologicznego lunchu przygotowanego z naszych oraz lokalnych produktów;

– w niedzielę 25-go listopada poczęstunek w postaci aromatycznej herbaty/kawy oraz domowego ciasta;

– przesuper atmosfera i niepowtarzalne klimaty naszego ogrodu …

…    i wianki oczywiście zabieramy do domu 🙂
o g r a n i c z o n a    l i c z b a   m i e j s c

PROGRAM WARSZTATÓW:
* Prezentacja oraz pomysły wykonania dekoracji świątecznych (z wykorzystaniem naturalnych materiałów) do wnętrz – np. na stół, na kominek i na zewnątrz. Poczęstunek.

* Własnoręczne wykonanie wianka (pod okiem i według wskazówek Hani), którym można będzie udekorować drzwi lub stół – również w postaci wianka adwentowego.

* W sobotę lunch.

INFORMACJE PRAKTYCZNE:
* Jak zapisać się na warsztaty?
1. Wyślij emaila na adres biuro@angielskieogrody.com celem dokonania rezerwacji. 
Zaznacz dla ilu osób.
2. Wyślemy Ci odpowiedź czy są wolne miejsca oraz regulamin do akceptacji. 
Wpiszemy Cię na listę uczestników.
3. Wpłać 250zł lub 290zł za osobę za warsztaty na podane w mailu konto.
4. Otrzymasz potwierdzenie wpłaty oraz udziału w warsztatach.
5. Przyjedź na warsztaty i przeżywaj z nami ten piękny przedświąteczny czas 😉

* Jak nas znaleźć?
Adres:
ul. Zamkowa 2a
83-322 Zgorzałe
woj. pomorskie

wpiszcie w Google Maps ‘Ogród Kasi i Andrew Bellingham’

Nasz ogród znajduje się wśród lasów Kaszubskiego Parku Krajobrazowego rozpościerających się pomiędzy wioskami Gołubie Kaszubskie oraz Zgorzałe. Od Trójmiasta dzieli nas 1 godzina drogi samochodem, a od Kościerzyny czy Kartuz zaledwie 20 minut. Dokładnie jesteśmy TUTAJ

Zapraszamy 🙂

czytaj więcej

Lato w “Ogród Bellingham”

Na wstępnie chciałam bardzo serdecznie podziękować wszystkim osobom, które w tym sezonie odwiedziły lub jeszcze odwiedzą nasz ogród na Kaszubach – wspomagacie naprawdę fajną rzecz i bez Was może wcale nie mielibyśmy motywacji, aby to miejsce budować, pielęgnować i udostępniać do zwiedzania. Ten bukiecik dla Was :-)))
Jesteśmy pionierami nie tylko jeśli chodzi o udostępnianie ogrodu dla zwiedzających, ale przede wszystkim w pokazywaniu jak pięknie można uprawiać ogrody ozdobne i użytkowe zupełnie bez użycia jakiejkolwiek chemii 🙂 jeśli jesteśmy w stanie Was zainspirować, to o to właśnie chodzi. Cieszymy się jak robicie zdjęcia, pytacie i przenosicie zdobyte doświadczenia do siebie na działkę czy nawet balkon lub parapet w bloku – jak ktoś chce – to zawsze gdzieś trochę zieleni wciśnie 🙂 a dla tych, którzy nie mogą odwiedzić ogrodu osobiście – zamieszczam duuuże zdjęcia, żeby wszystko było dobrze widać.

Na wszelki wypadek przypominam jeszcze w jakie dni będziemy otwierać ogród 
do końca 2018 roku: 

sierpień piątek, sobota i niedziela w godzinach 12.00-16.00
wrzesień soboty w godzinach 12.00-16.00
październik soboty 13-go i 27-go w godzinach 12.00-16.00
Tak więc jeśli szukacie pomysłu jak miło spędzić czas tego lata – to zapraszamy do nas. Amatorzy ogrodnictwa mogą poznawać nasze ogrody (mamy i część użytkową, i część ozdobną), a mniej zainteresowani po prostu odpocząć w leżaku na soczystej trawie lub pograć w badmintona. 
W ogrodzie mamy kawiarenkę w której można napić się robionej przez nas sezonowej lemoniady, naparu z naszych ziół lub kawy i zjeść domowe wypieki z owocami z sadu lub jagodnika.  Sprzedajemy również sezonowe warzywa i owoce oraz bukiety – wszystko ekologiczne, z naszego ogrodu, a od tego roku mamy maleńką ogrodową księgarnię.  
W księgarni książki nowe i stare, polskie i angielskie – tak więc dla każdego coś fajnego się znajdzie. 
A ogólnie w ogrodzie przepięknie. Chociaż pogoda i w tym roku nie jest łatwa, to przynajmniej jest sporo słońca, a zawsze podczas suszy jest łatwiej podlać – niż podczas ulew (jak to było w zeszłym roku) osuszyć ogród.  Udało nam się uniknąć gradobicia i mocnych wiatrów. Nie można narzekać. Przyroda troszkę wymęczona upałami i na pewno większość roślin zakwitło o wiele szybciej, niż zazwyczaj – nasza preria wygląda już troszkę jesiennie – niemniej jednak nadal czaruje kolorami i formami roślinności na niej rosnącej. Na wszystkich czterech rabatach naszej prerii – tak ją nazywamy, ale formalnie są to ‘rabaty dla ptaków i motyli’ 🙂 – rozłożone są linie kroplujące i 2 lub 3 razy w tym roku posiłkowaliśmy się podlewaniem. Na szczęście bywały też deszcze, które chociaż nie są w stanie uzupełnić niskiego poziomu wody w gruncie, to podlały ogród. Deszcze przynosiły też orzeźwienie upalnych dni, więc bardzo bardzo się na nie cieszyliśmy. Oto część ogrodu warzywnego i naszej prerii w deszczu:
Roślinność posadzona na rabatach preriowych spisała się naprawdę bardzo dobrze. Zobaczcie TUTAJ jak opisywałam wiosną stan rabat po zeszłym sezonie i zniszczenia wyrządzone przez krety, nornice, a głównie nasze psy. Jestem w szoku jak te wszystkie gatunki poradziły sobie i rosną jak na drożdżach – dosłownie! Jeśli chodzi o pielęgnację, to w kwietniu zostały one przycięte do ziemi i tyle, nic więcej – nie dokarmiamy, nie ogławiamy, nie podwiązujemy do podpór … nawet nie ściółkujemy, ponieważ roślinność jest tak gęsta, że sama stała się teraz ściółką. Wiosną i tak do początku lata regularnie odchwaszczaliśmy – teraz to już sporadycznie i na tyle mało, że właściwie nie można tego zaliczać do żadnej pracy. Najwięcej czasu spędzamy na utrzymaniu w dobrym stanie trawiastych ścieżek i krawędzi. Bardzo gorąco polecam takie rabaty i takie rośliny – są przepiękne, łatwe w uprawie i odporne na choroby, szkodniki oraz okresy suszy/mokrego. Oto kilka gwiazd – oczywiście poza widocznym na ‘deszczowym zdjęciu’ sadźcu plamistym Atropurpureum, który bez wątpienia jest królem naszego ogrodu 🙂 

Jeżówka purpurowa odm. White Swan z rozpoczynającą kwitnienie 
rozplenicą japońską odm. Hameln. Widać również delikatne kwiatki werbeny patagońskiej (która sama się rozsiewa
 i wędruje po rabatach z roku na rok) i w tle rudbekię błyskotliwą odm. Goldstrum 
oraz zabarwioną już jesiennie trawę o nazwie śmiałek darniowy.

Rudbekia wielka (Rudbeckia maxima) okazała się bardzo odporną byliną i świetnie zadomowiła się na naszych rabatach. Jest to bardzo ciekawa (ze względu na dosyć egzotycznie wyglądające liście) i wysoka bylina, 
a więc posadzona jest punktowo – nie w grupach. Mamy w sumie 5 roślin i wystarczy – robi wrażenie. Na zdjęciu widać rosnącą za nią dziewannę olimpijską ( Verbascum olimpicum) oraz fioletowe kwiaty wspomnianego wcześniej 
sadźca plamistego odm. Atropurpurem.  

Dwie piękne trawy ozdobne: ta na górze to śmiałek darniowy, który wiosną zazielenia się i zakwita najwcześniej oraz poniżej rozplenica japońska odm. Hameln. Rozplenica znowu zazielenia się i kwitnie dosyć późno, a więc trawy te świetnie się uzupełniają. Po środku kwiatostan jeżówki bladej odm. Hula Dancer, która dobrze się przyjęła
i w tym sezonie wyglądała przepięknie.

Tzw. Ogród Angielski (znajdujący się w miejscu dawnego warzywnika) również ma się bardzo dobrze. Jest piękny i delikatny, ale również kapryśny i wymagający sporo pracy – taka to już natura rabat w stylu angielskim 🙂 są tu krzewy, byliny, pnącza wieloletnie oraz jednoroczne, rośliny dwuletnie oraz jednoroczne. Są też rośliny wieloletnie, które jednak w naszym klimacie przemarzają, więc jesienią wykopujemy je, aby przezimować w warunkach bezmroźnych. Należą do nich oczywiście dalie, ale i szałwia odm. Amistat oraz bazylia krzewiasta, którą zachowujemy na kolejny sezon pobierając sadzonki.

Na zdjęciu powyżej widać dalię pomponową rosnącą w towarzystwie jednorocznych kwiatów marchwi zwyczajnej, jednorocznych błękitnych łubinów oraz wieloletniej rutewki.

Różowe kosmosy odm. Rubenza i po lewej wysokie łobody purpurowe, a po prawej purpurowa bazylia krzewiasta, która już drugi sezon podbija nasze serca,

Szałwia odm. Amistat i prześliczna malwa odm. Creme de Cassis na tle jednego z naszych obelisków.
***********
W ogrodzie ‘na kwiat cięty’ to już w ogóle … same wspaniałości! Tyle bogactw i zapachu. Robimy bukiety i cieszymy się latem. Nadal kwitną groszki ozdobne, a cynie, słoneczniki i dalie teraz są najcudowniejsze. Świetnie prezentuje się nasza kolekcja szarłatów oraz kraspedia posadzona z prosem rózgowatym, które jest dla niej najlepsza podporą. Sami zobaczcie … 

Wydaje mi się, że nawet bez robienia jakichkolwiek bukietów te kompozycje są bajeczne …

Tutaj znowu widać marchew zwyczajną – kwity przypominają aminki, ale mają delikatnie różowe zabarwienie. Są świetnie w bukietach, naprawdę polecam. Ich łodygi są sztywne i nie wymagają podpór. Nasze zagony na kwiat cięty ogólnie są obwiązane sznurkiem jutowym aby rośliny na krawędzi się nie wyłamywały na ścieżki. Na niektórych zagonach rośliny podtrzymują powbijane do gleby gałązki brzozy. 
Przy zagonach ‘na kwiat cięty’ jest już warzywnik i później jagodnik. Tutaj też teraz bogactwa i pyszności …. 
A w tunelu rządzą pomidory i bazylia. Regularnie zbieramy i robimy sałatki, zupy oraz sosy do makaronu. Odmian dużo – niektóre niesamowicie piękne. Zobaczcie na przykład pomidory odm. Indigo Rose, które jeszcze nie do końca są wybarwione, ale już wyglądają ciekawie:

Bogatymi plonami zadziwiają zarówno pomidory szczepione, jak i te uprawiane z nasion. Cieszymy się nimi szczególnie, że są uprawiane całkowicie ekologiczne. Nawozimy raz na 2 tygodnie gnojówką z żywokostu rosyjskiego, porządnie wietrzymy folię i ściółkujemy słomą. Nie wspominam o regularnym nawadnianiu oraz usuwaniu bocznych pędów tzw. wilków. Mamy pomidorowy zawrót głowy 🙂 zapraszamy serdecznie do nas na podpatrzenie technik ekologicznej uprawy, a wiosną do sklepu OGRÓD BELLINGHAM po sadzonki. 

czytaj więcej

Wiosenne prace pielęgnacyjne na “Rabacie dla Motyli i Ptaków”.

5 kwietnia 2018
Spaceruję po tej mojej prerii w słoneczny majowy wieczór i nie mogę nadziwić się, że tak szybko wszystko się tu zmienia. Dosłownie z dnia na dzień wszystko wygląda inaczej. Wiosna w tym roku bardzo ciepła i łagodna – w sumie to bardziej lato, chociaż zima była długa i mroźna – roślinność bujna, piękna i można powiedzieć ‘angielska’. 
4 maja 2018

Trawiaste ścieżki pomiędzy rabatami pokryte soczystą darnią, krawędzie ślicznie przycięte no i nareszcie kwitną pierwsze czosnki ozdobne. Świdośliwy jeszcze pokryte delikatną chmurką kwiatów, ale na pierwszy plan zaczynają wychodzić jabłonki ozdobne – dużo tego wszystkiego, tyle słów ciśnie się na język, tyle jest do podzielenia się z Wami – te rabaty przez okrągły przynoszą mi ogromnie dużo radości. Ale zacznę od początku – czyli od tego jakie zabiegi pielęgnacyjne od samego początku wiosny (dokładnie od 5-go kwietnia) przeprowadzaliśmy na naszych rabatach preriowych. A o tym jak je zakładaliśmy wczesnym latem zeszłego roku – możecie poczytać TUTAJ.
I jeszcze taki widoczek – to jest z naszego balkonu – zdjęcie było robione 15-go kwietnia czyli niecały miesiąc temu. Niesamowite jak przez ten czas wszystko się zmieniło! Przede wszystkim teraz żywopłot grabowy jest już zupełnie zielony 🙂 no ale nic – pokazuję to zdjęcie, żeby ławiej było Wam umiejscowić te nasze rabaty preriowe … to dla tych, którzy jeszcze nie mieli okazji naszego ogrodu odwiedzić. Przypominam, że od 19-go maja jesteśmy otwarci we wszystkie soboty. W wakacje również w piątki i niedziele jupii! 
To zaczynamy od 5-go kwietnia czyli pierwszego dnia, kiedy wreszcie udało nam się wyjść (a właściwie to wejść!) na rabaty. Strasznie długo było śnieżnie i mroźno, potem znowu mokro. Gdy tylko gleb troszkę przeschła przycięliśmy wszystkie byliny (poza perowskią) nad samą ziemią. A tak dla przypomnienia – to tak te rabaty wyglądały dokładnie miesiąc wcześniej hehe:
A po zimie …
Na rabatach był straszny bałagan 🙁 

Po zejściu śniegów dopiero było widać jak bardzo krety, a potem nasze psy poniszczyły nasze rabaty. Normalnie jak to się potocznie mówi ‘dziura na dziurze’ i rośliny w kiepskim stanie – niektóre całkiem wykopane, inne znowu przykryte ziemią. Nie byliśmy pewni jak to wszystko będzie wyglądało. Zaczęliśmy od wyrównywania gleby, likwidacji kretowisk (powiem Wam już teraz że póki co ani jeden kret nie wrócił i mamy boski spokój) zakopywania ogromnych dziur po wykopaliskach prowadzonych przez nasze psy! 
Na tym zdjęciu widać pozostawione bez przycięcia perowskie. W ogóle myśleliśmy, że ta zima
je wykończyła. Ale według dobrych praktyk ogrodniczych zostawiliśmy je bez przycięcia. 
Czekaliśmy na ten moment, kiedy widać będzie gdzie wychodzą listki – aby wtedy ewentualnie
przyciąć same końcówki zaschniętych pędów. Długo nic się nie działo. Dosłownie kilka dni temu 
nareszcie zazieleniły się. Ufff!!!

Śmiałek darniowy zazielenił się bardzo szybko. Tego dnia wysadziliśmy też wszystkie czosnki ozdobne, które miały być oczywiście posadzone już jesienią – ale było tak mokro, że postanowiliśmy posadzić je tymczasowo do indywidualnych doniczek. Doniczki z czosnkami (sporo różnych odmian między innymi np. ‘Purple Sensation’, ‘Purple Rain’ i okazałe czosnki Krzysztofa) przezimowały zadołowane w tunelu. Na szczęście zniosły te wszystkie zabiegi całkiem dobrze. 
Trzeba było również odnowić krawędzie pomiędzy trawiasta ścieżką, a rabatami. Andrew robił to za pomocą szpadla i oka 🙂 na szczęście dosyć dobre ma to oko hehe
11-go kwietnia nadszedł również czas na reperację trawiastych ścieżek. 

Ścieżki trawiaste po zimie były w bardzo kiepskim stanie – teraz to prawie już tego nie widać 🙂 A co zrobiliśmy? Andrew przygotował mieszankę ziemi z kretowisk i piasku (w proporcjach pół na pół) i to rozrzucił cienko w miejscach, gdzie na trawniku były ‘gołe’ polanki 🙂 potem na to posiał nasiona trawy i tyle – tak zwany ‘top dressing’ powinien być robiony każdej wiosny, bo zawsze tu czy tam pojawiają się jakieś łysiny. Na poniższych zdjęciach widać jak dużo nasion musieliśmy dosiać. 

15-go kwietnia rabaty i trawa zaczęły już jakoś się prezentować. Świeżo posadzone czosnki wyglądały na szczęśliwe 🙂 i wreszcie nie było żadnych kretowisk ani dołów!!! Od tej chwili było już tylko piękniej i piękniej. 

 Dzisiaj czyli 6-go maja rabaty wyglądają tak:

 Kilka istotnych spraw to:
  • nawadnianie – jak widać na rabatach rozłożone są linie kroplujące. Ze względu na bardzo mokre lato w ogóle ich w zeszłym roku nie używaliśmy. Ale postanowiliśmy je na wszelki wypadek pozostawić. Ogólnie te rabaty zaprojektowane są tak, aby mogły spokojnie wytrzymać krótkie okresy suszy – niemniej jednak linia kroplująca nie zaszkodzi szczególnie przez kilka pierwszych lat po posadzeniu.
  • jak tylko posadziliśmy na rabatach byliny (w czerwcu 2017) natychmiast wyściółkowaliśmy wszystkie rabaty grubą warstwą kompostu z Gdańskiego Zakładu Utylizacyjnego w Szadółkach. Kompost ten niesamowicie wpłynął na wzrost roślin – nie wspomnę już o tym jak bardzo pomaga w zahamowaniu wzrostu chwastów. Ogólnie przy tego typu naturalistycznych nasadzeniach nie chodzi o to, aby rośliny utrzymywać przy życiu za pomocą nawozów – wtedy są zbyt wybujałe i potrzebują palikowania itd – a nam przecież zależy o zupełnie bezobsługowej zieleni! Postanowiliśmy, że ten kompost im wystarczy i w tym roku niczym nie nawoziliśmy już rabat. 
Jeszcze trochę kwitnąca świdośliwa. 
I jeszcze kilka widoczków z dzisiaj. Co ja mam Wam napisać – jest pięknie i wiosennie i chce się żyć! Pozdrawiam bardzo ciepło i życzę cudnej wiosny 🙂 
Malutka, ale kwitnąca jabłonka rajska wśród prawie już kwitnącego śmiałka.
W tle czosnki ozdobne.
Kocimiętka Faassena już zaczyna kwitnąć 🙂
Na jednej z rabat jest też przepiękna czeremcha ‘Colorata’. 
czytaj więcej

Wielkanoc 2018 … pomysły na wykonanie naturalnych dekoracji

Nadeszła Wielkanoc. Dla ogrodników to szczególny czas – ponieważ Wielkanoc oznacza wiosnę! 🙂 Dodatkowo to pierwsza po Bożym Narodzeniu szansa na robótki ręczne i zabranie się za wykonanie pięknych dekoracji. W tym roku Wielkanoc przypada dosyć wcześnie i jeszcze w dodatku dla wielu z nas jest śnieżna lub deszczowa, a chyba dla wszystkich jeszcze bardzo zimna –  jednak tak bardzo chce się już przyozdobić domostwa, żeby uświetnić te długo wyczekiwane wiosenne święta – że na nasze warsztaty i w tym roku przyjechało wielu chętnych. 
Tradycyjnie już w naszym ogrodzie warsztaty, podczas których wykonujemy dekoracje na święta Wielkanocne lub Bożonarodzeniowe, zarówno jak i letnie warsztaty florystyczne – prowadzone są wspólnie z Hanią Smuczyńską z FLORA Nowa Karczma – florystkę posiadającą wieloletnie doświadczenie w branży, osobę niesamowicie utalentowaną i moją przyjaciółkę. No, ale większość z Was już ją na pewno zna. Oto my:

Staramy się żyć bez chemii, a więc tej wiosny do zera zredukowaliśmy użycie materiałów sztucznych (plastikowych) podczas naszych warsztatów. Jedyny plastik w naszych wiankach, to klej z pistoletów – poza tym tylko to, co nam dała Matka Natura … a jest tego cała masa 🙂 Oto lista naszych ulubionych materiałów, które na pewno zobaczycie ‘w użyciu’ poniżej na fotkach: 
  • gałązki brzozy lub podkłady słomiane do wykonania wianka – można też wykorzystać pędy winorośli;
  • gałązki modrzewia (szczególnie te pięknie pokryte porostami);
  • kora różnych drzew; 
  • połamane gałęzie drzewek liściastych na przykład jabłoni;
  • mech i porosty (z zarejestrowanych hodowli);
  • pędy derenia rozłogowego ‘Flaviramea’ (dereń biały bardziej pasuje do Bożego Narodzenia – ale nie ma reguły!);
  • gałązki bukszpanu – oczywiście 🙂
  • pędy bluszcza;
  • zaschnięte pędy traw ozdobnych, bylin i suszki kwiatów jednorocznych;
  • jajka przepiórek, kurek, kaczek i kogo tam tylko macie 🙂
  • piórka;
  • dekoracje wycięte z drewna; 
  • sznurki naturalne, wełna, wstążki bawełniane; 
  • … może coś jeszcze Wam do głowy przyjdzie 🙂

Podczas warsztatów każdy wykonywał przede wszystkim wianki – niektóre z nich trafiły na drzwi zewnętrzne, niektóre na drzwi wewnętrzne … inne na przykład na stół, na cmentarz. Robiliśmy też gniazdka i inne dekoracje na stół, Palmy oraz różnego rodzaju zawieszki. Zobaczcie jak przebiegała praca twórcza … wszyscy byli wciągnięci po uszy 🙂
Do mocowania dekoracji na wiankach używaliśmy drucików, sznurków i pistoletów na gorący klej.
Zobaczcie jak przydały się suszone kwiaty jednoroczne z zeszłego sezonu ( lonas roczny i kraspedia kulista) oraz piękne, pomarańczowe owocostany byliny miechunki rozdętej (Physalis alkekengi): 

Pośród wykorzystywanych materiałów widać też zasuszone pędy trawy ostnicy cieniutkiej (Stipa tenuissima) – można z niej zrobić cały wianek, ale szczególnie fajnie wyglądają zrobione z nich gniazdka. Takie gniazdka mogą sobie stać na swoich własnych małych stelażach z gałązek brzozy i derenia, albo można je przyczepić do wianka. 

Z takich samych materiałów można robić Palmy  …

… i śliczne, całkiem autentycznie wyglądające gniazdka.

Zaschnięte kwiatki kraspedii kulistej – uwielbiam ją! Takie poobłamywane kwiatostany można przykleić do dekoracji za pomocą gorącego kleju, a te pozostałe na sztywnych, zasuszonych łodygach można wbijać w wianki.  
Nasz wielki wianek nad stołem specjalnie na okazję warsztatów przybrał Wielkanocną szatę: 

A oto wszystkie nasze uczestniczki warsztatów w komplecie ze swoimi dekoracjami, które dzisiaj zdobią ich domostwa. Każdego roku, czy to po warsztatach Wielkanocnych czy na Boże Narodzenie – jestem pod wielkim wrażeniem talentów, które przyjeżdżając do nas wcale nie zawsze wiedzą, że je w ogóle posiadają! Naprawdę każdy z nas potrafi ( najlepiej pod okiem nauczyciela ) zrobić tak piękne i unikalne dekoracje, że chyba sam się sobie dziwi. Tyle ile jest osób – tyle rożnych, oryginalnych i prawdziwie cudownych dekoracji. 
A tu poniżej jeszcze propozycja Hani na wykonanie wianków z gałązek brzozy, z pędów winorośli, z bukszpanu i z pięknie porośniętych patyczków – nie jestem pewna z jakiego drzewka pochodzą.

I jeszcze inne proste, ale bardzo piękne dekoracje przygotowane przez Hanię:

Na dwóch powyższych zdjęciach wigwam z zielonkawych pędów derenia rozłogowego ‘Flaviramea’ z prawdziwym, znalezionym w lesie gniazdkiem, kolorowymi wydmuszkami  i ozdobami wykonanymi z drewna.

Piszę tego posta między innymi po to, aby jak najwięcej osób zachęcić do wykonywania dekoracji własnoręcznie i tylko z materiałów naturalnych – a także np. z materiałów z recyclingu (buteleczki po sokach) i z sklepów second-hand (w końcu z takich sklepów wszystko to recycling). Powodów jest wiele, ale chyba (poza naprawdę niskimi kosztami wykonania) do takich prawdziwie ważnych należą trzy:
– dobro naszej planety
– rozwijanie swojej kreatywności
– fantastyczny sposób na spędzanie czasu z rodziną 
Więcej informacji na temat naszych warsztatów znajdziecie tutaj:  http://thegardenwarsztaty.blogspot.com/
Zapraszamy 🙂

        Życzę wszystkim zdrowych, spokojnych i rodzinnych świąt Wielkanocnych,  
a po nich szybkiego nadejścia ciepłej wiosny i pięknego sezonu w ogrodzie 🙂 
czytaj więcej

Jakie krzewy ozdobne wybrać do ogrodu?

Krzewy są roślinami drzewiastymi, które mają wiele zastosowań i są ważne dla różnych celów krajobrazowych. Wybierając spośród tysięcy gatunków krzewów ozdobnych, możemy mieć jednak duży problem, które z nich wybrać do swojego ogrodu. W tym artyukule ukażemy niektóre z najpopularniejszych krzewów. Wśród nich są zarówno krzewy kwitnące, jak i krzewy iglaste. Odpowiadamy również, kiedy najlepiej sadzić krzewy ozdobne

czytaj więcej

Rabaty Kasi Bellingham w Forum Gdańsk

Od ponad pół roku pracowałam nad projektami zieleni dla Forum Gdańsk. Teraz projekty są gotowe i wkrótce rozpocznie się ich realizacja.  To dla mnie wielka radość i duma – w moim Gdańsku będą duże publiczne przestrzenie obsadzone naturalną roślinnością mojego projektu 🙂 Zobaczcie co pisze prasa …

Ponad 2 hektary terenów zielonych – w Forum Gdańsk powstaje niezwykły ogród …


W marcu rozpoczną się pierwsze nasadzenia roślinności na terenie powstającego nowego centrum miejskiego Forum Gdańsk. Projekt zieleni powierzono znanej trójmiejskiej ogrodniczce i projektantce ogrodów – Katarzynie Bellingham.



Tereny zielone w Forum Gdańsk to niemal 1/3 sześciohektarowej działki, na której powstaje inwestycja. Owocujące krzewy, kwitnące byliny oraz ozdobne trawy stworzą prawdziwie naturalistyczny i swobodny krajobraz. Podobne rozwiązania można oglądać w przestrzeni publicznej słynnej nowojorskiej „High Line” czy londyńskiego „Barbican Centre”.
Odpowiedni dobór gatunków roślinności gwarantuje zmienność form oraz barw przez cały rok:
– Krajobraz Forum będzie zmieniał się wraz z sezonami – mówi Katarzyna Bellingham, projektantka zieleni w Forum Gdańsk. – Wiosną roślinność będzie niska i soczysta, na początku lata zacznie zabarwiać się delikatnie błękitem kocimiętki i fioletem szałwii omszonej, aby już w lipcu wybuchnąć kolorami różu i purpury jeżówek, sadźców oraz rozchodników oraz złotem rudbekii i dzielżanów – kwitnących bylin oraz roślin cebulowych. Jesienią i zimą ozdobą będą pióropusze traw zdobnych oraz kolorowe pędy krzewów dereni i owocostany perukowca podolskiego.




Na terenach zielonych Forum Gdańsk pojawi się 80 gatunków roślin:
– Większość wybranych przeze mnie roślin to gatunki rodzime lub genetycznie zbliżone do dziko rosnących w naszej szerokości geograficznej – mówi Katarzyna Bellingham. – Nie będą narażone na przemarzanie i będą naturalnie odporne na szkodniki oraz choroby, dzięki czemu nie będą wymagały wiele pielęgnacji ani oprysków chemicznych.
Łącznie na ponad 2 hektary terenów zielonych Forum Gdańsk trafią niemal 33 tysiące sadzonek roślin. Wszystkie będą pochodzić ze szkółek znajdujących się w północnej Polsce.
Pierwsze nasadzenia zaplanowano już na marzec tego roku, co sprawi, że na efekty wystarczy poczekać jedynie kilka miesięcy:
– Na dachu jednego z budynków powstaje rabata przypominająca dziką łąkę w samym środku miasta – mówi Katarzyna Bellingham projektantka ogrodów. –  Za to nasadzenia na skarpie od strony Wałów Jagiellońskich będą koncentrowały się wzdłuż falującej z południa na północ błękitno-fioletowej rzeki stworzonej z rożnych odmian szałwii omszonej oraz astrów.  Ten efekt, poza pięknym wyglądem, ma symbolicznie nawiązywać do przepływającego przez Forum historycznego Kanału Raduni.
Od strony ul. Hucisko powstanie tzw. Przedpole Ekologiczne , które będzie przypominać tradycyjne rabaty bylinowe ze szczególnym akcentem na kwiaty miododajne. Roślinność w tym miejscu będzie się stopniowo wyciszać, aby płynnie połączyć się z tkanką miejską. 
Roślinność, która znajdzie się w Forum Gdańsk będzie tworzyć unikalny ekosystem w samym centrum miasta:
– W miesiącach letnich i jesiennych na miododajnych kwiatostanach pojawią się kolorowe motyle. Zimą i wiosną zaś łatwo będzie zaobserwować wśród roślinności ptaki śpiewające.  Dla motyli oraz owadów pożytecznych (np. biedronek) powstaną specjalne domki. – dodaje Katarzyna Bellingham.
– Forum Gdańsk będzie miejscem do aktywnego spędzania czasu w pięknym otoczeniu – mówi Magdalena Gibney, dyrektor Forum Gdańsk. – Nowe centrum miejskie łączy w sobie funkcje handlowe, edukacyjne i rekreacyjne. Otwarte całą dobę ogólnodostępne przestrzenie publiczne i niezwykła, odważnie i nowocześnie zaprojektowana zieleń są tego najlepszym przykładem.
***
Katarzyna Bellingham – ogrodniczka z pasji i wykształcenia. Od wielu lat projektuje oraz pielęgnuje ogrody, organizuje warsztaty i wykłady o tematyce ogrodniczej oraz publikuje na łamach polskiej i zagranicznej prasy. Przez kilkanaście lat zdobywała doświadczenie w publicznych oraz prywatnych ogrodach oraz posiadłościach ziemskich na Wyspach Brytyjskich. Prowadzi audycję „Ogrodniczka w Radiu Gdańsk” i regularnie występuje w programie „Maja w Ogrodzie”. Jej ogród na Kaszubach jest latem udostępniany do zwiedzania.
 http://katarzynabellingham.blogspot.com


Forum Gdańsk – zieleń w liczbach:
  
2,16 ha – tyle w sumie miejsca przeznaczono tereny zielone Forum Gdańsk
80 gatunków roślin
33 tys. sadzonek
2 zabytkowe drzewa – kasztanowiec i jesion.
6 miesięcy trwały prace projektowe




Forum Gdańsk powstaje w formule partnerstwa inwestora prywatnego z partnerem publicznym, czyli Miastem Gdańsk i międzynarodowego koncernu Multi Development BV. To nowoczesne miejsce łączące przestrzenie publiczne, usługi, handel, rozrywkę, restauracje i kawiarnie, która powstała m.in. dzięki przykryciu torów kolejowych. Przestrzeń publiczna stanowi ok. 44 proc. tego miejskiego centrum.

Multi Development BV to jeden z największych deweloperów , właścicieli i zarządców wysokiej jakości centrów usługowo-handlowych w Europie oraz Turcji. Realizowane przez firmę projekty stają się często katalizatorem rozwoju ekonomicznego i społecznego miast i regionów. Od swojego powstania w 1982 roku, Multi zajmowało się ponad 190 projektami. www.multi.eu
czytaj więcej

Wycieczka ‘Ogrody Wschodniej Anglii’ 2018



Z wielką przyjemnością ogłaszam daty i miejsca wizyt podczas tegorocznej wycieczki 

‘Ogrody Wschodniej Anglii’ 



27.06 -01.07.2018    i     04-08.07.2018



Odwiedzimy:

– Beth Chatto Gardens
– Pensthorpe Wildlife & Gardens (obszerne rabaty projektu Pieta Oudolfa i przepiękny ptasi raj)
– Holkham Hall
– Nadmorska miejscowość Wells-next-the-Sea, Północne Norfolk
– Pola lawendy i destylarnia w Norfolk Lavender
– Rezydencja Królewska Sandringham
– Romantyczny port w Blakeney
– East Ruston Old Vicarage Garden
– Szkółka Urban Jungle
– Ogrody Królewskiego Towarzystwa Ogrodniczego RHS Garden Hyde Hall


… i inne ciekawe miejsca znajdujące się w hrabstwach Norfolk i Essex.

Cena, szczegóły wpłaty zaliczki oraz dokładny program wycieczki będą znane jak tylko dostanę potwierdzenie z hotelu oraz firmy przewozowej. Przylot – Lotnisko w Luton godziny poranne, wylot z Lotniska Luton godziny wieczorne.

Chętni mogą już zapisywać się na listę. Proszę pisać na adres maila: biuro@angielskieogrody.com

W pierwszej kolejności zawsze jadą osoby, które były z nami w zeszłym roku i już wpisały się na listę – ale miejsca wolne jeszcze są zapraszam serdecznie!

czytaj więcej