Archiwum kategorii: Kalendarz ogrodnika

Kalendarz ogrodnika – maj

Aktualizacja maj 2020 Fajnie wracać do takich starszych postów bo treść aktualna, a warunki całkiem inne. Jak mamy w tym roku? Teraz wszyscy wiedzą, ale za rok chętnie sobie przypomnimy. Otóż jest DZIWNIE. I w świecie, i w pogodzie. Niby ciepło, kwiecień był bardzo ciepły,  ale jest baaaardzo sucho. Co prawda wczoraj popadało, ale to jeden z naprawdę nielicznych opadów w tym roku. Przez to wegetacja też jakaś inna… A współczesny świat? Siedzimy w domach, jeżeli już wychodzimy to w maseczkach, dzieci nie chodzą do szkoły, do pracy tylko nieliczni… Szczęśliwi Ci, którzy mają ogrody i mogą tu trochę się dotlenić. Bo pracy w ogrodach oczywiście sporo. Co robimy? Zapraszam na “kalendarz ogrodnika – maj”. Opublikowano 1.03.2016 …Bo gdy wiosna buchnie majem, cały świat się majem staje… Partita, Kiedy wiosna buchnie majem Przed nami chyba najpiękniejszy miesiąc w roku. Jest ktoś, kto nie lubi maja? Przyroda w oszałamiającym tempie nadrabia zimowy letarg i z każdym dniem, z każdą godziną jest coraz piękniej. Początek maja to ostatnie dni, kiedy możliwe są jeszcze przymrozki, a od połowy miesiąca, od tzw. zimnej Zośki, nie powinny nam już grozić spadki temperatur poniżej 0 stopni. Wykorzystujemy ten czas, by wysadzić / wystawić najbardziej wrażliwe rośliny. Ale po kolei. Co robimy w maju?  Możemy już bez obaw wysadzić do gruntu karpy dalii, kann, cebule mieczyków Maj to czas na zmianę dekoracji w donicach przed domem / na tarasie/ na balkonie. Możemy bratki i stokrotki zastąpić kompozycjami letnimi, które już do jesieni będą cieszyć nasze oczy. Wysiewamy kwiaty jednoroczne W maju kwitnie wiele krzewów, między innymi różaneczniki. Warto po kwitnieniu usunąć przekwitłe kwiatostany rododendronów i azalii wielkokwiatowych.  Przekwitłe kwiatostany warto też usuwać u innych krzewów i kwiatów u których nie zależy nam na owocowaniu (lilaków, tulipanów, narcyzów), gdyż zawiązywanie owoców osłabia roślinę. Przystępujemy do drugiej części wiosennego przycinania. Przycinamy krzewy kwitnące wczesną wiosną: forsycje i migdałki, po kwitnieniu możemy przyciąć też wczesne tawuły. Przykręcamy świeczki na sosnach, czyli wyłamujemy nowe przyrosty pozostawiając ok. 1/3 długości. Spowoduje to zagęszczenie drzew i spowolni wzrost, a z wyłamanych pędów możemy przygotować syrop (TUTAJ przepis) i nalewkę. Regularnie usuwamy chwasty z rabat (ma ktoś sprawdzony sposób na oset i skrzyp? Podzielcie się w komentarzach) Nadal możemy rozmnażać niektóre byliny (żurawki, późniejsze hosty) Obserwujemy, czy naszych roślin nie atakują szkodniki i od razu je zwalczmy. Robimy gnojówkę z pokrzyw! Nie ma skuteczniejszego nawozu dla naszych roślin. TUTAJ przepis. Regularnie kosimy i podlewamy trawnik. Jeżeli nie zastosowaliśmy nawozów długodziałających to po miesiącu od pierwszego zastosowania ponownie nawozimy trawnik i rośliny ozdobne. Maj to czas intensywnych prac w warzywniku odchwaszczamy  sadzimy i siejemy warzywa w drugiej połowie miesiąca wysadzamy rozsady pomidorów, papryki, ogórków przerywamy siewki warzyw, które wzeszły zbyt gęsto podlewamy, podwiązujemy, oraz zjadamy pierwsze własne warzywa 🙂 W maju warto również pomyśleć o jesienno-zimowych chłodach i atakujących wówczas całą rodzinę przeziębieniach i przygotować magiczne eliksiry: syrop z mleczy, syrop z pędów sosny, a dla starszych, dorosłych domowników nalewkę z mniszka i nalewkę z sosny. Pyszne i skuteczne w walce z pierwszymi oznakami przeziębienia. Na zakończenie porcja przysłów na maj: Pierwszego maja deszcz, nieurodzajów wieszcz. Na świętego Filipa (6.05) jeśli deszcz rzęsisty, będzie plon dobry i czysty. Gdy w maju śnieg pada, suszę zapowiada. Rok wtedy dobry będzie, jak w maju zawiążą się żołędzie. Kto się w maju urodzi, dobrze mu się powodzi. Pankracy, Serwacy i Bonifacy (12,13,14. 05) – źli na ogrody chłopacy. Jeśli w maju często grzmot, rośnie wszystko w lot. Grzmot w maju, sprzyja urodzaju. Grzmot w maju nie szkodzi, sad dobrze obrodzi. AKTUALIZACJA maj 2018 No cóż, maj w tym roku zaczął się zupełnie inaczej niż w ubiegłym. Druga polowa kwietnia to istne lato! Oszalała przyroda w całej rozciągłości i w ciągu tych kilkunastu dni kwitło wszystko: od tulipanów po rododendrony, od mirabelki po jabłonie… Teraz kwitną bzy, azalie, rododendrony, piwonie mają już wielkie pąki (i nie piszę tu o piwoniach wczesnych, tzw. majowych, bo te kwitną już w najlepsze). Ale kalendarz prac na maj jest jak najbardziej aktualny. Zerknijcie i przypomnijcie sobie co jeszcze jest do zrobienia. AKTUALIZACJA 1 maja 2017 roku Poniżej przygotowany w ubiegłym roku kalendarz ogrodnika na maj. Patrząc za okno, jakoś trudno sobie wyobrazić, że to maj. Ale tak jest i myślę, że już pogoda pozwoli nam od teraz cieszyć się wiosną w jej najpiękniejszym wydaniu. Po zimnym, zimowym kwietniu prac w ogrodzie pewnie mamy więcej niż w ubiegłym roku, gdyż zimowa aura do ostatnich dni poprzedniego miesiąca pewnie nie pozwoliła wykonać wszystkich niezbędnych, kwietniowych prac. Zerknijcie TUTAJ co jeszcze zostało Wam do zrobienia z kwietnia, a potem na bieżąco to co do zrobienia w maju.

Artykuł Kalendarz ogrodnika – maj pochodzi z serwisu U Leonardy.

czytaj więcej

Kalendarz ogrodnika kwiecień

Aktualizacja 1.04.2020 Aktualizacji jest sporo… Pierwsza taka, że wszystkie odnośniki do sklepu Akcenty ogrodowe są nieaktywne, bo… sklep już nie istnieje. Kolejna to taka, że… dawno mnie nie było, ale właśnie wracam! Natomiast niewiele się zmienia jeśli chodzi o prace w ogrodzie. I zacytuję tutaj słowa piosenki z filmu “Przedwiośnie”, które idealnie pasują do sytuacji w dzisiejszej rzeczywistości każdego z nas: “…Czas nas uczy nadziei Chociaż runął ci świat wiosna przyjdzie i tak” AKTUALIZACJA 3.04.2018 Wszyscy wiemy jak zmienna jest pogoda, ale żeby aż tak? Nie wiem jak Wy, ale ja nim przejdę do prac zaplanowanych na kwiecień, muszę najpierw przerobić niemalże cały kalendarz ogrodnika na marzec. Nie udało mi się w marcu zrobić prawie nic, oczyściłam tylko rabaty z pozostałości ubiegłorocznych bylin, przycięłam część traw i 1 (!) hortensję. Początek kwietnia u mnie jest bardzo pracowity. A jeszcze cała masa prac bieżących… Kwiecień… dni już są dłuższe niż noce, słońce częściej i cieplej przygrzewa więc do prac w ogrodzie też łatwiej się zmobilizować. Co robimy w kwietniu? Przycinamy Kończymy przycinanie drzew i krzewów kwitnących latem i jesienią (TUTAJ podpowiedź co i jak tniemy). W tym roku ja dopiero w kwietniu będę przycinać róże – tniemy je wtedy, kiedy lokalnie kwitną forsycje. Jak to zrobić? TUTAJ podpowiedź. Po kwitnieniu możemy przyciąć krzewy kwitnące wiosną: forsycje, migdałki… Trawnik Przeprowadzamy wertykulację trawnika, czyli nacinamy darń specjalnym urządzeniem z nożykami (o wertykulacji i wiosennej pielęgnacji trawnika TUTAJ). Wysiewamy po raz pierwszy nawóz na trawniku. Nawozy do kupienia w sklepie internetowym Akcenty ogrodowe. Najprawdopodobniej po raz pierwszy w tym roku przeprowadzimy koszenie trawnika. Teraz jest też dobry czas na zakładanie nowego trawnika.  Rozmnażamy Rozmnażamy byliny przez podział karp (np. marcinki, rozchodniki okazałe, żurawki, funkie). Możemy spróbować ukorzeniać sadzonki zdrewniałe (pobrane specjalnie lub tzw “pozostałości” po cięciu – nic nie tracimy). Siejemy do gruntu i sadzimy Pod koniec miesiąca możemy wysadzić kępy dalii i cebule mieczyków do gruntu. Wysiewamy do gruntu wiele roślin jednorocznych (np. aksamitki, groszek pachnący, dziwaczek, kosmos, czarnuszka, chaber). Pielęgnujemy Nawozimy rośliny ozdobne oraz krzewy i drzewa owocowe.  Zwalczamy pierwsze pojawiające się szkodniki (np. mszyce, przędziorki). Prace w warzywniku Kwiecień to czas wysiewu większości warzyw. Rozpoczynamy od: marchwi, pietruszki, cebuli, grochu, bobu; siejemy sałatę, rzodkiewkę koper, szpinak – najlepiej w odstępach dwutygodniowych, wówczas będziemy mieć ciągłość zbiorów przez dłuższy czas. Pod koniec miesiąca siejemy buraki. Pikujemy pomidory i paprykę (jeszcze nie wysadzamy do gruntu!) Korzystamy z pięknej pogody, której, mam nadzieję, nie braknie nam w tym miesiącu. Pewnie już pojawią się pierwsze grille, kawki na tarasach… Ach, cudowny czas przed nami! I na ten czas życzę nam wszystkim siły, otwartych oczu i uszu na piękno przyrody. A teraz porcja przysłów na kwiecień: Kwiecień-plecień, bo przeplata, trochę zimy, trochę lata. Kwiecień czasem kwieciem ściele, albo śniegiem przyjaciele. Jeżeli w kwietniu posuszy, nic się w polu nie ruszy. Kwiecień, kiedy deszczem plecie, to się maj wystroi w kwiecie. Choć już w kwietniu słonko grzeje, nieraz pole śnieg zawieje. Gdy w kwietniu ciepłe deszcze padają, pogodną jesień zapowiadają. Grzmot w kwietniu dobra nowina, już szron roślin nie pościna. Gdy w kwietniu słonko na dworze, nie będzie pustek w komorze. Mokre dni kwietnia zazwyczaj wróżą, że w lecie będzie owoców dużo.

Artykuł Kalendarz ogrodnika kwiecień pochodzi z serwisu U Leonardy.

czytaj więcej

Kalendarz ogrodnika marzec

Aktualizacja 31.03.2020 Na koniec miesiąca chyba nie ma co aktualizować wpisu, ale jeżeli ktoś jeszcze nie uporał się z wszystkimi pracami przeznaczonymi na marzec to może je wykonać na początku kwietnia. Ja np. jeszcze nie przycięłam wszystkich róż i… w sumie dobrze, bo wstałam dzisiaj a u nas zima za oknem, jakiej jeszcze w tym roku nie było! Ale jak tylko zrobi się ciepło, biegnę z sekatorem na te moje róże… Aktualizacja 1.03.2018 No, to teraz mamy porównanie pogodowe na przełomie lat. Zobaczcie jak luty lutemu nierówny. Poniżej, i z oryginalnego wpisu, i z aktualizacji zobaczycie, że w ciągu tych ostatnich 2 lat nie było tak jak teraz: ostatni tydzień lutego to bardzo niskie temperatury. U mnie każdego ranka od -14 do -19! Dzisiaj było -16! I chociaż dni są dłuższe, słoneczne, to nie ma mowy, żeby ktokolwiek zrobił cokolwiek w lutym w swoim ogrodzie. Jak więc tylko pogoda zrobi się wiosenna, prac czeka nas co niemiara. Nie będziemy mogli jej rozłożyć w czasie, bo jak tylko zrobi się cieplej, wszystko “ruszy z kopyta”. Przeczytajcie wiec krótkie przypomnienie sytuacji sprzed roku, a potem zapraszam na “przypominajkę” co robimy w marcu. Aktualizacja 1.03.2017 Wpis przedstawiający kalendarz ogrodnika na marzec jest aktualny prawie w całości. Aktualizacji wymagają jedynie dane pogodowe: w ubiegłym roku marzec powitał nas śniegiem po ciepłym lutym, tegoroczny marzec zaczyna się wiosennie a tylko 2 ostatnie dni lutego były ciepłe. Cały luty był mroźny i zimowy. Inaczej niż w ubiegłym roku święta wielkanocne wypadają dopiero w kwietniu. Pozostałe dane są aktualne, tym bardziej wymagane prace w naszych ogrodach. Zapraszam na wpis Kalendarz ogrodnika marzec przygotowany 1.03.2016r. W marcu ogrodnik już ma coraz mniej czasu na kawę, a ogrodnik kawosz coraz mniej czasu na sen (bo z kawy nie zrezygnuje). Ale za to ogrodnik w marcu jest w swoim żywiole. Zaczyna się właśnie najbardziej pracowity miesiąc w roku. I najbardziej kreatywny. Jeżeli wśród ogrodników jest ktoś kto nie lubi prac z sekatorem to przed nim ciężki czas. Bo marzec to czas cięcia, cięcia i… cięcia. Uporządkujmy. Co robimy w marcu? Zdejmujemy okrycia roślin Usuwamy suche resztki roślin z rabat, jeżeli nie zrobiliśmy tego do tej pory Przycinamy trawy Przycinamy wszystkie krzewy wymagające cięcia na wiosnę Z odciętych fragmentów roślin można spróbować zrobić sadzonki  (są to sadzonki zdrewniałe) Najtańszy sposób uzyskania nowych egzemplarzy roślin 😉 Róże przycinamy dopiero jak zakwitną forsycje Uzupełniamy ściółkę na rabatach Wykonujemy oprysk na kędzierzawość liści brzoskwiń (chyba, że ktoś zrobił to w lutym – ja nie zdążyłam) Wysiewamy nasiona roślin jednorocznych, (najlepiej trzymać się instrukcji na opakowaniu producent najczęściej najlepiej wie, jakich warunków potrzebują rośliny do wzrostu – być może w wolnej chwili postaram się zebrać terminy siewu roślin. (Edit: Udało się. TUTAJ terminy wysiewu kwiatów jednorocznych a TUTAJ terminy wysiewu warzyw) Po nasiona zapraszam oczywiście do sklepu …akcenty ogrodowe robimy rozsady warzyw (np. pomidorów, papryki, bakłażana) wysiewamy pierwsze warzywa do gruntu (cebula, marchew, pietruszka, koper, groch) Rośliny wysiane wcześniej mogą wymagać pikowania. Robimy to dopiero wtedy, gdy roślinom wyrośnie przynajmniej 1 para liści właściwych. Dla niedoświadczonych ogrodników: te dwa pierwsze listeczki, to liścienie, one się nie liczą. Możemy wsadzić do donic kłącza i bulwy roślin kwitnących latem (np. kanny, begonie). Przyspieszymy w ten sposób termin kwitnienia, gdyż rośliny te mają bardzo długi okres wzrostu a potrzebują do niego dosyć wysokiej temperatury. W gruncie teraz by po prostu zmarzły. Jeżeli pogoda pozwoli, tzn. będzie sucho, trzeba pomyśleć o wertykulacji trawnika (chociaż prognozy nie są optymistyczne w tym względzie), ale to dopiero pod koniec miesiąca Marzec to też dobry czas na podział bylin (marcinków, liliowców, rudbekii, jeżówek…) i traw ozdobnych W tym roku Wielkanoc wypada w marcu warto się więc do niej przygotować już w połowie miesiąca. Na 2 tygodnie przed świętami zetnijmy gałązki forsycji, brzozy czy migdałka. Wstawione do wody rozkwitną na wiosenne święta podkreślając najpiękniejszą porę roku. Pamiętajmy też o wysianiu rzeżuchy i owsa. Rzeżuchę wysiejmy 1,5 tygodnia, owies 2 tygodnie przed świętami  (tego drugiego jeszcze nie siałam, ale bardzo mi się podoba taka łączka świeżej zieleni i w tym roku spróbuję wysiać) I jeszcze porcja przysłów na marzec W marcu jak w garncu. Gdy marzec mglisty, w lecie czas dżdżysty. Na świętego Kazimierza (4.III) dzień się z nocą przymierza. Gdy mróz w marcu dnia dziesiątego, jeszcze czterdzieści dni mrozu takiego. Na św. Grzegorza (12.III) idzie zima do morza. Święty Józef (19.III) pogodny, będzie roczek wodny. Jeśli w Wielki Piątek deszcz kropi, radujcie się chłopi. Gdy gęś dzika w marcu przybywa, ciepła wiosna bywa. Gust kobiety, łaska pańska i marcowa pogoda zawsze niestałe. No tak, marzec powitał nas śniegiem, a było już tak wiosennie… Ale miejmy nadzieję (a wynika ona z ostatniego przytoczonego przeze mnie przysłowia), że marzec jak kobieta, zmienny jest… Szykujmy się więc do pracy 🙂

Artykuł Kalendarz ogrodnika marzec pochodzi z serwisu U Leonardy.

czytaj więcej

Kalendarz ogrodnika – październik

Długie wieczory, trzaskający w kominku ogień, poranne mgły… Mamy jesień. Pamiętajmy, że jesień jest piękna, kolorowa i chociaż często już nie jest ciepło, to takie ilości ciepłych barw dookoła potrafią wlać trochę optymizmu do nawet najbardziej antyjesiennie nastawionych osób. A jeżeli jeszcze pojawią się ciepłe dni chwytajmy je niczym nitki babiego lata i korzystajmy z nich całymi garściami. Październik to czas  porządków w ogrodach, na rabatach, przygotowań do zimy i wiosny. Co robimy teraz wśród naszych roślin czyli jak wygląda kalendarz ogrodnika na październik? Sadzimy cebule wiosennych roślin: tulipanów, czosnków ozdobnych, irysów, szafirków. Możemy to robić dopóki ziemia nie zamarznie. Mnie zdarzyło się nawet sadzić cebule w grudniu i też zakwitły! Sadzimy róże z gołym korzeniem. Teraz, jesienią w szkółkach jest większy wybór odmian tych róż. Wiadomo, że przez zimę nikt nie wyprodukuje nowych sadzonek więc wiosną sprzedawane są tylko te, które nie zostały sprzedane jesienią. Ja sadziłam swoje róże zarówno jesienią (z gołym korzeniem) jak i wiosną (z gołym korzeniem i doniczkowe) wszystkie mi się przyjmowały bez problemu, ale ze względu na ten wybór polecam jesienny termin. Po pierwszych przymrozkach (których nie mieliśmy w tym roku we wrześniu) wykopujemy bulwy i cebule roślin nie zimujących w gruncie (dalie, kanny, mieczyki) Pamiętajmy o sprzątaniu liści z trawnika. Zalegające, zwłaszcza duże liście (katalpy, klonu) blokują dostęp powietrza do trawy i wiosną możemy mieć więcej pracy z doprowadzeniem trawnika do pięknego wyglądu. Najprostszym sposobem usunięcia liści z trawnika jest zebranie ich kosiarką. Ustawiamy kosiarkę na najwyższy poziom i “kosimy” trawnik z liści, które rozdrobnione możemy dołożyć do kompostownika. Nie proponuje natomiast usuwania liści z rabat. Stanowią one naturalną ochronę korzeni roślin przed zimnem. Nie wiem jak będzie z ilością deszczu w tym miesiącu, gdyby były okresy suszy pamiętajmy o podlewaniu roślin zimozielonych, muszą one być odpowiednio nawodnione przed nadejściem mrozów. Nadal możemy dzielić i sadzić byliny. Ja pod koniec października rozmnażałam kilka lat temu żurawki, świetnie rosną do dziś.  Usuwamy nieatrakcyjnie wyglądające, przekwitnięte oraz zważone pierwszymi przymrozkami rośliny. Jeżeli nie zmieniliśmy dekoracji w donicach na jesienne, można jeszcze to zrobić. Rośliny odporne na niskie temperatury (wrzosy, trawy) długo będą atrakcyjnie wyglądać w naszych donicach. Musimy już sprzątnąć wrażliwe rośliny tarasowe, które chcemy przezimować (fuksje, pelargonie, wrażliwe trawy). Ścinamy pędy o połowę i przechowujemy w widnych pomieszczeniach w temp. powyżej 5 stopni. AKTUALIZACJA 1.10.2017 Tegoroczny wrzesień był bardzo deszczowy. Sprzyjało to rozwojowi grzybów. I to nie tylko tych w lasach, gdzie wysyp “prawdziwków” był tak duży, że najstarsi grzybiarze nie pamiętają 😉 ale też niestety grzybów na roślinach. Wiele z nich (roślin) jest zaatakowanych przez mączniaka czy inne choroby grzybowe. Początek października to jeszcze dobry czas, by popryskać je środkiem przeciwgrzybiczym. Jeżeli tylko pogoda jest bezdeszczowa wykonajmy ten zabieg, jeżeli nie udało się tego zrobić do końca września (bo najlepiej oprysk wykonać właśnie do końca września – ale co zrobić, jak cały wrzesień padało?) Na koniec październikowe przysłowia: Gdy październik mroźny, to nie będzie styczeń groźny . Gdy w październiku ciepło chadza, w lutym mrozy naprowadza. Kiedy październik śnieżny i chłodny, to styczeń zwykle łagodny. Gdy październik z wodami, grudzień z wiatrami. Gdy październik mokro trzyma, zwykle potem ostra zima. Październik ciepły, będzie luty skrzepły.

Artykuł Kalendarz ogrodnika – październik pochodzi z serwisu U Leonardy.

czytaj więcej

Kalendarz ogrodnika – wrzesień

Wrzesień… Z czym Wam się kojarzy? Mnie jeszcze z początkiem roku szkolnego. Kiedy dzieci zostaną oddelegowane do szkoły, czas wreszcie nabierze ustalonego rytmu. Wrzesień to też wrzosy, grzyby, babie lato, szeleszczące pod stopami liście i ostatnie dni ciepłego słońca muskającego twarze.  Tegoroczny wrzesień rozpoczął się wakacyjną jeszcze pogodą, ale budzący się coraz później dzień i coraz wcześniej zapadający zmrok nieuchronnie przypominają, że to już nie lipiec, ani nawet sierpień. A jak mają się nasze ogrody? Są często już jesienne, w ciepłych barwach. Bo nawet osoby (do których się zaliczam), które unikają w ogrodach ognistych czerwono – pomarańczowo – żółtych barw w najbliższym czasie muszą się przestawić i zaakceptować ciepłe, jesienne kolory. Co powinniśmy zrobić we wrześniu w ogrodach? naturalnie nadal odchwaszczamy rabaty; usuwamy przekwitnięte kwiaty i te części roślin, które nie wyglądają atrakcyjnie; zbieramy przy okazji nasiona, przechowujemy je w papierowych torebkach lub kopertach, koniecznie opisane! NIE przycinamy już drzew i krzewów, by nie pobudzić do wzrostu młodych przyrostów, które nie zdążą zdrewnieć przed zimą. Z tego samego powodu NIE NAWOZIMY już roślin wieloletnich nawozami azotowymi (dotyczy to również trawnika), natomiast  zasilamy trawnik i rośliny specjalnym nawozami jesiennymi, mają one zwiększone ilości fosforu i potasu, przez co wpływają na wzmocnienie systemu korzeniowego i łatwiejsze przezimowanie roślin; nawozów używamy jednak oszczędnie; planujemy wiosnę 🙂 poprzez wysadzanie cebul większości roślin; w pierwszej połowie września sadzimy narcyzy, przebiśniegi, puszkinie, szachownice w drugiej połowie miesiąca możemy już mieć posadzone tulipany,  szafirki, cebulice, hiacynty, krokusy, kosaćce cebulowe; pamiętajmy o zasadzie, która mówi, że głębokość sadzenia cebul zależy od ich wielkości i jest trzykrotnie głębsza niż wielkość cebulki; wysadzamy na miejsca stale rośliny dwuletnie: bratki, niezapominajki, dzwonki, goździki, dziewanny, malwy. do połowy września możemy przesadzać iglaki; zdążą się jeszcze ukorzenić przed zimą; możemy również dzielić i rozmnażać byliny, np. żurawki, macierzankę, floksy; Kalendarz ogrodnika na wrzesień obejmuje również wykopanie bulw roślin nie zimujących w gruncie; są to mieczyki, pacioreczniki, dalie; robimy to wraz z nadejściem pierwszych przymrozków; wykopujemy rośliny, obcinamy części nadziemne, lekko przesuszamy a następnie delikatnie oczyszczamy z resztek podłoża i układamy w skrzynkach przesypując torfem i piaskiem, aby nie wyschły; przechowujemy najlepiej w temp. 5-8 stopni bez dostępu światła; Możemy również ścinać kwiaty do suchych bukietów, np. kwiatostany hortensji. Nie róbmy tego zbyt wcześnie, ponieważ zawarta w kwiatach woda parując spowoduje marszczenie się kwiatów. Najlepiej pozwolić im się wybarwić na krzewach, ale ściąć zanim zważy je przymrozek.  A co nam mówią mądrości ludowe na wrzesień? Pierwszy września pogodny, w zimie czas wygodny. Gdy wrzesień z pogodą zaczyna, zwykle przez miesiąc pogoda trzyma. Gdy na święty Idzi (1.09) ładnie, śnieg na pewno późno spadnie. Szron wrześniowy i pajęczyny po ziemi, są snadź znakiem tęgiej zimy. Gdy wrzesień bez deszczów będzie, w zimie wiatrów pełno wszędzie. Gdy grzyby wielkie korzenie mają, wielką zimę zapowiadają. Jeśli wrzesień będzie ciepły i suchy, pewno październik nie oszczędzi pluchy. Czym dłużej jaskółki we wrześniu zostają, tym dłużej piękne i jasne dni bywają. Gdy we wrześniu grzybów brak, niezawodny zimy znak.

Artykuł Kalendarz ogrodnika – wrzesień pochodzi z serwisu U Leonardy.

czytaj więcej